Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
3.4

Honda NC 750 X - raport z jazdy

NC 750 X zdążył okrzepnąć na europejskim rynku i został nieźle przyjęty. Trzeba jednak przyznać, że wymagał kilku poprawek. Czy jednak Honda stanęła na wysokości zadania? Czy ten kuzyn Afryki Twin wreszcie wart jest swojej ceny?

NC 700 początkowo miał być motocyklem dla tych, którzy po przerwie wracają do bike’ów lub zaczynają przygodę z nimi od kategorii A2. Tak został przyjęty. Jednak z czasem pojemność silnika urosła do 745 cm3, a moc wzrosła do 55 KM. Dziś NC 750 to pełnoprawny motocykl klasy średniej, który być może nie poraża osiągami, ale nie to jest w nim najważniejsze.

Ostatnio spece z Hondy wzięli na tapetę NC 750 X – ta bardziej turystyczna wersja została lekko odświeżona. Na pierwszy rzut oka widać, że dostała nowe, lekko przestylizowane owiewki, wyższą o 7 cm szybę i oświetlenie LED z przodu i tyłu. O 1 litr większy jest teraz schowek w atrapie zbiornika paliwa (ma 22 l), a jego pokrywę wyposażono w reling ułatwiający zamocowanie plecaka lub bagażu. Nowy jest też wspornik tablicy, koła są malowane na srebrno, a w nowych, bardziej czytelnych zegarach możesz, tak jak w NM4 Vultus, zmieniać kolor podświetlenia.

Nie tylko dla oka

Lifting iksa nie ograniczył się oczywiście do strony wizualnej. Poprawki techniczne mają bodaj większe znaczenie. Najistotniejsze są te, które dotyczą skrzyni biegów. Mieliśmy dostęp tylko do wersji z dwusprzęgłową skrzynią DCT. Dostała ona nowe oprogramowanie, do tego trzystopniowy tryb jazdy S. Muszę przyznać, że skrzynia jeszcze nigdy nie była tak dobra! Wreszcie nie sprawia problemów w zakrętach, skrzynia zachowuje się inteligentnie, np. gdy w trybie S3 zapinasz wyższy bieg, drugie sprzęgło przytrzymuje jeszcze przez chwilę niższy, aby w razie zamknięcia gazu przed zakrętem zredukować szybko i łagodnie. Redukcje przy ostrym dodaniu gazu są teraz szybsze i dopuszczają dynamiczniejszą jazdę. Przejścia są teraz jeszcze płynniejsze i bez poszarpywania, a dodatkowa ręczna zmiana biegów za pomocą przycisków przy kierownicy daje ci pełną kontrolę.

Skrzynia z dwoma sprzęgłami: jednym dla biegów parzystych, drugim dla nieparzystych (na czerwono/niebiesko).

 

Silnik nie został zmieniony, tyle że dostosowano go do wymogów normy Euro 4. Jego osiągi nie porażają, ale są wystarczające do dość dynamicznej jazdy. Zwłaszcza że dwucylindrowa rzędówka, pracująca trochę jak V-ka, ma niezły moment obrotowy (68 Nm) i wyjątkowo przyjazną charakterystykę. Reakcja na zmiany obciążenia jest łagodna i pozwala zarówno łatwo manewrować w mieście, jak i bawić się na winklach.

Gang z wydechu jest ciuchutki i dopiero powyżej 4000 obr/min robi się trochę głośniej. Moto jedzie wtedy jeszcze dynamiczniej, ale zabawa kończy się w okolicach 6500 obr/min. Powyżej jest już tylko odcięcie. Szkoda, bo silnikowi przydałyby się bardziej „motocyklowe” zakresy obrotów. Podczas wyprzedzania wciąż możesz się zdziwić, że odcięcie przychodzi tak szybko.

Wyżej zawieszona poprzeczka

Poprawki nie ominęły zawieszeń Showa, które są teraz bardziej progresywne i mają nieco mocniejsze tłumienie. Dzięki temu prowadzą motocykl bardziej neutralnie i pewniej oraz zdecydowanie fajniej lata się nim po winklach. Niemniej poręczność wciąż nie jest idealna.

Obrotomierz LCD z dziewięcioma kolorami do wyboru jest lepiej czytelny. Tradycyjny widelec teleskopowy od Showa z nowym systemem Dual Bending Valve.

 

Kontrolę nad motocyklem pozwala utrzymać całkiem wygodna i neutralna (ani defensywna, ani agresywna) pozycja za kierownicą. Siedzisz wygodnie i dość wysoko, a nie za szeroka kierownica znajduje się w optymalnej odległości. Amortyzator ma teraz 9 stopni regulacji. Co ważne, nie ucierpiał komfort, bo 150 mm skoku obu zawieszeń pozostało i bardzo przyzwoicie radzą sobie z nierównościami. Hamulce również mają niezłą skuteczność i mimo dość prostej konstrukcji (pływające zaciski dwutłoczkowe) trudno im zarzucić coś konkretnego.

Kuzyn Afryki

Ogólna ocena NC 750 X wypada całkiem dobrze: bike wygląda nieźle, jest teraz fajnym, oszczędnym (3,5 l/100 km – potwierdzone), uniwersalnym pakietem całościowym. Poprawki wyszły mu zdecydowanie na dobre, a zauważalny wzrost jakości wykonania sprawia zdecydowanie dobre wrażenie. To taki mniejszy, trochę bardziej europejski kuzyn Afryki Twin. W końcu na 17-calowych kołach porusza się tylko po drogach asfaltowych, jest bardziej komfortowy i uniwersalny, liczy się dla niego wygląd i unika ekstremalnych ścieżek. Oto coś jak Europa Twin.

NC 750 dojrzał. Czy jednak wystarczająco, by zapłacić 36 000 zł za wersję ze skrzynią DCT i o 3400 zł mniej za wersję tylko z ABS-em?         

 

Dane techniczne:

SILNIK

Budowa: chłodzony cieczą, dwucylindrowy, czterosuwowy, rzędowy, dwa wałki wyrównoważające, rozrząd SOHC, wałek rozrządu napędzany łańcuchem, cztery zawory na cylinder, smarowanie z mokrą miską olejową, wtrysk paliwa, średnica gardzieli 1 x 36 mm.

Elektryka: alternator 420 W, akum. 12 V/11 Ah.

Przeniesienie napędu: mechanicznie sterowane, wielotarczowe sprzęgło mokre, skrzynia 6-biegowa (automatyczna skrzynia biegów z podwójnym sprzęgłem, 6 biegów), łańcuch O-ring, przełożenie wtórne 2,294.

Śr. cylindra x skok tłoka: 77 x 80 mm

Pojemność skokowa: 745 cm3

Stopień sprężania: 10,7:1

Moc maksymalna: 55 KM (40,3 kW)przy 6250 obr/min

Maksymalny moment obrotowy: 68 Nmprzy 4750 obr/min

PODWOZIE

Rama: kratownicowa ze stali

Zawieszenia: przód – widelec teleskopowy, średnica goleni 41 mm, tył – dwuramienny wahacz ze stali, centralny amortyzator z systemem dźwigni, regulowane wstępne napięcie sprężyn.

Hamulce: przód – jedna tarcza, średnica 320 mm, 2-tłoczkowy zacisk pływający, tył – jedna tarcza, średnica 240 mm, 1-tłoczkowy zacisk pływający, ABS.

Felgi: odlewy aluminiowe

Rozmiary felg: p/t3,50 x 17 / 4,50 x 17

Rozmiary opon: p/t120/70-17 / 160/60-17

 WYMIARY I MASY

Rozstaw osi: 1535 mm

Kąt główki ramy: 63°

Wyprzedzenie: 110 mm

Skoki zawieszeń: p/t 154/150 mm

Wysokość kanapy: 830 mm

Masa (z paliwem): 220 (230) kg

Dopuszczalna masa całkowita: 430 kg

Pojemność zbiornika paliwa: 14,1 l

 Cena: z DCT i ABS-em 36 000 zł, z ABS-em 32 600 zł

Co się zmieniło: 

Układ napędowy, podwozie:

Dwucylindrowiec spełnia wymagania normy Euro 4: większy katalizator, zamknięte odpowietrzanie zbiornika paliwa z filtrem z aktywnego węgla.

Skrzynia biegów z podwójnym sprzęgłem (DCT) ma  nowy software i cztery tryby jazdy (tryb D plus teraz trzystopniowy tryb S)

Bardziej zwarty, lżejszy o 500 g tłumik

Nowy widelec teleskopowy z technologią Showa Dual Bending Valve

Zmodyfikowany przedni zacisk hamulcowy

Nadwozie, design:

Zintegrowana z owiewką szyba jest o 7 cm wyższa

Mocno poprawiono kształt owiewek

LED-owy przedni reflektor z otaczającymi go LED-owymi światłami pozycyjnymi (listwy świetlne)

Zmieniona została tylna owiewka ze zintegrowanym światłem LED

Ulokowany w atrapie zbiornika paliwa schowek na kask lub bagaż został powiększony z 21 do 22 litrów

Pokrywa schowka na kask/bagaż ma reling umożliwiający zamontowanie bagażu

Do wyboru jeden z 9 kolorów wyświetlacza

Srebrne koła, wyposażono w wygięte wentyle

Zmieniono wspornik tablicy rejestracyjnej

Zwiększyła się masa motocykla (220/230 kg) i (o 2 kg) dopuszczalna masa całkowita

 Goła alternatywa:

Honda NC 750 S także skorzystała z modyfikacji technicznych: homologacja Euro 4, oświetlenie na LED-ach, zmienione software i tryby DCT, nowy tłumik i do wyboru 9 kolorów podświetlenia kokpitu. A skoro jesteśmy przy kolorach: w 2016 roku można wybrać dwa lakierowania Special Edition: Graphite Black – czerwono-czarna kanapa, czerwone felgi i czerwone plastiki (zdjęcie) oraz Matt Gunpowder Metallic – srebrna rama, dwukolorowa kanapa i paski ozdobne.

Skoki zawieszeń w wersji S są o 3 cm krótsze niż w iksie: z przodu i z tyłu po 120 mm. To obniżyło wysokość siedzenia do 790 mm. Wg Hondy wersja S jest o 3 kg lżejsza od iksa: 217 kg bez DCT i 227 kg z nim. Ceny: 29 100 zł (bez DCT) to o 3500 zł mniej niż za wersję X.

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    <p>NC 750 X zdążył okrzepnąć na europejskim rynku i został nieźle przyjęty. Trzeba jednak przyznać, że wymagał kilku poprawek. Czy jednak Honda stanęła na wysokości zadania? Czy ten kuzyn Afryki Twin wreszcie wart jest swojej ceny?</p><br /><br /><a href="/testy/Honda-NC-750-X-raport-z-jazdy,10435,1">Zobacz artykuł</a>
    ~Motocykl Online, 2016-07-26 13:53:14
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij