| 2009-07-29 Autor: Imre Paulovits, Zdjęcia: Imre Paulovits | ||
Dodaj do:
|
Wiesz, co masz
Właściciel ZX-10R zapewne wyśmieje kogoś, kto zdradzi, że przymierza
się do Hondy CBF 500. Ale czy jej 5,2 s od zera do setki to zły wynik?
Jakby nie patrzeć, jej prędkość maksymalna (184 km/h) to i tak za dużo jak na polskie drogi. Naturalnie, dla rozwinięcia takich osiągów dwucylindrowiec musi wejść na porządne obroty. Co nie sprawia mu większych trudności, choć silnik informuje o przyspieszonym pulsie, przekazując lekkie wibracje na komfortowo usytuowane rączki kierownicy i podnóżki.
Co poza tym? Jeśli chodzi o zachowanie podczas jazdy, CBF 500 to przynajmniej klasa lepiej niż CB 500, który szybko dochodzi do granic swoich możliwości. Zupełnie nowe zawieszenie z przerobionym widelcem i centralnym amortyzatorem, w porównaniu z poprzednim modelem, zachowuje się wzorcowo. Sprężyście tłumiony widelec i równie sprężysty amor tyzator pozwalają utrzymać kurs w każdych okolicznościach. Ważąca 211 kg Honda CBF 500 jest poręczna i bez oporów kładzie się w naprzemiennych łukach. Kropla goryczy – przy hamowaniu w przechyle przednia opona „120” wykazuje nagłą skłonność do momentu prostującego. „110” chyba byłaby lepsza.
| |
|
|
| Klasyczna rurowa kierownica zapewnia odprężoną pozycję.
|
Trzytłoczkowy zacisk i ABS – pewny zestaw.
|
Potężny tłumik pozbawia Hondę agresywnego brzmienia.
|
Musisz być zalogowany by pisać komentarze! ZALOGUJ SIĘ >