Motocykl poleca:

Honda VTR 1000

Poleć ten artykuł:

Honda zbudowała ten motocykl, by dokopać Ducati w MŚ Superbike. Udało się: Colin Edwards zdobył dwa mistrzowskie tytuły. VTR 1000 okazał się też udaną propozycją rynkową.
Zobacz całą galerię
Gdy powstała klasa Superbike, jej regulamin dopuszczał do startu czterocylindrowe „750” i dwucylindrowe „1000”. Dwa pierwsze tytuły mistrzowskie (1988- -1989) zdobył Amerykanin Fred Merkel, dosiadając czterocylindrowej Hondy VFR 750 RC 30. Zdenerwowani tym faktem Włosi przeforsowali we władzach FIM (gdzie mieli silną reprezentację) przepisy techniczne, które faworyzowały dwucylindrówki. Od tej chwili mistrzostwa wygrywały Dukaty z litrowymi V-dwójkami. Wyjątkiem był 1993 r., kiedy po morderczej walce z Carlem Fogartym, dosiadającym Ducati, tytuł zdobył Scott Russell na Kawasaki ZXR 750 RR. 
 
Żeby wsiąść na VTR-a SP, pasażer musi byćbardzo zdesperowany i mieć żelazny tyłek.
SP-2: g dyby nie parę kontrolek więcej, kokpit byłby jak wzięty z wyścigowego  superbike’a.

Japończycy mieli dość nierównej walki z włoskimi maszynami (np. „750” musiały być prawie o 20 kg cięższe niż „1000”) i postanowili pobić konkurencję jej własną bronią. W 1997 roku światło dzienne ujrzały dwa motocykle z silnikami V2 – Honda VTR 1000 F Firestorm i Suzuki TL 1000 S. Rok później ukazał się jeszcze bardziej sportowy Suzuki TL 1000 R. Oba TL-e 1000 nie były specjalnie udane (podwozia!), więc nie wywalczyły w sporcie niczego wielkiego.
opinie użytkowników
Bartek Tułpatowicz, Wrocław
Jestem szczęśliwym posiadaczem VTR-a 1000 Firestorma, rocznik 2004 z przebiegiem 32 tys. km. Motocykl nabyłem 2 lata temu. Przejechałem nim 8 tys. km bez żadnych napraw, wad czy usterek. Cechuje się potężnym momentem obrotowym na niskich obrotach, co daje wielką radość jazdy. Dzięki konstrukcji silnika motocykl jest wąski i z łatwością przeciska się w korkach. Pozycja jest wygodna, lecz przy dużych prędkościach pęd powietrza odbity od szyby wpada wprost na głowę. Największym mankamentem jest spalanie: przy ostrej jeździe nawet 10 l/100 km. Oprócz tego zbyt krótkie są wysięgniki lusterek. Motocykl godny uwagi i polecenia.
 
 

Piotr Konieczny, Poznań
VTR-a 1000 Firestorma z 1999 r. mam od 3 lat i jestem superzadowolony. Jedyne, co mi się przydarzyło, to spalony regulator napięcia. Jest to typowa usterka tego modelu. Przyspieszenia są bardzo dobre, osiągi i prędkości również. Apetyt na paliwo niestety też. Mimo 49 tys. km Honda nadal jest niezawodna, jedyne, na co trzeba zwracać uwagę przy V2, to poziom oleju w silniku oraz bardzo szybko zużywające się opony tylne. Winien jest duży moment obrotowy. Polecam ten motor doświadczonym motocyklistom.
 
Paweł Rafał, Biłgoraj
Jest moja od 4 lat i ma u mnie dożywocie. Najlepszy rocznik 2000. Tu nie chodzi o moc czy prędkość maksymalną, to geny HRC czynią tę maszynę tak charyzmatyczną. Można też wybrać się nią w trasę. Sam zrobiłem 1300 km w 2 dni. We dwójkę 300 km to już hardkor, ale wiadomo – jak kocha, to... Traktowana z umiarem nie spali 6 litrów, ale wystarczy odkręcić manetkę przy 7 tys., by przy akompaniamencie najlepszej mechanicznej orkiestry świata przekonać się, że atomowe przyspieszenia wyciągną z baku ostatnią kropelkę.
 
 
  Romek z Chorulii
VTR-kę z 2003 r. kupiłem z przebiegiem 13 tys. km i w 5 lat zrobiłem na niej 24 tys. Sprzęta używam do latania „wokół komina” i na popołudniowe wypady na czeskie zakręty. Jeśli nie zależy ci, żeby zawsze być pierwszym, to moto da dużo frajdy, zwłaszcza silnik, który ma wystarczający moment obrotowy, żeby dynamiczna jazda była możliwa w średnim zakresie obrotów. Pozwala to ograniczyć legendarną paliwożerność VTR-ki. W moim przypadku spalanie wynosi 6-7 l/100 km, poza autostradami (160-180 km/h) – 7,5 l. Do turystyki nadaje się średnio: słaba ochrona przed wiatrem, obciążone nadgarstki poniżej 120 km/h, mimo dość wysokiej kierownicy, i spad siedzenia w kierunku baku. Także pasażer nie może liczyć na wygody: małe siedzenie, brak uchwytów. Te wady nie powinny fana VTR zniechęcać do dalszych wypadów. Ja zaliczyłem wycieczkę, spędzając 10 godz. w siodle jednego dnia - było OK. Używam opon sport.-turyst. Komplet starczył mi na 13 tys. km, tak samo jak zestaw klocków na przodzie. Łańcuch napędowy zmieniłem po 36 tys. przebiegu. Ogólnie jest to fajny motocykl, którego stylistyka jeszcze się nie zestarzała i który da, dzięki silnikowi (charakterystyce i brzmieniu), dużo funu na krętej drodze. Spotkałem się z opisem, że jest to sportowy motocykl na co dzień i się z tym zgadzam.
 

pod lupą
W Firestormach wcześniejszych roczników czasem występowały awarie napinaczy łańcuchów rozrządu. Nie były to jednak nagminne uszkodzenia.
W Firestormie z większym przebiegiem należy skontrolować przednie tarcze hamulcowe. Przy ostrej jeździe (i ostrych hamowaniach) czasem ulegały one pofalowaniu.
W obu wersjach VTR-a należy przyjrzeć się chłodnicom umieszczonym nietypowo – po bokach. Podczas wywrotek często ulegały one uszkodzeniom i były naprawiane. Nie jest to problem, jeżeli naprawa została przeprowadzona rzetelnie.
Wszystkie VTR-y to porządnie zrobione motocykle, usterki zdarzają się więc nieczęsto. Warto wobec tego skupić się na ogólnym stanie motocykla i elementach ulegających typowemu zużyciu. Ich stan zawsze ma wpływ na cenę.
 

Honda, obserwując potknięcia konkurencji, wybrała inną drogę: jej inżynierowie mocno pracowali nad doskonaleniem VTR-a, mimo że ta maszyna od początku była całkiem udana. Miała silnik V2 z cylindrami rozchylonymi o 90O, dysponujący sporą dynamiką i niezłą charakterystyką, oraz neutralne podwozie. Można było przyczepić się jedynie do sporego zużycia paliwa, które wynosiło nawet ponad 7 l, i zaledwie 16-litrowego zbiornika. Efekt prac nad VTR-em świat ujrzał w listopadzie 1999 r. Nazywał się on VTR 1000 SP-1 (z oznaczeniem RC 51) i była to zupełnie inna maszyna. Silnik pochodzący od Firestorma przekonstruowano. Miał rozrząd pędzony zębatkami w pakietach po trzy, a nie jak dotąd łańcuchami, wtrysk paliwa z gardzielami 54 mm zamiast 48-milimetrowych gaźników, inne były sprzęgło i skrzynia biegów, zwiększono średnicę tłoków z 98 do 100 mm, co powiększyło pojemność skokową z 996 do 998 cm3.

historia VTR-ów 1000

1997
VTR 1000 F Firestorm debiutuje na rynku. W USA nosi nazwę SuperHawk. Kolory –
czarny, czerwony i żółty. Cena w Polsce: 31 080 zł.
1998
Dochodzi srebrne malowanie. Wydech otrzymuje nieregulowany katalizator. Cena: 33 889 zł.
2000
Debiut VTR-a 1000 SP-1. Ma inne podwozie i przekonstruowany silnik z mocą 136 KM przy 9500 obr/min. Firestorm dostaje lżejsze tarcze hamulcowe (8 punktów mocowania
zamiast 10). Ceny: F – 43 200 zł, SP-1 – 61 900 zł.
2001
Firestorm ma teraz 19-litrowy zbiornik (wcześniej 16 l), takie zestrojenie silnika, aby ograniczyć spalanie, system dopalania spalin (SLS), kierownicę wyższą o 15,3 mm, mniejsze kierunkowskazy, nowy kokpit, immobiliser. Ceny: F – 39 897 zł, SP-1 – 59 087 zł.
2002
Ukazuje się SP-2 ze zmianami w silniku i wtrysku paliwa. Lekko zmieniona rama ma nowy wahacz i tylny stelaż, lżejsze są koła. Ceny: F – 39 476 zł, SP-2 – 60 800 zł.
2005
Nakładka tylnej kanapy już tylko w opcji. Wspólny zbiorniczek wyrównawczy dla pompy hamulca i sprzęgła. W Polsce oba VTR-y nie są już oferowane.
 

Jeśli o podwozie chodzi, wahacz był teraz mocowany do ramy (w Firestormie do silnika), zmieniono zawieszenia, sylwetka też była inna. Tunel powietrza do airboxu przechodził dookoła główki ramy i jego wlot ulokowano w górze owiewki między dwoma reflektorami. Dzięki temu SP-1 jest z przodu bardzo łatwo rozpoznawalny. Motocykl odniósł sukces – w 2000 roku Colin Edwards zdobył dla Hondy mistrzowski tytuł w MŚ SBK.


W grudniu 2001 roku Honda zaprezentowała wersję SP-2. Gardziele wtrysku paliwa miały teraz średnicę aż 62 mm, moc wzrosła o 4 KM, zmiany dotarły również do głowic. Podwozie otrzymało nowy wahacz z aluminiowych wytłoczek i lżejsze koła. Poprawiono też elektronikę. Na SP-2 Edwards ponownie w 2002 roku zdobył dla Hondy klasę SBK.



Używane VTR-y 1000 nie są w Polsce rzadkością, choć oczywiście więcej jest Firestormów niż modeli SP. Ale i te drugie można znaleźć w niezłym stanie. Są one jednak sporo droższe niż „F” – znacznie więcej kosztowały też jako nowe.


Pierwsza wersja VTR-a 1000, czyli Firestorm, nie była tak ekstremalnie sportowa, jak SP.

Tagi: Honda | VTR 1000 | używane

Oceń artykuł:

3.4

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij