Motocykl poleca:

KTM 990 RC8 2003

Poleć ten artykuł:

Pomarańczowy – oczywiście! I kanciasty – nie może być inaczej! KTM nadał sportowemu 990 RC8 kształt bardzo podobny do pełnego ostrych krawędzi Duke’a.

Zobacz całą galerię


To, co zrobił w ostatnich miesiącach KTM, można określić jako awaryjne hamowanie. Odwołano mianowicie ambitne plany związane z moto GP i opracowywanym z myślą o nim – kosztem kilkudziesięciu milionów euro – V4. O superbike’u z silnikiem V2 pochodzącym z „990” tylko coś się przebąkuje. Początek produkcji seryjnej 990 Duke został przesunięty – na razie – o rok. Równocześnie pojawiło się coraz więcej problemów z jakością w podstawowej dziedzinie KTM – w modelach off-road. Nic zatem dziwnego, że kierownictwo ogłosiło alarm.

Z Mattighofen nadeszły na szczęście także pocieszające wiadomości. Sportowa maszyna 990 RC8 powoli nabiera ostatecznych kształtów. Pracuje nad nią młoda, dynamiczna grupa projektantów pod kierownictwem Philippa Habsburga. Pierwsze prototypy przeszły już intensywne próby i na ich podstawie Gerard Kiska – nadworny stylista KTM – stworzył wersję, która zostanie przedstawiona publicznie. W ciągu zimy mają zostać zbudowane kolejne dwa egzemplarze przeznaczone do dalszych testów.

Cierpliwość potencjalnych klientów będzie jednak wystawiona na ciężką próbę – początek produkcji seryjnej tego modelu przewidziano dopiero na 2007 rok. Szkoda, bo zwarta, kanciasta maszyna byłaby już teraz doskonałą alternatywą dla oferowanych sportowych dwucylindrowców a’la Aprilia RSV 1000 R lub Ducati 999. Tym bardziej że zewnętrznie reprezentuje ona zupełnie inny styl, który z pewnością podzieliłby odbiorców. Odnosi się wrażenie, że czasy wygładzonej stylistyki środka zbliżają się ku końcowi.


Podwozie RC8 jest – w przeciwieństwie do 990 Duke, bazującego pod względem technicznym w dużym stopniu na enduro 950 Adventure – całkowicie nową konstrukcją. Wprawdzie kręgosłup stanowi w dalszym ciągu kratownica, jednak jej układ jest zupełnie inny. Zaledwie kilka, ale za to bardzo mocnych rur stanowi przejrzystą strukturę, która ma w idealny sposób łączyć ekstremalną sztywność z małą masą (poniżej 9 kg). Zadupek jest utrzymywany przez wykonany z aluminium stelaż ramy. 17-litrowy zbiornik paliwa wchodzi głęboko w ten właśnie tylny stelaż. Przed zbiornikiem, ukryty pod owiewkami, mieści się airbox. Powietrze jest do niego doprowadzane usytuowanymi z obu stron kanałami z wlotami pod reflektorem. Zastosowana w RC8 stylizacja była możliwa dzięki pewnym cechom konstrukcyjnym. Austriacy przenieśli tłu- mik pod silnik. W zasadzie nie jest to nic nowego – takie rozwiązanie jest już znane z modeli Buella i studium Hondy NAS 1000. Ze względu na niewielką wysokość silnika, pracującego z suchą miską olejową, jest pod nim miejsce na tłumik o pojemności aż 20 l. Nie ma także kłopotów z umieszczeniem układu wydechowego o odpowiedniej długości, zapewniającej korzystny przebieg momentu obrotowego. Wobec braku klasycznego układu wydechowego styliści mieli wolną rękę w kształtowaniu tyłu maszyny. Taka konstrukcja układu wydechowego ułatwia zaprojektowanie wahacza, który wyfrezowano z bloku metalu. Jeżeli ta część miałaby wejść do produkcji, przewidziano, że będzie spawana z kształtek i odlewów. Tylny amortyzator marki WP nie wspiera się bezpośrednio na wahaczu, lecz na dźwigni odwracającej kierunek działania siły. Ma to zapewnić dużą czułość zawieszenia i zarazem progresywną charakterystykę. Od WP pochodzi także masywny widelec upside-down, do którego promieniowo przykręcono czterotłoczkowe zaciski hamulcowe Brembo.

     
Łańcuch przebiega przez tunel poprowadzony w masywnym wahaczu.  Tak jak w Buellu, pod silnikiem został schowany olbrzymi tłumik.  Pod ciekawym stylistycznie kokpitem kryje się tłumik drgań kierownicy. 


Z prawej strony, pod pionową płaszczyzną owiewki, jest widoczny zbiornik oleju z przezroczystą rurką, ułatwiającą kontrol ę jego poziomu. Z lewej umieszczono osprzęt elektryczny i akumulator. KTM zwraca uwagę na uporządkowany wygląd – wszystkie kable są w miarę możliwości niewidoczne. To samo dotyczy tłumika drgań kierownicy umieszczonego przed główką ramy. Stąd wniosek, że mimo dużej mocy i sportowej geometrii, shimmy nie będzie stanowiło problemu.

Ważący zaledwie 60 kg silnik ma obni- żyć masę własną motocykla do 175 kg i wyznaczyć nowe standardy w segmencie dwucylindrowców. W połączeniu z przewidzianymi docelowo 136 KM z litra pojemności – pozwala to oczekiwać dynamiki nieodbiegającej od wykazywanej przez obecną generację czterocylindrowców. Bezpośrednimi konkurentami dla RC8 są dwucylindrowe motocykle sportowe Ducati i Aprilii. KTM daje im do 2007 roku czas na odchudzenie się o ok. 20 kg.

Tagi: test | KTM

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij