Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
3.0

KTM LC8 950/990 Adventure: wielki podróżnik

Dużemu podróżnemu enduro – KTM-owi Adventure – pasuje i szosa, i lekki teren. Nie raz i nie dwa był sprzętem do podróży dookoła świata.

13 stycznia 2002 r. Fabrizio Meoni zwycięsko przeciął linię mety Rajdu Dakar. Jechał nowym KTM-em Adventure. „Bardzo podobny do tego motocykl już niedługo trafi do naszych salonów” – stwierdzili wtedy ludzie z KTM-a. Jak powiedzieli, tak zrobili: KTM LC8 950 Adventure rzeczywiście nadaje się na bezdroża i do długich podróży ekstremalnych (adventure znaczy przygoda), ale kupują go też ludzie lubiący podróżne enduro i ci, którzy nie zjeżdżają z asfaltów.

Dlatego KTM oferuje dwie wersje – jeśli chodzi o „990”, są to S i od 2009 r. R (wcześniej były S i bez S). Wersja R ma większe skoki zawieszeń i nie zamontowano w niej ABS-u. Najpierw zajmijmy się jednak poprzednikiem „990”, czyli 950 Adventure. Przymiarkę do jego kupna zacznij od sprawdzenia przebiegu, bo wśród „950” zdarzają się egzemplarze ze 150 000 km na zegarze. Przy takim przebiegu trzeba liczyć się z wydatkami, np. z kosztami wymiany uszczelniaczy zaworowych, bo silnik pije olej.

„950” miały tę wadę, że koła magnesowe były moc owa n e na stożku (w „990” – na klinie) i potrafiły obrócić się, robiąc rysy na czopie. Oczywiście, silnik tracił wtedy iskrę. Większość jeźdźców ponownie przykręcała koła. Motocykl wprawdzie jeździł, ale ta awaria może się powtórzyć. Usterka była naprawiana w ramach gwarancji.

Co 20-30 tys. km należy czyścić styki pompy paliwowej, które śniedzieją i nie działa ona prawidłowo (albo wcale). Wszystkie duże Adventure’y mają skrzynie czułe na prawidłową zmianę biegów. To warto sprawdzić, szczególną uwagę zwracając, czy dwójka dobrze wchodzi i nie wyskakuje. Trzeba także osłuchać, czy sprzęgło nie hałasuje zbyt mocno, co może być oznaką zbytniego zużycia.

Najpoważniejszym wrogiem V-dwójek Adventure’ów jest przegrzanie, co najprawdopodobniej jest winą złej obsługi, a konkretnie niewłaściwego odpowietrzenia układu chłodzenia. Wtedy szlag trafia uszczelki głowic i do oleju przedostaje się ciecz chłodząca. Olej wygląda jak mleko, co widać np. w okienku kontrolnym.

Silnik sam z siebie raczej się nie przegrzewa, niemniej w gorące dni wentylator chłodnicy rzadko się wyłącza. Jeżdżący ostrzej w terenie często montują więc drugi wentylator. Jeśli sprzęt go ma, oznacza to, że często zjeżdżał z asfaltu. Łańcuchy rozrządu powinny teoretycznie przejechać 100 tys. km, ale warto je wymienić już po 60 tys. km. Zużycie objawia się większym hałasem dobiegającym z silnika z charakterystycznym brzęczeniem napinaczy. To oznacza duży wydatek, bo i części do KTM-ów, i ich wymiana nie należą do tanich.

Niektórzy montują sportowe mechaniczne napinacze (oryginalnie są hydrauliczne), ale wtedy trzeba się pogodzić z częstą regulacją. W motocyklach sportowych reguluje się je co 20 motogodzin. Motocykliści jeżdżący dużo po szutrach i w terenie powinni wymieniać olej w przednim zawieszeniu co sezon (normalnie robi się to co trzy). Jeżeli nie wiadomo, w jakich warunkach jeździł motocykl, warto to zrobić od razu po kupnie. Dokładnie obejrzeć warto też koła: pokręcając nimi, sprawdzić, czy felgi są proste. W Adventure’ach są one tak twarde, że nie da się ich prostować. Jazda po dziurach i kamieniach może spowodować ich pęknięcia, które idą od nypla na boki – trzeba się przyjrzeć, czy nie ma ich początków.

Ciekawostka – w KTM-ach sprowadzonych z Anglii doświadczeni mechanicy radzą od razu wymienić nyple szprych. Otóż na otoczonych słonymi wodami Wyspach w atmosferze jest tyle soli, że nyple korodują na gwintach. Po pewnym czasie nie da się ich już ruszyć, więc wycentrowanie koła nie jest możliwe.

Wadą charakterystyczną dla KTM- -ów 990 Adventure są wybijające się nity w pływających tarczach hamulcowych. Efekt: tarcze łapią coraz większy luz na zabierakach. Sytuację ratuje tylko ich wymiana. Jeżeli tu wszystko jest w porządku, trzeba się przyjrzeć stanowi tarcz, bo praktycznie tolerują one tylko oryginalne klocki Brembo; inne powodują szybkie ich zużycie.

Wielu mechaników KTM-a uważa, że prywatnie do Polski sprowadzane są w większości motocykle powypadkowe lub po porządnej glebie. Dlatego warto starannie przyjrzeć się ramie. Aby było to możliwe, trzeba zdemontować nieco plastików. Jeżeli sprzedający nie wyrazi na to zgody, potraktuj to jak sygnał ostrzegawczy.

Jeśli podczas jazdy próbnej Adventure wpada w lekkie shimmy, winne mogą być opony zużyte w ząbki (ten KTM mocno żre opony) – takie coś zdarzyło się podczas naszego testu długodystansowego na 25 000 km (szukaj go na www.motocykl- -online.pl). Ratunkiem było zamontowanie nowych Pirelek MT 90 Scorpion.  

Shimmy szczególnie często dopadało KTM-y 990 Adventure R z roczników 2010 i 2011, a winne temu były przednie opony. Trzeba też zwrócić uwagę na wydechy: KTM autoryzuje wyłącznie te od Akrapovića. Inne mogą powodować niewłaściwą pracę silnika.

Decydując się na zakup KTM-a Adventure, trzeba pogodzić się ze sporymi wydatkami na serwis i części. Warto bowiem serwisu dokonywać w autoryzowanych warsztatach; inne mogą nie mieć oprzyrządowania fabrycznego ani odpowiedniej wiedzy. Za to u autoryzowanych nie jest tanio, o czym i my przekonaliśmy się podczas naszego testu długodystansowego: przegląd z wymianą oleju kosztował 863,96 zł.  

Naszym zdaniem:

Jeśli tylko miałbym wolne niemal 50 000 zł, od strzału kupiłbym jedną z ostatnich sztuk 990 Adventure. Ale jeśli dopiero zaczynasz przygodę z motocyklami, nie idź tą drogą. KTM-owi daleko do miana sprzętu przyjaznego dla bikera – nie lubi turlania się (szarpie łańcuchem poniżej 3500 obr/min), jest nerwowy, niezbyt dobrze chroni przed pędem powietrza i ma naturę pijaka. Mnie to nie przeszkadza. Ma swój charakterek, genialnie się prowadzi i wjedzie dosłownie wszędzie. Wkurzają tylko dość częste i niezbyt tanie przeglądy co 7500 km. Jeśli chodzi o awaryjność – nasz test długodystansowy udowodnił, że KTM daje radę, ale pod jednym warunkiem: trzeba o niego dbać i regularnie serwisować.

mc

zobacz galerię

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij