Motocykl poleca:

Honda TRX 420

Poleć ten artykuł:

Wygląda na to, że w quadowej klasie średniej nie ma dziś co szukać z pojemnością poniżej 400 cm3. Dlatego nowa Honda TRX ma 420 cm3. Jest to pojemność nietypowa, a nawet wyskokowa.

Zobacz całą galerię

Tradycyjnie u Hondy, silnik zamontowano wzdłużnie. TRX 420 to – jak na standard wśród ATV – bardzo zelektronizowany sprzęt. Nie chodzi o wtrysk paliwa, bo to dziś już normalka. Nowością jest to, że całość sterowania skrzynią biegów spoczywa wyłącznie na elektronice. Otóż kierowca ma do dyspozycji ESP (Electric Shift System) – półautomatyczny, sterowany elektronicznie układ zmiany biegów. Jego obsługa polega na naciskaniu przycisków kciukiem lewej ręki. Trzeba tylko trochę wprawy w ocenie, kiedy obroty silnika są już wystarczające do zmiany prze- łożenia.

Do zmiany biegów łatwo się przyzwyczaić. Znacznie łatwiej zapinać je kciukiem niż wachlować nogą, szczególnie gdy na nogach ma się buty crossowe.

Silnik jest na tyle elastyczny, że do ruszenia w kopnym piasku można używać 2. biegu. Kolejne biegi wchodzą bez problemu, nawet jeśli nie dopasuje się precyzyjnie prędkości obrotowej silnika do prędkości pojazdu. Jak zawsze, praca silnika Hondy jest równiutka i na wolnych obrotach ledwo słyszalna. Włączenie napędu przednich kół odbywa się za pośrednictwem dźwigienki pod kierownicą, która przypomina dżojstik.

Siadamy więc i ruszamy w teren żwirowni, pocięty koleinami przez spychacze. Silnik bardzo żwawo reaguje na każde dodanie gazu. Jadąc po sypkim piachu, ma się wrażenie lekkości w pokonywaniu każdego wzniesienia. Pojazd doskonale zachowuje się na pochyłościach terenu i kierowca już po kilku minutach zabawy nabiera zaufania do zawieszeń. Mimo wielu nowinek elektronicznych, pozostawiono tradycyjny, dość archaiczny system włączania biegu wstecznego. Do uruchomienia go konieczne jest wciśnięcie tylnego hamulca.

 



Sylwetka pojazdu nabrała nowocześnie zaokrąglonych kształtów. Pojazd łatwo rozpoznać po doskonale pomyślanej osłonie chłodnicy, wyraźnie wysuniętej do przodu. Niestety, trochę zapomniano o ładnych lampach przednich, które przy tak skromnych zderzakach łatwo zniszczyć na przydrożnym drzewie albo krzaku.

Porównując nowego TRX-a do starego Foremana, trudno nie docenić nowych hamulców. Dobrze dobrane dwie tarcze w przednich kołach sprawnie osadzają w miejscu ten ważący 255 kg pojazd.

Po wielu latach legendarny Foreman doczekał się godnego następcy. Kto chwalił stabilność Foremana, tak samo będzie chwalił TRX-a. Przybyło mu trochę mocy, ale znacznie więcej nowoczesnych rozwiązań.

Tagi: test | Honda

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij