Motocykl poleca:

Honda VTR 1000 2004

Poleć ten artykuł:

Cichy i wyróżniający się dużą kulturą pracy silnik V2 zapewnia Hondzie VTR 1000 czołowe miejsce w walce o tytuł perfekcyjnego motocykla jednolitrowego. Wysoka jakość wpływa jednak na ceny maszyn używanych.

Zobacz całą galerię

Po debiucie w 1997 roku Honda VTR 1000 F szybko wysunęła się na czołowe miejsce w lidze dużych V2. Udało się to, mimo równoczesnego pojawienia się na rynku Suzuki TL 1000 S. Inna rzecz, że sukces Hondy do pewnego stopnia wynikał z pechowego startu Suzuki, które na początku nie dawało sobie rady z układem jezdnym i napędowym.

Już przy uruchamianiu zwraca uwagę cicha i kulturalna praca tego V2 o pojemności 1000 cm3. Od 1500 obr./min motocykl (z dźwignią ssania umieszczoną jeszcze nad lewym dolnym kształtownikiem ramy) przyspiesza na pierwszym biegu bez szarpania. W ruchu miejskim szybko dochodzimy do wniosku, że ze sprzęgłem trzeba się obchodzić ostrożnie. W testowanym przez nas egzemplarzu chwytało z opóźnieniem. Kiedy podczas ruszania obroty wzrastają powyżej 3500 obr./min, pojawia się lekkie szarpanie, połączone – jakby w nagrodę – z nieoczekiwanie dobrym przyspieszeniem.



Pod innymi względami motocyklowi trudno zarzucić coś poważnego. Dźwignie i przełączniki są łatwo dostępne, co typowe dla tej marki, a sprzęgło i hamulec nie wymagają dużej siły. Mimo zastosowania w przednim hamulcu dwóch dużych tarcz i czterotłoczkowych zacisków, nie zalicza się on do gatunku dwupalcowców – jak w CBR 600 lub 900 tej samej marki.

Niezbyt udana pod względem ergonomii jest dwuczęściowa kierownica. Powoduje ból nadgarstków. Obie jej połówki niby prawidłowo i na odpowiedniej wysokości umieszczono nad górną półką widelca, ale za mocno wystają na zewnątrz i są za bardzo odgięte w dół. Na krytykę zasługuje także owiewka. Już od prędkości 120 km/h, a więc w połowie drogi do prędkości maksymalnej, prawie nie chroni korpusu nawet niskiego motocyklisty przed wiatrem.

Jak na dobry motocykl sportowo-turystyczny przystało, zawieszenie jest komfortowe, co amatorzy dalekich wypraw urlopowych przyjmują z wielkim uznaniem. Do sportowej jazdy lub do eksploatacji z pasa żerem widelec mógłby być nieco sztywniej zestrojony. Jeżeli pasażer zalicza się do wyższych, na spartańskim siodełku nie będzie mu zbyt wygodnie.

     
Pod siedzeniem pasażera – haki do mocowania bagażu. Przeciw złodziejom – przy stacyjce zamontowano immobiliser.  Podczas testu długodystansowego tarcze hamulcowe nie wytrzymały – zwichrowały się.  


Nadzwyczaj przekonujący jest sposób rozwijania mocy. Między 6000 a 8500 obr./min silnik mobilizuje – bez uciążliwych wibracji – rezerwy mocy i doskonale przyspiesza. W przeciwieństwie do konkurencji z Bolonii lub do swego odpowiednika wyprodukowanego przez Suzuki, Honda umożliwia jazdę bez szarpania już na niskich obrotach. Taką charakterystykę silnika uzyskano, stosując lejki ssące o zróżnicowanej długości, dwa gaźniki Keihin o średnicy gardzieli 48 mm oraz różne czasy zaworowe w przednim i tylnym cylindrze.

Po zakończeniu testu długodystansowego na 50 000 km okazało się, że w silniku nie było się do czego przyczepić. Dwucylindrowiec o kącie rozwarcia cylindrów 90º sprawiał wrażenie, że bez remontu mógłby na zawołanie pokonać co najmniej jeszcze raz tyle. Od czasu pojawienia się Fire Storma na rynku, Honda niewiele zmieniła w jego wyglądzie: w 1998 roku dodano mu nieregulowany katalizator, a od rocznika 2000 odrobinę lżejsze są przednie tarcze hamulcowe.

Użytkownicy VTR-a, zarówno ci o duszy sportowca, jak i turyści, często wymieniają kierownicę na bardziej ergonomiczną. Ochronę przed wiatrem można poprawić, stosując sportową szybę, ukształtowaną w formie spojlera. Od 1998 roku zastosowano ciaśniejszy wlew paliwa. Efekt jest taki, że można lać tylko benzynę bezołowiową, bo żaden inny pistolet do tankowania nie mieści się. Ponieważ dodatkowo zamontowano w zbiorniku klapkę ze sprężyną, przestało działać jego odpowietrzanie i proces tankowania kończy się o kilka litrów za wcześnie. To jeszcze bardziej skraca i tak mały zasięg VTR-a. Zaradzić temu można, odginając klapkę do środka. Wtedy leje się do pełna.

     
Duży obrotomierz – podkreślenie sportowych aspiracji VTR-a. Wizytówka modelu – umieszczone po bokach chłodnice.  Łożyskowanie osi wahacza – w korpusie zespołu napędowego.  

Tagi:

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij