Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
3.0

Harley-Davidson Ultra Limited - koniec pewnej epoki

Prezentacja rodziny touringów mogła odbyć się tylko w USA – szerokie drogi, niewielki ruch i ograniczenia prędkości do 55 mil/h. W takich warunkach turystyczne Harleye-Davidsony czują się najlepiej.

W ponadstuletniej historii w firmie Harley-Davidson skonstruowano zaledwie dziewięć V-twinów, które przez lata modyfikowano na wszelkie możliwe sposoby. Miałem okazję wypróbować, jak działa najnowszy, który właśnie debiutuje w maszynach turystycznych. Tekst Jacek Ociepko, zdjęcia Harley-Davidson

Na początek zagadka: co oznacza osiem w nazwie silnika Milwaukee Eight? Historyczną kolejność? Nie, nie zgadłeś. Ten V-twin jest dziewiątą jednostką napędową w historii marki. Jeśli wziąć pod uwagę, że pierwszy silnik tego typu został zbudowany w 1909 roku, oznacza to, że czas w Harleyu płynie bardzo wolno. Pojemność? Też nie. Ten nowy występuje w dwóch wersjach o pojemności 107 lub 114 cali3 w zależności od modelu motocykla.

Otóż Eight jest pierwszym seryjnym big twinem, w którego głowicach pracują po cztery zawory. I teraz wszystko jest jasne. W nowym V-twinie nie zmienił się ani kąt między cylindrami (45O), ani sposób mocowania obu korbowodów (tak jak przed laty oba są na wspólnym czopie), więc jeśli bałeś się, że nowy Harley straci swój charakterystyczny gang, możesz odetchnąć z ulgą. No dobrze, może normy hałasu skastrowały nieco kultowe brzmienie, które jest teraz nieco cichsze i pozbawione głośnych strzałów w tłumik podczas redukcji. Na pocieszenie: razem z nowym twinem pojawiła się cała masa akcesoryjnych tłumików, które powinny rozwiązać problem.

  

Nie tylko Tri Glide

Nowy silnik trafi też do trójkołowców. W przyszłym sezonie jedynak Tri Glide dostanie towarzystwo bajeranckiego Freewheelera. Tri Glide będzie miał silnik z głowicami dochładzanymi cieczą, we Freewheelerze będzie to podstawowy Milwaukee Eight. 
Podróżowanie takimi maszynami to wielkie przeżycie. Nie lubią one ani dużych szybkości, ani ciasnych zakrętów. W winklach pasażer musi trzymać się z całych sił. Zawieszenia... Lepiej, żeby droga była równa jak stół. Z tej dwójki wybrałbym Freewhellera.

 

 

Harleye wśród jeleni

Jesteśmy na północy Stanów Zjednoczonych, tuż przy granicy z Kanadą. To właśnie tu, w krainie pick-upów, gości z brodami do pępka, ubranymi w kraciaste koszule, i jeleniami traktującymi drogi jak własne terytorium będziemy jeździli motocyklami z nowymi silnikami Milwaukee Eight. Na pierwszy ogień trafią one do ekskluzywnych modeli z rodziny Touring, których właśnie dosiadamy. W kolejnych latach nowe V-twiny pojawią się również w sprzętach z serii Softail i Dyna.

Spece z Harleya-Davidsona chwalą się, że podczas konstruowania silnika bardzo duże znaczenie miały opinie użytkowników. Poproszono ich o wskazanie, co im się podoba, a co ich wkurza w motocyklach z Milwaukee. Wiesz, co było jednym z zarzutów? To, że podczas postoju rozgrzany silnik zbyt mocno podgrzewa im tyłek. Czy była to tylko marketingowa bajka – tego nie wiem, ale prawda jest taka, że w nowym modelu przesunięto kolektor wydechowy tylnego cylindra, zmieniono położenie katalizatora, dodano maleńki metalowy spojlerek i to wystarczyło! Grilowana szynka odchodzi w zapomnienie, podobnie zresztą jak charakterystyczne i dość mocne wibracje podczas jazdy.

W silniku kręci się wałek wyrównoważający, mimo to na biegu luzem drgania wcale nie wydają się być słabsze niż w Twin Camie. To prawda, w Milwaukee Eight obroty silnika na postoju obniżono do zaledwie 850/min, co sprawia wrażenie, że da się usłyszeć kolejne suwy pracy. Wielkie jak popielniczka (100 mm średnicy) i ciężkie tłoki szarpią równie wielkim i ciężkim wałem korbowym, stąd wibracje na postoju. Wystarczy jednak, że wyjedziesz na ulicę, dodasz trochę gazu, a kierownica przestanie trząść się w rytm pracy twina. Podczas prezentacji zaliczyliśmy kilka przejazdów po 300 km i podczas nich drgania nie były najmniejszym problemem.

Głośny klang podczas wbijania jedynki też znakiem rozpoznawczym wielkich V-twinów. Jeśli kochałeś ten dźwięk, niestety mam złą wieść. W Milwaukee Eight skrzynia działa o wiele ciszej i płynniej. Jak to zrobiono? Tajemnica. Dla ciebie ważniejsze będzie, że kolejne przełożenia zapinają się precyzyjnie, do czego nie musisz przykładać dużej siły. Przebijanie biegów piętą pozostało, choć dzisiaj jest to element stylu, a nie rozwiązanie problemu opornie wchodzących przełożeń. W nowym silniku skrzynia biegów jest przyjaźniejsza, choć chyba nie wszystko poszło idealnie. Znalezienie luzu w testowych motocyklach było sporym wyzwaniem, pod światłami prawie niewykonalnym.

413 kg do turystyki

Przesiadam się na jednego z najbardziej klasycznych turystyków Harleya – Ultra Limited. To ponad 413 kg metalu o ponadczasowym stylu. Czy podoba mi się? Choć sam się sobie dziwię, muszę powiedzieć, że chętnie widziałbym go w swoim garażu. Jest tylko jeden problem: drobne 134 000 złotych. Pod względem wyglądu równie fajny jest Road King. Ale to całkiem inna maszyna, nie tak efektowna, jak Ultra.

  

Jeden rzut oka i od razu wiesz, z jakim silnikiem masz do czynienia. Osłona pod kanapą zmniejsza grzanie „w tych” miejscach.

Wszystkie modele turystyczne AD 2017 mają widelec pochodzący od Showa, a w tylnym zawieszeniu pojawiło się pokrętło do hydraulicznej regulacji napięcia sprężyn.

Trzy kufry mają łączną pojemność 113 litrów. Z projektu Rashmore pochodzi system ich zamykania – każdy tylko jednym cynglem.

Każda Ultra musi być ultrakomfortowa, dlatego na pokładzie znajdziesz seryjną nawigację, rozbudowany zestaw grający itp. Zegary są niezmienne od lat. I bardzo dobrze!

 

 

Gdy usiądziesz na wielkiej i miękko tapicerowanej kanapie za charakterystyczną owiewką typu batwing, błyskawicznie wczujesz się w klimat Ameryki. W Ultrze wszystko jest ogromne. Kierownica została wygięta z maszywnej rury, ogromny, prawie 23-litrowy zbiornik rozpycha twoje kolana, stopy stawiasz na wielgachnych podłogach a obie klamki to spory kawał żelastwa. Wystarczy jednak, że trafisz na typowego amerykańskiego pick-upa, aby wrażenie wielkości znikło.

Oderwanie tego kolosa od ziemi to spore wyzwanie, dlatego trzeba dobrze wybrać miejsce parkowania, bo biegu wstecznego sprzętowi brak. Motocykl przyspiesza majestatycznie. Nie ma sensu wkręcanie silnika na obroty, bo momentu obrotowego masz od groma i jeszcze trochę. Gdy wskazówka obrotomierza przekroczy liczbę 2000, toczysz się z prędkością 50 mil/h na szóstce. Teraz wystarczy śmiało odkręcić gaz, by bike zaczął płynnie przyspieszać. Bez szarpania, dławienia się z bulgotem charakterystycznym dla silników o dużej pojemności.

Spokój = fun

Milwaukee Eight jest elastyczniejszy i płynniej reaguje na ruchy nadgarstkiem niż Twin Cam. Dokręcenie go do odcięcia też nie jest problemem – twin robi to z zaskakującą łatwością. Tyle że jest to całkowicie pozbawione sensu. Jadąc Ultrą to ty jesteś królem drogi i nie musisz się nigdzie spieszyć. No i nie wolno zapominać, że łamanie przepisów drogowych w Stanach nie jest dobrym pomysłem, szczególnie jeśli nie masz portfela jak Donald Trump. Dlatego podczas jazd testowych rzadko przekraczałem granicę 70 mil/h (110 km/h). W takich warunkach nowe zawieszenia nie miały zbyt wiele roboty. Teraz Harleye mają produkty Showy, które są lżejsze i charakteryzują się liniową charakterystką pracy. Widelec z goleniami o średnicy 41 mm bez problemu radzi sobie z masą Ultry, a szerokie luki i równy asfalt nie stawiają przed nim zbyt dużych wymagań. Z tyłu dwa pneumatyczne sterowane amortyzatory zastąpiono nowymi, z których ten z lewej ma regulację sztywności sprężyny, do czego służy klasyczne pokrętło. Rozwiązanie jest proste i łatwe w obsłudze, trudno więc orzec, dlaczego tak późno pojawiło się w turystykach z Milwaukee.

Gdy dziś wspominam wyprawę do Seattle, przed oczami stają mi niesamowite widoki, tańsze niż w Europie paliwo oraz brak mi charakterystycznego cykania stygnącego Cam Twina. Milwaukee Eight kończy pewną epokę.

  

 Nowy silnik Milwauke Eight

Milwauke Eight jest o wiele mocniejszy i elastyczniejszy od poprzednika. A że dopadła go lekka chrypa... No cóż, od czego są akcesoryjne wydechy...
To koniec epoki dwuzaworowców. W każdej z głowic Milwaukee Eight pracują po cztery zawory, a napędza je wałek rozrządu umieszczony głęboko w bloku silnika. Gaźniki zastąpiono wtryskiem paliwa, a do każdej z głowic wkręcono dwie świece zapłonowe. Stopień sprężania wzrósł do 10:1. W porównaniu do Twin Cama niezmieniony pozostał skok tłoków – 111 mm. Na razie Harley nie chwali się mocą Ultry Limited, ale dostaliśmy cynk, że będzie ona wynosiła 91 KM dla silnika o pojemności 107 cali3 i 102 KM dla wersji o pojemności 114 cali3. Moment obrotowy w zależności od wersji to 150 albo 153 Nm przy zaledwie 3250 obr/min. W motocyklach z Ultrą w nazwie głowice będą dochładzane cieczą. Pojawią się też zestawy podnoszące osiągi Screamin’ Eagle.

   

 

Dane techniczne H-D Ultra Limited

SILNIK  
Budowa: czterosuwowy, V-twin, dwucylindrowy, chłodzony powietrzem/olejem/cieczą, rozrząd OHV, cztery zawory na cylinder, elektryczny rozrusznik.
Przeniesienie napędu: mechanicznie sterowane, wielotarczowe sprzęgło mokre, skrzynia 6-biegowa, napęd tylnego koła pasem.
Pojemność skokowa 1746 cm3
Śr. cylindra x skok tłoka 100 x 111,1 mm
Stopień sprężania 10:01
Maks. moment obr. 153 Nm przy 3250 obr/min
   
Podwozie  
Rama stalowa  
Zawieszenia: przód – widelec teleskopowy, tył – dwuramienny wahacz, dwa amortyzatory, regulowane napięcie wstępne sprężyn.
Hamulce: przód – dwie tarcze, zacisk 4-tłoczkowy, tył – jedna tarcza, zacisk jednotłoczkowy, seryjny ABS.
Rozmiary opon p/t 130/80 17 / 180/65 16
   
WYMIARY I MASY  
Rozstaw osi 1265 mm 
Wysokość kanapy 740 mm
Masa z paliwem 413 kg
Pojemność zbiornika paliwa 22,7 l
   
CENA (jesień 2016)  od 134 130 zł

 

 

Amerykańskie ciężarówki, tak jak motocykle, są ogromne. Widok takiego auta na drodze budzi szacunek.

 

Tankowanie motocykla w USA to czysta przyjemność. 2,79 $ (czyli 10,7 zł) za galon (3,87 l) daje 2,75 zł/l. Tam to podobno strasznie drogo.

zobacz galerię

Zobacz również:
Wszystkie trzy maszyny biorące udział w tym teście mają w sobie gen buntownika oraz co najmniej dwucylindrowy silnik. BMW, Honda i Triumph są w stanie sprawić, że życie stanie się piękniejsze. 
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij