Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
2.8

Kawasaki ZRX 1200, Suzuki GSX 1400, Honda CB 1300

W tej części o trzech nakedach, które jeśli na coś cierpią, to na pewno nie na brak mocy. Niestety, za dużą pojemność skokową i za wulkaniczny power trzeba sporo więcej zapłacić.

Kawasaki ZRX 1100 i jego następca ZRX 1200 to prawdziwe muscle bike’i. Ich silniki pochodzą w prostej linii od legendarnego ZZ-R-a 1100, który przez dobrych parę lat był najszybszym motocyklem seryjnym. Wcześniej napędzały GPZ-a 900 i RX-a 1000. Są więc dokładnie sprawdzone, całkowicie niezawodne i trwałe. Pod potrzeby ZRX-a 1100 mocniej zmieniono właściwie tylko głowicę (ma poziomo ustawione gaźniki). Choć moc też zmniejszono, jednak ZRX 1100 na jej brak nie narzeka.

Silnik tego sprzęta ma jeden szczegół techniczny, który – jak pokazuje praktyka – może wpływać na trwałość: są to dwa korki spustowe oleju. Zdarzało się, że właściciele, którzy sami zmieniali olej, a nawet niewprawni mechanicy, odkręcali tylko jeden z nich – umieszczony z tyłu. To powodowało usunięcie większej części brudnego oleju, ale nie całości. Wtedy silnik czasami nawet przez parę lat nie pracował na całkowicie świeżym oleju. I wcale nie zdarzało się to rzadko.


Aby to wykryć, należy, świecąc latarką, dokładnie obejrzeć oba korki. Jeżeli ten umieszczony z przodu (praktycznie pod wałem silnika) w odróżnieniu od tylnego nie ma śladów traktowania kluczem, sprawa jest jasna. Można też przyjrzeć się grubościom aluminiowych uszczelek obu korków spustowych. Fabryka zaleca wymianę uszczelek przy każdej zmianie oleju, ale w praktyce mało kto to robi. Uszczelka tylnego korka w motocyklu źle serwisowanym będzie więc bardziej wygnieciona i przez to cieńsza. Taką maszynę należy sobie odpuścić. W „1200” jest już tylko jeden korek, ale żeby całkowicie spuścic olej trzeba odkręcić filtr.

ZRX, jak właściwie każde Kawasaki, musi mieć odpowiednie klocki hamulcowe. Tak naprawdę z tarczami najlepiej współpracują tylko fabryczne. Sporo klocków akcesoryjnych powodowało szybsze zużycie tarcz, a czasami wręcz ich zniszczenie. Konieczne są więc dokładne oględziny.

historia Kawasaki ZRX 1100/1200  
1997 Początek sprzedaży. ZRX 1100 ma nieco zmieniony (głównie głowica) silnik z ZZ-R-a 1100. Można też kupić wersję w zielonym malowaniu GPZ-a 1100 z roku 1982, którym Eddie Lawson wygrywał w amerykańskich wyścigach. W niektórych krajach nazywany jest Z-Rex. 2001 ZRX-a 1100 zastępuje ZRX 1200. Ma pojemność skokową zwiększoną z 1052 do 1164 cm3. Można go kupić w wersji bez owiewki, z górną owiewką (ZRX 1200 S) i z owiewką zwaną „bikini fairing” (ZRX 1200 R). 2007 Ostatni rok produkcji.    
 
Charakterystyczny trójkątny wahacz z mimośrodami do napinania łańcucha.


Honda CB 1300
jest motocyklem wykonanym i zmontowanym wręcz wzorcowo starannie. Ale i w tej maszynie znalazła się niedoróbka. Wiązka przewodów elektrycznych (prowadząca m.in. do cewek zapłonowych), umieszczona pod zbiornikiem paliwa, potrafi przetrzeć się o ramę. W skrajnym przypadku prowadzi to do zgaśnięcia silnika i niemożności ponownego jego uruchomienia.

W serwisach dealerskich, zgodnie ze wskazaniami producenta, mechanicy zabezpieczali wiązkę, owijając ją winylową taśmą lub w ramach gwarancji wymieniając, gdy była już przetarta. Należy więc namówić sprzedającego na wizytę w serwisie, aby tam zdjęto zbiornik w celu przyjrzenia się przewodom, bo być może w sprzedawanym motocyklu tego nie zrobiono. Jeżeli wiązka byłaby już uszkodzona, jej naprawa domowymi metodami jest niedopuszczalna. A nowa nie jest tania.

historia Hondy CB 1300 
1998 Honda CB 1300 ukazuje się na rynku, zastępując CB 1000. W USA „1300” nazywa się Super Four. 2003 Niewielkie zmiany w silniku, inne malowanie motocykla. 2005 Dostępna jest wersja CB 1000 S z górną owiewką. W USA nosi nazwę Super Bol d’Or. 2012 Honda CB 1300 S (rocznik 2012) kosztuje w Polsce 52 300 zł. Można też za 46 100 zł nabyć rocznik 2010.    

 Zegary w wersji z owiewką były inne niż w nakedzie.

Suzuki GSX 1400 ma sześciobiegową skrzynię. Zupełnie nie wiadomo po co, bo zaraz po ruszeniu można zapiąć szóstkę i na niej cały czas jeździć. Zresztą z najwyższego biegu też da się ruszyć. Trudno o lepszy dowód na niesamowitą elastyczność chłodzonego olejem i powietrzem silnika GSX-a 1400. Wielka pojemność skokowa robi odpowiednie wrażenie, dlatego niektórzy nazywają tę maszynę Maximusem.



Ten motocykl można zaliczyć do grupy bardzo trwałych, co nie znaczy, że nie ma on wad. Jedyna kampania, gdy właścicieli wzywano do serwisów na naprawę gwarancyjną, miała miejsce w 2006 roku (dotyczyło to typów K5 i K6). Chodziło o usunięcie usterki anteny immobilisera.

Ale od czasu do czasu stwierdzano też kilka innych usterek, głównie tylnych amortyzatorów. Zdarzały się w nich wycieki oleju, a niekiedy brak reakcji na zmianę położenia pokrętła od regulacji siły tłumienia. Tylnym amortyzatorom warto się więc przyjrzeć. Problem znika, jeżeli poprzedni właściciel wymienił je na akcesoryjne, co w GSX-ach 1400 zdarzało się dość często.

historia Suzuki GSX 1400  
2001 Prezentacja Suzuki GSX 1400. Ma znany z innych maszyn tej marki chłodzony powietrzem i olejem, bardzo elastyczny silnik o mocy 106 KM. W tym roku jest sprzedawany tylko w Japonii z mocą 100 KM. 2002 Początek sprzedaży poza Japonią. 2004 Zmiana kolorystyki, żadnych innych modyfikacji. 2005 Dotychczasowy układ wydechowy 4-2-2 zostaje zastąpiony wydechem 4-2- 1. Zdjęcie jednego tłumika zmniejsza masę motocykla o 3 kg. Zmiany są też w układzie wtrysku paliwa. 2006 Ukazuje się wersja w malowaniu Yoshimura Suzuki. 2008 Ukazuje się Special Edition w specjalnym malowaniu. W Polsce motocykl nie jest już oferowany.      
 
Czysta klasyka: prędkościomierz,
obrotomierz i nic więcej.
naszym zdaniem 
Michał Janiszyn
Choć maszyny Hondy i Suzuki mają dobrą renomę, mój wybór pada zdecydowanie na Kawasaki. ZRX, szczególnie w wersji Eddie Lawson, tzn. z prostokątną lampą, ma jakąś dziwną siłę przyciągania, a dodatkowo jest rzadko spotykanym klasykiem. W takich maszynach ważny jest również styl, a tego z pewnością Kawasaki nie brakuje.


Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    W tej części o trzech nakedach, które jeśli na coś cierpią, to na pewno nie na brak mocy. Niestety, za dużą pojemność skokową i za wulkaniczny power trzeba sporo więcej zapłacić.
    Zobacz artykuł
    ~Motocykl Online, 2013-07-02 07:34:48