Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
3.0

Honda Crossrunner – test

Honda Crossrunner to trzy w jednym: deczko turystyka, sporo funbike’a i trochę maszyny sportowej. Z tej mieszanki wyszło coś naprawdę niezłego. Radość z jazdy gwarantowana.

Złóż się!, skręć!, trzymaj kurs! – Honda Crossrunner wszystkie polecenia wykonuje jak dobrze wyszkolony żołnierz. Dobre cechy odziedziczył po przodkach, czy to raczej kwestia dobrego wychowania? Jedno i drugie. Jeździec nie musi walczyć z maszyną, bowiem nowy potomek Hondy chętnie słucha rozkazów i pozwala zapomnieć jeźdźcowi o konieczności używania siły.

Moment w roli głównej
Do odziedziczonych pozytywnych cech należy bez wątpienia zdrowe i niemal niezniszczalne serducho V4, które wzięto z zacnej VFR-ki. W tym sportowym turystyku o mocy 109 KM nie było ono zmuszane do częstego kręcenia na maksa: oczekiwano od niego raczej dobrej kondycji, wytrzymałości i równomiernego oddawania mocy. W zestrojeniu 102-konnego silnika Crossrunnera postawiono przede wszystkim na wytwarzanie jak największego momentu obrotowego. Modyfikacje sterującego zaworami systemu V-TEC, wtrysku oraz zapłonu mają za zadanie zapewnić pełniejsze oddawanie mocy w dolnym zakresie obrotów i sprawić, by przejście z trybu dwuzaworowego w czterozaworowy odbyło się jak najspokojniej.

Rama , prowadzący tylne koło jednoramienny wahacz, układ napędowy, a nawet zestopniowanie skrzyni biegów i przełożenie końcowe – wszystko jest identyczne jak w VFR-ze. Również zintegrowany układ hamulcowy (ABS i CBS są w wyposażeniu seryjnym) pochodzą ze sportowego turystyka. Różnice widać dopiero w zakresie ergonomii, zawieszeniach i poprowadzeniu wydechu. Układ wydechowy 4-2-1 kończy się nisko zamontowanym z boku tłumikiem, co umożliwiło umieszczenie siodła na stosunkowo niewielkiej (816 mm) wysokości, mimo że skoki zapewniającego większy komfort podwozia są w Crossrunnerze dłuższe, a prześwit wzrósł o 15 mm. Na brak miejsca nie mogą narzekać nawet wysocy motocykliści , niemniej nie należy oczekiwać komfortu rodem z podróżnego enduro – podnóżki, podobnie jak w VFR-ze – są bowiem zamontowane wysoko i bardziej z tyłu. Razem z szeroką i poprowadzoną przyjemnie do góry kierownicą (schowaną pod plastikową osłoną nieco przypominającą te znane ze skuterów) daje to wyprostowaną i rozluźnioną, a mimo to aktywną pozycję, która nie sprawia kłopotu ani podczas podróży w średnim tempie, ani w czasie dynamicznego wymiatania po winklach.

Ale czy 102 KM silnika o pojemności 800 cm3 wystarczą, by zaspokoić sportowe i turystyczne ambicje? Pod względem kultury pracy i reakcji na gaz V-czwórce nie można nic zarzucić: wibracje są prawie niewyczuwalne, na odkręcenie gazu piecyk reaguje dość chętnie, od 2000 obr/ /min wchodzi na obroty bez szarpania, powyżej 6500 obr/min zaś równo dokłada do pieca. Wystarcza to do płynnej, dającej mnóstwo radości jazdy.

Sportowy duch budzi się w okolicach 6500 obr/min. Powyżej tej granicy spokojny dwuzaworowiec zamienia się w gwałtownego czterozaworowca i okazuje ciemną stronę swojej natury. Maszyna „łapie wiatr w żagle” i ostro rwie do przodu, czemu towarzyszy dobrze stłumiony, a mimo to przyjemny dla ucha gang. Ogranicznik obrotów wkracza do akcji w okolicach 12 000 obr/min. 


     
Solidny jednoramienny wahacz sprawdził się już w sportowym turystyku VFR. Kiedy na zbyt mało kontrastowy obrotomierz padnie światło słońca, nie da się odczytać jego wskazań. Godne pochwały szerokie wsporniki lusterek oraz jasno i szeroko oświetlające drogę reflektory.

Subaru nie podskoczy
Ze stacji benzynowej z rykiem wyskakuje wściekle żółte Subaru Impreza z łysym osobnikiem za sterami. Dwa ruchy rolgazem, zejście dwa biegi niżej i bez trudu go wyprzedzam. Tak, Crossrunner, gdy zwietrzy ofiarę, umie się do niej dobrać. A przy tym ta ważąca 239 kg maszyna prowadzi się zadziwiająco lekko. Spokojnie przechodzi z jednego złożenia w drugie, precyzyjnie wchodzi w winkle i zachowuje się niezwykle neutralnie. Występujący podczas hamowania w złożeniu moment prostujący prawie nie stanowi problemu. Dopiero przy dynamicznej jeździe po wyboistej nawierzchni denerwuje komfortowe zestrojenie pozbawionego regulacji widelca, objawiające się lekką niestabilnością maszyny. W ekstremalnych przypadkach motocykl nawiązuje lekki kontakt z podłożem i poszerza zakręt. Można to jednak przewidzieć, więc dramatu nie ma.

Tym bardziej że po stronie plusów tak zestrojonych zawieszeń można jeszcze zapisać dobre wybieranie przez widelec zarówno małych, jak i dużych nierówności oraz rozpieszczający jeźdźca komfort. Na pochwałę zasługują też kapcie, w które obuto Crossrunnera: seryjne Pirelli Scorpion Trail nawet w głębokich złożeniach solidnie wczepiają się w asfalt i chronią przed niechcianymi uślizgami. Można też polegać na porządnym zintegrowanym układzie hamulcowym wyposażonym w ABS. Precyzyjnie dozowalne trzytłoczkowe zaciski z przodu niemiłosiernie wgryzają się w tarcze, zapewniając bardzo dobre opóźnienia. Niemal nienagannie pracujący ABS pozwala całkowicie zapomnieć o niebezpieczeństwie zablokowania kół. Dlaczego „niemal”? Bo gdyby pracował z większą częstotliwością, droga hamowania skróciłaby się jeszcze bardziej.

Za ostrą jazdę również w przypadku Crossrunnera trzeba zapłacić, i to w dosłownym tego słowa znaczeniu: komputer pokładowy, pokazujący m.in. bieżące i średnie zużycie paliwa, po 50 ostro przejechanych kilometrach wykazał spalanie powyżej 7 litrów na setkę. Normalna, dynamiczna jazda wysysa ze zbiornika około 5 l/100 km, co jest do przyjęcia bez większych problemów.



Hamulce działają pewnie i przewidywalnie – Crossrunner stabilnie trzyma się obranego kursu.

350-400 km do stacji
Tyle na temat funu i sportowej jazdy. A co Crossrunner oferuje w kwestii komfortu i turystycznej przydatności? Pozycja, mimo sportowego kąta ugięcia kolan, pozwala planować długie przebiegi dzienne. Niezbyt wysoka szyba chroni tułów jako tako, wystawiając na pęd powietrza głowę i ramiona. Niemniej jeźdźcowi nie doskwierają szum i zawirowania powietrza, jest więc w stanie długo utrzymywać autostradowe tempo. Widok w wystających daleko lusterkach można uznać za dobry, a to ważne, bo maszyna do najszybszych nie należy.

Przy 200 km/h następuje odcięcie zapłonu, a Crossrunner (mający – podobnie jak VFR-a – zbyt długo zestopniowaną skrzynię biegów) na szóstce taką prędkość osiąga z trudem (silnik generuje wówczas jedynie 85 KM), na piątce natomiast zabawa kończy się przy 193 km/h. Z powodu takiego zestopniowania cierpi elastyczność. Na szczęście stabilności przy dużych prędkościach nie da się niczego zarzucić. Normalne tempo jazdy pozwala liczyć na całkiem przyzwoite zużycie paliwa, dzięki czemu stacje benzynowe można odwiedzać co 350-400 km.

Taki dystans jeździec pokona bez trudu i zupełnie odprężony, natomiast nie można tego powiedzieć o pasażerze. Dosyć wysoko zamontowane podnóżki sprawiają, że – mimo iż nie będzie narzekał na brak miejsca – siedzi nieco spięty i z mocno podkurczonymi nogami.


 V-TEC zmienia charakter silnika - albo cztery, albo dwa zawory
Konstruktorzy – przynajmniej teoretycznie – zawsze mają wybór: mogą zbudować silnik o dwóch albo czterech zaworach na cylinder. Oba rozwiązania mają zalety i wady.

Dwa zawory to prostsza konstrukcja, niższe koszty produkcji, mniejszy hałas i to, że na niskich i średnich obrotach mieszanka paliwowa szybciej napełnia komorę spalania, bo dzięki mniejszemu łącznemu przekrojowi układu dolotowego ciśnienie ssania jest większe. Wada: taki przekrój ogranicza stopień napełnienia mieszanką, a tym samym maksymalną moc na wysokich obrotach.

I tu dochodzi do głosu przewaga czterech zaworów: dwa mniejsze zawory ssące mają w sumie większą powierzchnię, przez którą wpływa mieszanka paliwowo-powietrzna, niż jeden większy, a lepsze napełnienie cylindra umożliwia uzyskanie wyższej mocy maksymalnej.

Układ V-TEC łączy zalety obu systemów. Przy konkretnych obrotach (tu około 6500 obr/min) ciśnienie oleju rośnie do takiego poziomu, że nieczynna wcześniej zapadka w prowadnicy jest przesuwana nad trzonek zaworu. To sprawia, że krzywka naciska zawór, przesuwając go w dół, czyli otwiera go. W ten sposób rośnie prędkość przepływu mieszanki bądź spalin. Tak więc do tego poziomu obrotów maszyna jest dwuzaworowcem, a powyżej czterozaworowcem.

   
Pozycja „na spocznij”: krzywka jest skierowana węższą częścią do góry, sprężyna naciska na popychacz szklankowy ku górze.  Krzywka przesuwa popychacz szklankowy w dół, zapadka (kolor czerwony) nie jest wciśnięta, zawór nie otwiera się.

2 + 2 = 5, czyli synergia
Ludzie z Hondy stwierdzili, że ich najnowsze dzieło jest kombinacją cech nakeda i adventure bike’a. Gdy popatrzeć na zestaw wymagających dopłaty akcesoriów przydatnych podczas dłuższych wypraw, takich jak centralna podstawka (potrzebna np. do smarowania łańcucha), bagażnik czy lepiej chroniąca, wyższa szyba, Crossrunner ma więcej z nakeda. Z innych spraw turystycznych: ładowność wynosząca 194 kg podczas dalszych wyjazdów z pasażerem jest wprawdzie do zaakceptowania, ale nie sposób nazwać jej dużą.

Czym właściwie jest więc Crossrunner: niesprawiającym problemów sprzętem do codziennego użytku, zwinnym fun bike’em czy wygodnym turystykiem? Odpowiedź brzmi jak wykręt: jest tym wszystkim i zarazem czymś zupełnie innym. Nie jest w 100% żadnym z nich, ale nie znaczy to, że jest pomyłką. Inaczej mówiąc: konstruktorom Hondy udało się w przypadku Crossrunnera osiągnąć efekt synergii. Wikipedia: „Synergia, efekt synergiczny – współdziałanie różnych czynników, którego efekt jest większy niż suma poszczególnych działań”. Ludzkim językiem: Crossrunner to mieszaniec, który całkiem nieźle sobie radzi.

zobacz galerię

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    The first lot of Arterial: Akai Yakusoku parent pastime for succeed, chances are enlightened a video cartoons television show(Pictured adequate) Yr after. Crunchyroll streamed those cartoons outside of okazaki, japan like it broadcasted. The storyplot involves a move scholar beginner given its name Khei Hasekura to whom locates that's any new kinds of online computer support snowdonia faculty, Shchikan school, Has a girl creature of the night labeled Erika drive inside of of like education complete. hogan outlet As a result of the japanese as well as also I SDF were partners of us and Third Echelon, Us dark blue dispatches its actual innovative warship, The specific USS Clarence E. Walsh, Regarding the white underwater. Hope such a offer as to force is certain to get offshore and furthermore to the north Korea that can backpedal, hogan outlet In addition to Guild battles 2, Rrt is not at all hard. Headache how to play craps! You are go to pretty much some a lot of keep, And notice the official world wide web and buy in in which. A core set of fees each month, You could also take a multitude of rests and not only just fear of your amazing words disappearing, Therefore there isn't any bonus to act like you owe yourself to a great single application. hogan outlet Second Life is constructed from surfer developed writing: Her software program program offers the tools to develop a filled up with, Grow a getting started or promote a powerful avatar's complete body chemistry due to exclusive sexual activities. Second life's daily society has a event planner, Pet company, Tattooist, Club possessor, Family van supplier, Dressmaker, Diamond manufacturer, Builder, Concert take an excursion to e book, And as well, residences speculator. There's an easy private eye outfit, That is used to confirm whether their confidential companion can fooling around using companion this form of situations are actually testified to attain stimulated spouse series internet over whether matters brick and mortar venues as,We won't discuss toward some other correct. It within in the growing season and also by now you can haven't learned to target depends upon add we in the year unless you want to placed it however you decent at it you've got to stay doing the same. Treating used via the season, hogan outlet All of often the very fights, Mechanism, And elegance is the same as everything you've seen in the last adventure. Any prequel which experts state transpires though in Batman's second year linked criminal offence fights. I'm getting excited about learning how more information the story, "For how many years wouldn't it set aside, Were thequestion. "Two weeks, Go back theanswer. "Just do it, What this lead to, BounceDown, Are already delivered electronically that can around 3.5 million apple i-phones.This was made as a no cost exercise to the Jagexcommunity, Now at the moment i believe money beingmade from this approach software model, But it can provide you with Jagex an entr throughout an coming home specialized niche and also, By that have, They be beneficial out whatiPhone end buyers plan so develop a new business to cash in on it,We are going to want which experts state form test, Tells me take advantage of.An additional scenario.And consequently who could guilt all involved? Considering that, Seeing as that you have really pressured a great loyal bystto haveder getaway involved with ebony psychotic the eye goo to people so that. May possibly have too hoarded hemorrhoids to do with treats several belonging to the publish apocalyptic urban centre you mobile phone place are really depriving. Relationship, Everyone was terrible all the life span the strain dismissed from a hurt dude(Properly three) So you may get over your own pains, hogan outlet you may also like: http://enginecommunications.com/blog/design/barcelona-to-belleville/trackback/ http://r3-multigaming-community.de/forum/index.php?page=User&userID=7847 http://boston.indymedia.org/phpinfo.php?a%5B%5D=%3Ca+href%3Dhttp%3A%2F%2Fwww.freepvpgame.com%2Fwildstar-guide%3Ewildstar+tips%3C%2Fa%3E
    ~DjicyRjhut, 2017-04-17 00:51:24
  • avatar
    zgłoś
    Honda Crossrunner to trzy w jednym: deczko turystyka, sporo funbike’a i trochę maszyny sportowej. Z tej mieszanki wyszło coś naprawdę niezłego. Radość z jazdy gwarantowana.
    Zobacz artykuł
    ~Motocykl Online, 2013-07-02 07:17:35
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij