Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
3.3

Honda NM4 Vultus: Mroczny rycerz

Styliści Hondy lubią mroczne klimaty. Dowód? NM4 Vultus. Z wyglądu to Wujek Samo Zło, tyle że ognistą whisky (vel bimber) zamienił na mleko sojowe i kiełki...

Honda NM4 Vultus: Mroczny rycerz

Gdyby Gotham City leżało w Japonii, w garażu Batmana z pewnością stałaby Honda NM4 Vultus. Czarny mat owiewek udanie połączono z czarnym połyskiem, a przy tym wygospodarowano dwa schowki (jeden z gniazdem zapalniczki). Do całości znakomicie pasują wbudowane przednie kierunki oraz obie lampy na diodach LED. Swoje robią również długa i niska sylwetka oraz tylny kapeć o szerokości 200 mm.

Gdzie byś się nie zatrzymał, od razu nawiążesz nowe znajomości – Vultus ma dar przykuwania wzroku przechodniów, nie bez znaczenia jest też +20 do charyzmy. Mało tego – gdy na niego patrzysz, masz wrażenie, że to sam chaos wyciąga łapę po twoją duszę, a szaleńcze pościgi, strzelaniny i wojny gangów to dla NM4 chleb powszedni.

Niestety, jeśli uważniej przyjrzysz się obliczu (vultus to z angielskiego oblicze, twarz), dostrzeżesz kilka szpecących pryszczy. Przede wszystkim tylna zębatka oraz napinacz łańcucha wyglądają jak z chińskiej „125”. Do całości słabo pasują też proste jak konstrukcja cepa zaciski hamulcowe, cieniutka rurka kierownicy, mocowana na strasznie długich mostkach, oraz kokpit. W tym ostatnim jest tyle finezji, co w exposé Ewy Kopacz. Dobrze, że przynajmniej jest przejrzysty i czytelny. Fajnym bajerem są podświetlane ramki zegarów i możliwość zmiany koloru tła. Do wyboru masz 27 opcji... Szkoda tylko, że trzeba oderwać rękę od kiery, aby przeklikać się przez menu komputera.

Szalona Honda?

Nie można zapominać, że za tym szaleństwem stoi Honda. Co to oznacza? Serduchem tego potwora jest rzędowy twin przejęty razem z ramą i hamulcami z tegorocznej serii NC. Z pojemności 745 cm3 wyciśnięto 55 KM oraz 68 Nm (jeśli wygadasz to gapiom – respekt minus 40...). Vultus jest łagodny, do bólu przyjazny i przewidywalny. Coś jak jamnik przebrany za pitbulla. Za przeniesienie napędu odpowiada dwusprzęgłowa skrzynia DCT – do wyboru masz tryb D (drogowy), S (sportowy) i ręczny (biegi zmieniasz przyciskami na lewej końcówce kiery). Kolejne przełożenia wchodzą dość miękko, niemniej do ideału nieco brakuje. Szczególnie gdy się nie spieszyłem, irytowała mnie zmiana biegu na wyższy w środku zakrętu. Dla Batmana początkującego motocyklisty to same zalety.

Doceniłby on również niemal bezszelestne poruszanie się oraz zaskakująco dobrą poręczność. Dzięki DCT nie przeszkadzał mi wolnoobrotowy charakter silnika, a dobrze dobrane przełożenia i dość nisko (przy 4750 obr/min) uzyskiwane 68 Nm zapewniają zaskakująco sprawne przemieszczanie się. Mocy zaczyna brakować w czasie wyprzedzania przy wyższych prędkościach (od 120 km/h w górę).

Im szybciej jedziesz, tym bardziej wkurza szyba kierująca strumień powietrza prosto pod kask. Niżsi mają łatwiej, również jeśli chodzi o miejsce na nogi i ręce – kierownica jest dość blisko przysunięta do tułowia. Przydałyby się również ciut szersze podesty na stopy. W czasie dłuższych przelotów docenisz kanapę pasażera, która może robić za oparcie (pamiętacie np. wueskę Dudek?), i to ustawiane w trzech pozycjach.

To, że zbiornik mieści 11,5 litra wachy, jestem w stanie przeżyć, bo ostrzej traktowany Vultus pali nieco ponad 5 l/100 km, a przy spokojnej jeździe schodzi do 3,5, więc zasięg jest przyzwoity. Gorzej sprawa wygląda ze wskaźnikiem paliwa. Gdy na autostradzie odpali się rezerwa, nie panikuj, bo do zbiornika wlejesz raptem 8 litrów benzyny...

Hamulce całkiem nieźle radzą sobie z wyhamowaniem masy 245 kg. Przód jest lepiej dozowalny oraz skuteczniejszy niż tył, który działa w trybie 0-1: albo nic, albo czujesz pulsowanie dźwigni (ABS).

Być jak Bruce Wayne

Gdy pierwszy raz zobaczyłem Vultusa, pytanie, po jaką cholerę Honda zrobiła CTX-a 700 z owiewką, nasunęło mi się samo. Odpowiedź znalazłem w cenniku: 46 900 kontra 33 900 zł (tyle kosztuje CTX). Mimo że 13 tysiaków to spora różnica, i tak wybrałbym NM4. Dlaczego? Choćby dlatego, że wygląda jak mroczny sprzęt z garażu superbohatera.  

Dane techniczne Honda NM4 Vultus
SILNIK
Budowa dwucylindrowy, rzędowy, chłodzony cieczą, 4-suwowy, rozrząd SOHC, 4 zawory na cylinder, wtrysk paliwa.
Przeniesienie napędu sześciobiegowa, dwusprzęgłowa skrzynia DCT.
Śr. cylindra x skok tłoka 77 x 80 mm
Stopień sprężania 10,7:1
Moc maksymalna 55 KM (40,3 kW) przy 6250 obr/min
Maks. moment obrotowy 68 Nm przy 4750 obr/min
PODWOZIE
Zawieszenia przód – widelec teleskopowy, śr. goleni 43 mm, skok 125 mm, tył – centralny amortyzator z systemem dźwigni, regulowane napięcie wstępne sprężyny, skok 100 mm.
Hamulce przód – jedna tarcza, śr. 320 mm, zacisk dwutłoczkowy, tył – jedna tarcza, śr. 240 mm, zacisk jednotłoczkowy, ABS.
Obręcze odlewy aluminiowe 3,5 x 18 / 6,25 x 17
Rozmiary opon p/t 120/70-18 / 200/50-17
Opony w teście Dunlop Sportmax D423
WYMIARY I MASY
Dł./szer./wys. 2380/933/1170 mm
Rozstaw osi 1645 mm
Kąt główki ramy 57o
Wyprzedzenie 110 mm
Wysokość kanapy 650 mm
Prześwit 130 mm
Masa własna 245 kg
Pojemność zbiornika paliwa 11,6 l
CENA 46 900 zł

zobacz galerię

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole: