Motocykl poleca:

Interkomy: Gadanina

Poleć ten artykuł:

Wszyscy chcą dziś być na bieżąco z wydarzeniami i w kontakcie ze znajomymi. Sprawdziliśmy kilka interkomów bazujących na technologii Bluetooth.

Test interkomów Zobacz całą galerię

Interkom na bank przyda się, kiedy jedziecie w kilka sprzętów – łatwiej ustalić miejsce postoju, poinformować ekipę o awarii czy o pustym zbiorniku. Mało tego, pierwszy ostrzeże resztę o niebezpieczeństwie, np. o wyrwie w asfalcie na szczycie ślepego zakrętu. Oprócz tego możesz posłuchać muzyki, odebrać telefon czy zadzwonić. Producenci zdają sobie sprawę z rosnącego zapotrzebowania na takie gadżety, więc wybór będziesz miał spory. Przede wszystkim określ swoje oczekiwania i policz kasę, jaką możesz wydać. Urządzenia wykorzystujące technologię Bluetooth są uniwersalne i ułatwią ci życie, jeśli masz kilka motocykli.

Najtańszy interkom Twiins kosztuje 650 zł za zestaw dla dwojga, co nie poraża. Niestety, sprzęt ma ograniczenia. Po drugiej stronie barykady stoi nieźle wypasiony Interphone F5XT, ale jak to w życiu – coś za coś: zestaw dla dwóch osób odchudzi twój portfel aż o 1849 zł. Na szczęście nie brakuje interkomów ze średniej półki cenowej: Scala Rider Q3 za 1390 zł
i Sena SMH5 FM za 999 zł.

Coraz częściej producenci kasków oferują interkomy przeznaczone specjalnie dla ich produktów. Np. Nolan oferuje N-coma (wersja B4 – 1299 zł), Schuberth SRC-System (do C3 Pro – 1449 zł na jeden kask), nawet niskobudżetowa Naxa ma zestaw (FB za 430 zł). Poszczególne systemy różnią się możliwościami oraz ceną. Na warsztat wzięliśmy SRC-System. Niewątpliwą jego zaletą jest to, że ma formę kołnierza, który dodatkowo wycisza wnętrze kasku. Nie bez znaczenia, jeśli chodzi o akustykę, jest brak wystającego na zewnątrz elementu. W skorupę kasku wbudowano dwie anteny.

Jeśli jesteś fanem tradycji, możesz postawić na system Baehr (np. Basic SL – od 1080 zł) bazujący na tradycyjnych przewodach. Ma on większe możliwości: możesz podłączyć np. CB-radio. Niestety, centralkę trzeba na stałe zamontować na motocyklu i połączyć ją przewodami z kaskiem.  
Pamiętaj tylko o jednym: jeśli twoja kobieta uwielbia gadać, a ty masz niekiedy dość jej ględzenia, zastanów się, czy nie przeklniesz interkoma...

Twiins D2-HSAi
System komunikacji Twiins w najwyższej specyfikacji D2-HSAi pozwala łączyć się z telefonem i nawigacją GPS za pomocą systemu Bluetooth. Spełnia też funkcję centralnego interkomu: można połączyć go z innymi urządzeniami tego typu (np. z niższym modelem Twiins D2-LSA). Montaż tego interkomu jest łatwy, ale z reguły wymaga wycięcia miejsc w wypełnieniu kasku, a to nie najlepszy pomysł w przypadku kasków z wyższej półki. Inaczej głośniki interkomu będą uciskać uszy i powodować wkurzający ból.

Interkom jest montowany w kasku, czyli żadna część nie wystaje na zewnątrz. Obsługa interkomu za pomocą jednego przycisku na mikrofonie jest łatwa, ale nie intuicyjna – wymaga przeczytania instrukcji obsługi (nie wszystkim przychodzi to łatwo). Jakość rozmów jest całkiem niezła – da się rozmawiać nawet przy prędkościach ponad 100 km/h, choć im szybciej, tym głośniej trzeba mówić. Realny czas rozmów na akumulatorze to około 4 h. Ogromną zaletą jest cena – 389 zł za centralę D2-HSAi oraz 259 zł za zestaw dodatkowy D2-LSA.

plus Niewątpliwą zaletą Twiins jest cena – 650 zł za zestaw to niezła promocja. Dodatkowa zaleta to prostota obsługi.
minus Montaż wymagający wycięcia EPS-u to nie najlepszy pomysł. Przydałoby się więcej funkcji i dłuższy czas rozmów.

Tagi: test | test interkomów | interkomy | interkomy dla motocyklistów

Oceń artykuł:

2.9

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij