Motocykl poleca:

Honda CRF 150 R

Poleć ten artykuł:

Honda CRF 150 R to pierwszy czterosuw, który będzie konkurował z wsusuwami o pojemności 85 cm3.

Zobacz całą galerię

Czterosuwy nie zwalniają tempa. Powoli, ale niepowstrzymanie zdobywają dla siebie coraz więcej. Padają ostatnie bastiony dwusuwowego świata – dziś już nikogo nie dziwi czterotakt w maszynie trialowej.

Kilka lat temu coś takiego było nie do pomyślenia, ale oto od tego roku maszyny z czterosuwowymi silnikami przypuściły atak na najmniejsze klasy w motocrossie. Otóż dwusuwy o pojemności 85 cm3 będą się ścigały ze 150-centymetrowymi czterosuwami. Honda postanowiła być pierwszym producentem w historii, który wystawi do zawodów taką właśnie maszynę.

Na Intermocie 2006 (jesień, Kolonia) „zieloni” szpanowali swoim najmłodszym dzieckiem – CRF-em 150 R i oto teraz jest okazja wypróbowania tej maszyny. Ponieważ nikt z redakcji nie jest takim kurduplem, by zmieścił się na tym bike’u, o pomoc poprosiłem jednego z zaprzyjaźnionych zawodników.

 


Gdyby ktoś kazał mi rozpoznać maszynę po odgłosie pracy silnika, po chwili zastanowienia postawiłbym chyba na CRF-a 250, choć niczego nie dałbym sobie za to uciąć. I dobrze bym zrobił, bo to „150”. Silnik tego maleństwa jest pomniejszoną wersją „250” lub „450” i – jak na maszynę sportową przystało – kryje sporo technicznych niespodzianek. Na przykład dwa oddzielne układy smarowania: osobny dla silnika z głowicą i układem rozrządu oraz drugi – skrzyni biegów. Takie rozwiązanie ma poprawić chłodzenie oleju. W głowicy typu Unicam pracują cztery stalowe zawory, mieszankę przygotowuje gaźnik o niebagatelnej średnicy 32 mm, a silnik waży 19,8 kg. Pewnie jesteście ciekawi, jaką osiąga moc. Jest ona porównywalna z dwusuwami o pojemności 85 cm3, a w tym konkretnym wypadku wynosi 22,6 KM, osiągane przy 12 500 obr/min. Co ważniejsze, maksymalny moment obrotowy to 13,6 Nm, a więc nieco więcej niż w dwusuwie.

Po przejechaniu kilku okrążeń toru, nasz jeździec testowy nie krył zdziwienia. Jego zdaniem, CRF 150 ma mniej mocy niż dosiadany przez niego na co dzień, przygotowany do wyczynu KTM 85. Silnik nie jest tak dynamiczny jak dwusuw i wymaga mocnego odkręcania gazu. Pokonywanie przeszkód zmusza do mocnego podrywania kierownicy, a nie tylko do dodania gazu, jak ma to miejsce w KTM-ie. Skrzynia jest ciasno zestopniowana. Przełączanie biegów nie stanowi najmniejszego problemu. Jak to w Hondzie.

Do osiągnięcia niezłych czasów swoje trzy grosze dorzuciły znakomite zawieszenia Showa. W przypadku Hondy zdecydowano się na widelec upside-down z przodu o całkiem sporej średnicy goleni, bo aż 37 mm. Z tyłu zamontowano typowy dla Hondy układ Pro-Link i aluminiowy wahacz. Centralny amortyzator, podobnie jak w dorosłych maszynkach, wyposażono w pełną regulację tłumienia. Zdaniem naszego jeźdźca testowego, zawieszenia mają jeszcze spore niewykorzystane możliwości.

Honda CRF 150 R wyznacza nowy kierunek w klasie 85, i to nie tylko, jeśli chodzi o rozwiązania techniczne czy osiągi. Ten bike jest droższy od porównywalnych dwusuwów. Być może dlatego Honda Poland nie zainwestowała w małe crossówki, i są one dostępne wyłącznie na zamówienie.

 

Tagi:

Oceń artykuł:

2.5

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij