Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
5.0

Kawasaki Z 1000 SX 2017 - 10 000 zakrętów

Lubisz turystykę w sportowym wydaniu i to, gdy kątem oka widzisz tylko szybko migające tablice autostradowych zjazdów, a na krętych winklach goście na supermoto muszą się namęczyć, żeby cię dogonić? Jeśli tak, mamy dla ciebie nową zabawkę – Kawasaki Z 1000 SX.

Kawasaki Z 1000 SX Kawasaki Z 1000 SX 2017

Trasa, na której ujeżdżam nowe Kawasaki Z 1000 SX, prowadzi wąskimi i fantastycznie krętymi drogami Lazurowego Wybrzeża. Na zacienionych północnych agrafkach wysoko w górach asfalt nie zdążył jeszcze wyschnąć z porannej rosy. Kilka kilometrów dalej wpadamy na odcinek z zalanymi słońcem zakrętami. Widoki zapierają dech w piersiach. Czuję się jak w raju. To również zasługa nowej Kawy Z 1000 SX, która łączy komfort motocykla turystycznego z osiągami maszyn sportowych.

Żarówki w przednich lampach zastąpiono diodami LED, szyba ma nowy kształt.

Na prezentacji spece z marketingu za każdym razem używali zwrotu „nowe Kawasaki”, jednak zmiany w SX-ie nie są aż tak wielkie. Żeby silnik spełnił wymogi normy Euro 4, w układzie wydechowym zamontowano dwa większe katalizatory. Na szczęście nie wpłynęły one ani na moc (ze 1043 cm3 wyciśnięto 142 KM), ani na sposób jej rozwijania. Dzięki temu nie będziesz miał problemu, jeśli na szczycie ciasnego winkla obudzisz się na za wysokim biegu, a obroty silnika spadną poniżej 3000 obr/min. Wystarczy, że odkręcisz wtedy gaz, a czterocylindrowiec wyprowadzi cię z patowej sytuacji, przyspieszając płynnie i dynamicznie. Jeśli natomiast lubisz szybszą jazdę, uważaj, by emocje nie przerastały twoich umiejętności.

 To polubisz. Wąski zbiornik i szersze owiewki to krok w kierunku poprawy komfortu jazdy / Kawasaki Z 1000 SX 2017 Nowa kanapa jest szersza i grubsza. Dzięki niej 10 000 zakrętów jednego dnia nie jest problemem. / Kawasaki Z 1000 SX 2017
Przełączników na lewej połówce kierownicy jest sporo; obsługa intuicyjna. / Kawasaki Z 1000 SX 2017 Niepozorna kość IMU (Inertial Measurement Unit) „widzi”, jak prowadzi się motocykl. / Kawasaki Z 1000 SX 2017

Na ciasnych winklach szybko odnajdziesz właściwy rytm jazdy: silnik i jego płynne reakcje ci w tym pomogą. Na wysokich obrotach pojawią się mocniejsze wibracje i większy moment hamujący, płynność i miękkość odsuwając na drugi plan. W takich sytuacjach Kawa potrafi pokazać swoje drugie oblicze.

IMU wie wszystko

Największych zmian nie zobaczysz, bo schowano je pod owiewkami. Tak jak sportowy ZX-10R, tak też Z 1000 SX został wyposażony w małą elektroniczną kostkę o nazwie Inertial Measurement Unit (IMU). Jej zadanie polega na dostarczaniu komputerowi jak największej ilości informacji o zachowaniu motocykla. Przyspieszenie jest mierzone w trzech osiach (jak w klasycznym układzie współrzędnych), obroty motocykla wokół nich także. Dzięki temu ABS oraz kontrola trakcji i kontrola wheelie potrafią jeszcze precyzyjniej zareagować w sytuacji podbramkowej. Możesz wybrać jeden z zaledwie trzech trybów pracy kontroli trakcji albo całkowicie ją wyłączyć. Tyle że wtedy wyłączysz także kontrolę wheelie.

Dla komfortu, ale też bezpieczeństwa ważniejszy jest system wspomagający jazdę na krętych trasach, który zapobiega blokowaniu się przedniego koła podczas hamowania w złożeniu. To fajny patent, który jednak nie zwalnia od myślenia, tzn. nie uratuje ci skóry, jeśli w zakręcie za mocno dociążysz przód. W takiej sytuacji gleba jest nieunikniona i żadna, nawet najmądrzejsza elektronika nie uchroni cię od niej. Muszę jednak przyznać, że podczas prób awaryjnego hamowania przeprowadzonych na torze podczas jazdy po okręgu o dużym promieniu system funkcjonował bardzo dobrze. Gdy zaczynał pracę, czułem tylko delikatne pulsowanie klamki hamulca. Innych reakcji motocykla nie stwierdziłem. Gdy hamowałem w złożeniu, Kawa po prostu zatrzymywała się i nic więcej.

W Kawasaki nie marnują miejsca. Każdy wolny centymetr zajmują kufry. / Kawasaki Z 1000 SX 2017

CO NOWEGO W Z 1000 SX

  •  większe katalizatory
  •  sprzęgło antyhoppingowe
  •  bardziej komfortowo zestrojone zawieszenia
  •  system dźwigni tylnego zawieszenia z łagodniejszą progresją, skok większy o 4 mm
  •  nowe owiewki
  •  światła z diodami LED
  •  szyba
  •  większa kanapa o nowym kształcie
  •  dłuższe ramiona lusterek
  •  nowy wyświetlacz ze wskaźnikiem zapiętego biegu
  •  masa wyższa o 4 kg
  • o mapy zapłonu zgodne z wymaganiami normy Euro 4

Nadal Bridgestone’y

Fabryka nie zmieniła dotychczasowych opon – nadal są to Bridgestone’y S 20 w specyfikacji N. Krytykowany we wcześniejszej wersji moment prostujący w złożeniu, za który była odpowiedzialna przednia opona, dało się wprawdzie wyczuć, ale mieścił się w granicach tolerancji. Jak zachowuje się SX na trochę zjechanych kapciach – to pokaże nasz test. Po około 500 km SX w dalszym ciągu precyzyjnie składał się w winkle.

 Zegary to połączenie tradycji z nowoczesnością. Najbardziej podoba mi się obrotomierz. / Kawasaki Z 1000 SX 2017

Kawasaki odświeżyło nieco wygląd Z 1000 SX-a, dając mu nową owiewkę, a nowa szyba, którą w dalszym ciągu można ustawić na jednej z tylko trzech pozycji, ma poprawić ochronę przed pędem powietrza. Czy to się udało? Dopóki  nie dosiądę starego SX-a, nie mogę tego stwierdzić. Mogę jednak podpisać się pod tym, że szyba ustawiona w najniższej pozycji przyjemnie kieruje powietrze na klatę i kask, nie powodując przy tym wrażenia wjechania w tornado – jest cicho i nie ma mowy o mocnym szarpaniu głową.
Kolejnym elementem poprawiającym komfort jazdy jest zmienione zestrojenie zawieszeń oraz nowy system dźwigni łączących amortyzator z wahaczem. Dzięki łagodnej progresji w początkowej fazie reakcja zawiasów na nierówności jest lepsza. W trasie zawieszenia SX-a pracują precyzyjnie. Nawet szybko następujące po sobie nierówności są połykane bardzo dobrze. Zakres regulacji tłumienia jest tak duży, że praktycznie każde ustawienie między komfortowym a sportowym jest możliwe.

Silnik to w prostej linii krewniak serducha sportowego ZX-a-10R. / Kawasaki Z 1000 SX 2017

Odwłok chroń!

Nowy Z 1000 SX jest jeszcze bardziej uniwersalny. Nowa kanapa z szerszym obiciem jest tak wygodna, że nawet po całym dniu jazdy i po 10 000 zakrętów nie będziesz narzekał na obolałe cztery litery.

SILNIK  
Budowa: chłodzony cieczą, czterocylindrowy, czterosuwowy, rzędowy, wałek wyrównoważający, rozrząd DOHC, wałki rozrządu napędzane łańcuchami, cztery zawory na cylinder, szklankowe popychacze, smarowanie z mokrą miską olejową, wtrysk paliwa, średnica gardzieli 4 x 38 mm, regulowany katalizator z systemem dopalania spalin.
Elektryka: alternator 336 W, akum. 12 V/8 Ah.
Przeniesienie napędu: mechanicznie sterowane, wielotarczowe sprzęgło mokre z antyhoppingiem, skrzynia 6-biegowa, łańcuch O-ring, przełożenie wtórne 2,733.
Śr. cylindra x skok tłoka 77 x 56 mm
Pojemność skokowa 1043 cm3
Stopień sprężania 11,8:1
Moc maksymalna 142 KM (104,5 kW) przy 10 000 obr/min
Maks. moment obrotowy 111 Nm przy 7300 obr/min
PODWOZIE
Rama grzbietowa z aluminium
Zawieszenia: przód – widelec upside-down, średnica goleni 41 mm, regulowane napięcie wstępne sprężyn oraz tłumienie od- i dobicia, tył – dwuramienny wahacz z aluminium, centralny amortyzator z systemem dźwigni, regulowane napięcie wstępne sprężyny oraz tłumienie odbicia.
Hamulce: przód – dwie tarcze, średnica 300 mm, zaciski 4-tłoczkowe, tył – jedna tarcza, średnica 250 mm, 1-tłoczkowy zacisk pływający, kontrola trakcji, ABS.
Felgi odlewy aluminiowe
Obręcze aluminiowe 3,50 x 17 / 6,00 x 17
Rozmiary opon 120/70 ZR 17 / 190/50 ZR 17
WYMIARY I MASY
Rozstaw osi 1440 mm
Kąt główki ramy 65,5°
Wyprzedzenie 102 mm
Skoki zawieszeń p/t 120/144 mm
Wysokość kanapy 815 mm
Dopuszczalna masa całkowita 426 kg
Poj. zbiornika paliwa/rezerwa 19 l
   
cena 60 900 zł

Nawet najniżej ustawiona szyba nie powodowała, że napór powietrza chciał mi urwać głowę. / Kawasaki Z 1000 SX 2017

zobacz galerię

Komentarze

 (3)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij