Motocykl poleca:

Husqvarna Nuda 900, Ducati Hypermotard 1100 Evo i Aprilia SMV 750 Dorsoduro

Poleć ten artykuł:

Fajnie jest mieć bardzo szybki motocykl, ale jak nim jeździć? Powoli, od czasu do czasu dając ostro czadu? Można i tak, ale... Testujemy trzy funbike’i, które potrafią dokopać o wiele mocniejszym sprzętom.

funbike-husqvarna-ducati-aprilia-2012-04.jpg Zobacz całą galerię

Oczywiście są też maszyny, które rzeczywiście napędzają V-dwójki. Pewnie od razu pomyśleliście o KTMie 990 SM R, który niedługo pojawi się na rynku w nowej wersji z ABS- -em. Jednak austriacki sprzęt ma większą moc, jest droższy, no i będzie dostępny dopiero od wiosny. W tej samej lidze gra też Aprilia Dorsoduro 1200. Obie maszyny są konkurencją dla droższej i bardziej ekstremalnej Nudy R.

W poszukiwaniu rywali dla zwykłej Nudy zejdźmy na ziemię. Na celownik bierzemy: Ducati Hypermotarda 1100 Evo, który kosztuje wprawdzie znacznie więcej niż Nuda (5550 zł), mając nieco niższą moc maksymalną – 91 KM, oraz Aprilię SMV 750 Dorsoduro, cenowo zbliżoną do Husqvarny (43 900 zł w wersji z ABSem), pod względem mocy zaś identyczną z Ducati (91 KM). Bez wątpienia oba te sprzęty mają podobny charakter i potrafi ą dostarczyć jeźdźcowi masę funu, będą więc odpowiednimi sparingpartnerami dla Nudy.

   Husqvarna Nuda 900
  
   
Błotnik przedniego koła wygląda kozacko. Na szczęście nie mieliśmy okazji sprawdzić, jak działa. Jeśli masz dobry wzrok – wygrałeś! Inni mają przechlapane, boinformacje na wyświetlaczu są za małe. Plus za czytelny wskaźnik zapiętego biegu. Tłumik wygląda godnie, a i brzmi nie najgorzej. 
   
  Wygląda jak dwucylindrowa rzędówka, a pracuje jak widlak. Przesunięcie czopów na wale korbowym sprawia, że silnik chodzi i brzmi jak V-dwójka. Kościsto-kanciasty design maskuje elementy przejęte od BMW F 800.


Serducha
Testowane bike’i oczywiście różnią się tym i owym. Po pierwsze silniki mają od 750 do 1079 cm3. Mieszczącej się w środku tego zakresu Husqvarnie nie brakuje momentu obrotowego. Rozwiercony piec wzięty z BMW F 800 tuż powyżej obrotów biegu jałowego pracuje całkiem dynamicznie, a powyżej 3000 obr/min dostaje jeszcze większego spida. W środkowym zakresie obrotów mocy nie brakuje i praktycznie jest tak aż do odcięcia, które następuje przy 9000 obr/min. Niezwykle dynamiczny silnik łączy wysoki moment obrotowy z płynną pracą na wysokich obrotach. Tym motocyklem da się jeździć w każdym stylu: będzie dobry i na przejażdżce z prędkością patrolową na niskich obrotach, i gdy będzie możliwość odkręcić na maksa. Elastyczność, przyspieszenie, prędkość maksymalna, nieważne, co mierzymy – twin Husqvarny wykazuje najlepsze osiągi w stawce.

   Aprilia SMV 750 Dorsoduro
  
   
Taki zadupek ucieszy wszystkich, z wyjątkiem jednego – tego, którego właśnie wyprzedziło Dorsoduro. Kokpit czytelny i prosty do bólu. Aprilia jako jedyna w tejstawce ma seryjnie montowany ABS.  

Chłodzony powietrzem twin Ducati, z dwoma zaworami w każdej z głowic jest panem środka. Poniżej 3000 obr/ min, gdy „900” Husqvarny płynnie zabiera się do pracy, litrowe serducho Dukata szarpie łańcuchem i pracuje naprawdę twardo. Swoją lepszą stronę pokazuje dopiero między 4500 a 7000 obr/min. Brutalnemu przyrostowi mocy towarzyszą przyjemne wibracje i niepowtarzalny gang.

 
  750-centymetrowy V-twin płynnie oddaje moc i dobrze wkręca się na obroty. Designerskie detale i wysoka jakość wykonania w przypadku włoskich sprzętów nie
są oczywistością.

Ale i tak Ducati nie jest w stanie pokonać Husqvarny pod względem mocy maksymalnej. Jeśli chodzi o moment obrotowy, to Dukat zyskuje przewagę jedynie w bardzo wąskim zakresie obrotów. W praktyce znaczy to, że odkręcanie na maksa jest po to, żeby nie przegrać z kretesem. Lepszym rozwiązaniem będzie szybciej i częściej korzystać ze skrzyni, aby wykorzystać małą górkę momentu obrotowego. Elastyczność silnika mierzoną na najwyższym biegu psuje oprócz tego długie przełożenie końcowe. W efekcie Ducati z wielkim trudem dotrzymuje kroku Aprilii, której piec ma przecież aż o 329 cm3 mniejszą pojemność.

Jeśli natomiast chodzi o wygląd, Dukat oferuje coś, czego inne bike’i w tym teście nie mają: przepiękne żebra na cylindrach i brak czarnych węży pozawijanych wokół silnika. Zamiast tego jest uporządkowany, klasyczny design. Hypermotard zawsze był motocyklem dla estetów i miłośników dobrego brzmienia. Pod względem gangu Ducati ma asa w rękawie – niepowtarzalny dźwięk na biegu jałowym. Widlak Aprilii w temacie brzmienia musi pogodzić się z porażką.

Tagi: Husqvarna | Nuda 900 | Ducati | Hypermotard | 1100 EVO | Aprilia | SMV 750 Dorsoduro

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij