| 2009-07-17 Autor: Lech Wangin, Zdjęcia: archiwum | ||
Dodaj do:
|
Teoria evolucji
Musi jeździć jak nowy, a wyglądać jak stary – tak można opisać
filozofię budowy amerykańskich big twinów, od 20 lat najlepiej
reprezentowaną w modelach rodziny Softail.
Pod koniec lat 70. było wiadomo, że ciężkie Harleye pod względem osiągów nie są w stanie dotrzymać kroku „japończykom”. Nadzieję pokładano w tym, że Amerykanie kupują Harleye nie dla prędkości, lecz dlatego, że chcą jeździć motocyklem o odpowiednim – tradycyjnie amerykańskim – wyglądzie i brzmieniu.
U schyłku swojej kariery, silnik Shovelhead, który od 1966 r. napędzał wszystkie big twiny, był znany przede wszystkim z wycieków oleju i awarii. W tej sytuacji nie ma się co dziwić, że sprzedaż amerykańskich maszyn spadała. Mimo to, w 1984 r., ujrzał światło dzienne nowy silnik. Przejął on od poprzednika podstawowe założenia, lecz był znacznie nowocześniejszy. Najmłodszego przedstawiciela dynastii big twinów nazwano Evolution, co oznaczało ewolucję – udoskonalanie tego, co jest, zamiast rewolucyjnych fajerwerków technicznych. Zgodnie z tą dewizą, Evo – jak w skrócie nazywano silnik – miał te same wymiary i układ cylindrów, a co za tym idzie tę samą pojemność, co Shovelhead – 1340 cm3. Zachowano również chłodzenie powietrzem i kształt skrzyni korbowej. Dzięki wprowadzeniu aluminiowych cylindrów, był lżejszy. Tłoki pochodzące z renomowanej niemieckiej firmy Mahle miały płaskie denka, a luz tłoka w cylindrze zredukowano do 0,04 mm. Zupełnie nowe głowice, o korzystniejszym kształcie komory spalania, z zaworami rozchylonymi pod ostrzejszym kątem, pozwoliły uzyskać wyższy stopień sprężania (8,5:1). Zmiany w układzie rozrządu i korzystniejszy przebieg kanałów w głowicach spowodowały, że lżejszy silnik rozwijał większą moc oraz lepiej znosił pracę na wysokich obrotach. Oprócz tego, aluminiowe cylindry lepiej odprowadzały ciepło, a przekonstruowany układ smarowania pozwolił wreszcie zapomnieć o wyciekach oleju, przy jednocześnie poprawionym smarowaniu i chłodzeniu elementów silnika. Evolution to było to, czego firma potrzebowała, by wyjść na prostą. Amerykańscy motocykliści szybko docenili zalety nowej jednostki napędowej. Wkrótce Harleye zaczęły się robić modne również w Europie.
| |
|
|
| „Milwakee wibrator”: w Softailach silnik mocowano na sztywno.
|
U następcy: w silniku Twin Cam 88 B pojawiły się wałki wyrównoważające.
|
Współczesność i tradycja: widelec Springer i hamulec tarczowy.
|
Musisz być zalogowany by pisać komentarze! ZALOGUJ SIĘ >