| 2009-05-28 Autor: Sascha Zdrahal, Zdjęcia: Markus Jahn | ||
Dodaj do:
|
Skok do enduro
Honda popracowała nad udaną crossówką CRF 450 R i tak powstało ostre enduro.
Enduro rządzi się własnymi prawami. Widocznie Hondzie dotychczas bardziej zależało na jeżdżących w świetle jupiterów crossówkach, niż na walczących niekiedy na uboczu endurakach. Chyba tylko tak można wytłumaczyć, że tyle czasu upłynęło od premiery crossówki CRF 450 R do pojawienia się wersji enduro. Ale Japończycy na pewno nie zmarnowali tego czasu. Mimo podobnego wyglądu, enduro CRF 450 X wyraźnie różni się od CRF 450 R. Wzięty z niej czterozaworowy silnik dysponuje oddzielnymi obiegami oleju dla sprzęgła i skrzyni biegów. Dodano mu m.in. elektryczny rozrusznik i mocniejszy alternator. Ponadto Honda zestroiła go z myślą o enduro, tak by poprawić prowadzenie na trudnych odcinkach. Singiel w podwoziu enduro stracił całe 8 KM, jednak jego zmierzona moc (47 KM przy 7600 obr/min) to żaden wstyd. Ta sama co w crossówce dynamika zdradza pochodzenie. Dla CRF 450 X to zarazem błogosławieństwo i przekleństwo. Na przyczepnym podłożu, a zwłaszcza na torze motocrossowym, cieszy power. Ale na mokrych i śliskich leśnych ścieżkach na pewno zamarzysz o łagodniejszym rozwijaniu mocy.
Musisz być zalogowany by pisać komentarze! ZALOGUJ SIĘ >