Motocykl poleca:

Kawasaki EL 250 2002

Poleć ten artykuł:

Mimo wyglądu ulicznego dragstera, Kawasaki EL 250 ma raczej łagodnych fanów: kobiety i początkujących. Przyczyny: nisko umieszczone siodło i umiarkowana masa.
Zobacz całą galerię

EL 250 stylistyką nawiązuje do rasowego muscle bike’a Kawasaki ZL 1000 Eliminator, który był konkurentem dla legendarnej Yamahy Vmax. W ojczystej Japonii mało kto jeździ motocyklem o pojemności przekraczającej 400 cm3, za to bardzo popularne są „250”. Samurajom musiała więc wystarczyć wersja z silnikiem 250 cm3.




Mini-Eliminator pojawił się w Europie w 1988 r. i z racji niewielkiej masy i nisko umieszczonego siodła był najczęściej pierwszą maszyną dla początkujących, w tym szczególnie kobiet i osób niskiego wzrostu. W ramie z konwencjonalnymi elementami resorująco- tłumiącymi i z rozstawem osi prawie 150 cm pracuje chłodzony cieczą rzędowy twin o pojemności 250 cm3. Jako bardzo krótkoskokowy, oferowany w Japonii w sportowym GPZ 250 R, silnik rozwija moc 36 KM, kręcąc aż 13 000 obr./min. Z biegiem czasu na EL 250 zwróciły uwagę szkoły jazdy, a ich uczniowie tak przyzwyczaili się do bezproblemowego, dynamicznego pojazdu, że po zakończeniu nauki często kupowali na pierwszy sezon właśnie tę maszynę. W ciągu ośmiu lat obecności na największym europejskim rynku, czyli u naszych zachodnich sąsiadów, EL 250 znalazł 6500 właścicieli. To z pewnością wynik daleki od rekordowego, ale trzeba przyznać, że model ten jest tam dobrze znany. Na rynku japońskim mały Eliminator pomyślany był jako maszyna jednoosobowa. Wersja europejska oferowała skromne miejsce dla pasażera, ale mało kto chciałby dobrowolnie spędzić na tylnym siodełku dłuższą chwilę. Kierowca natomiast czuje się dobrze na EL dzięki turystycznej, wyprostowanej pozycji i niezbyt daleko do przodu wysuniętym podnóżkom, także na dłuższych trasach. Gdy jadący nauczy się pokonywać brak elastyczności czterozaworowego dwucylindrowca za pomocą wysokich obrotów, przekona się, że możliwa jest nawet dynamiczna jazda. Podwozie zachowuje się dobrze na szosie mimo stosunkowo dużego rozstawu osi, a na pochwałę zasługuje także skuteczność przedniego tarczowego hamulca. Z krytyką częściej spotyka się tylny hamulec bębnowy o średnicy 160 mm. Wielu użytkowników stwierdza, że wykazuje on skłonność do blokowania się. Jeszcze bardziej nieprzyjemna jest skłonność okładzin do opóźnionego działania po dłuższej jeździe w deszczu. Widelec teleskopowy nieźle wybiera nierówności drogi, czego nie można powiedzieć o tylnych elementach resorująco-tłumiących. O komforcie resorowania nie ma mowy. Taka krytyka nie stanowiła jednak dla Kawasaki podstawy do wprowadzenia zmian. Modernizacja modelu ograniczała się do drobnych retuszów optycznych.
   
Potężny tłumik doskonale pasuje do dragsterowego image’u, szkoda tylko, że jest aż tak skuteczny. 
Twarde elementy resorująco-tłumiące to przywara wielu motocykli o podobnym do EL 250 charakterze.
   
W wersji japońskiej kokpit był bogato wyposażony, natomiast wersje przeznaczone dla Europy pozbawiono obrotomierza. Mały czterozoworowy dwucylindrowiec umożliwia dość dynamiczą jazdę, ale pojęcie elastyczności jest mu obce. 

W latach 1988/89 EL 250 był produkowany z kołami odlewanymi. Później wprowadzono szprychowe. W 1992 i 1993 roku równolegle dostępny był EL 250 E, znowu z kołami odlewanymi, zamocowaną do kierownicy małą obudową kokpitu i małym spojlerem pod silnikiem. Kupujący maszynę pochodzącą z Niemiec mogą trafić na wersję o mocy zmniejszonej do 27 KM. Przywrócenie pełnej mocy 33 KM ma sens z uwagi na charakterystyk ę małego dwucylindrowca, gdyż przełożenie szóstego biegu jest za długie i może on służyć tylko jako nadbieg. Pomiędzy 6000 a 8000 obr./min silnik denerwuje wyraźnym brakiem dynamiki. Od 1990 roku była też dostępna wersja zdławiona do 17 KM, która jednak tak ograniczała temperament silnika, że nie spotkała się z uznaniem. We wszystkich EL 250 jest krytykowana zbyt mała pojemność akumulatora, w którym bardzo trzeba pilnować poziomu elektrolitu, aby moc rozruchowa była wystarczająca. Za uciążliwe uważane jest także dozowanie ssania.

Na polskim rynku wtórnym EL 250 nie spotyka się zbyt często. Jeśli ktoś jednak szuka niezawodnej, bezproblemowej i przyjaznej dla początkujących maszyny o oryginalnej sylwetce, może zadać sobie trochę trudu.



Tagi:

Oceń artykuł:

4.5

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij