Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
3.8

Kymco Xciting 400i vs Yamaha Xmax 400: X - FACTOR

Sprawdzamy, o co chodziło producentom maksiskuterów z iksem w nazwie. Ile w 400 cm3 zawarto sportowego talentu, a ile przydatności na co dzień? Kymco rzuca wyzwanie Yamasze.

Porównanie: Kymco Xciting 400i kontra Yamaha Xmax 400

Goście z Kymco wyznaczyli nowy trend – dość mocny silnik (36 KM) upakowali w niezbyt duże i zwrotne podwozie. Całość przyprawili dobrze wyglądającą owiewką, sztywno zestrojonymi zawieszeniami oraz ostrymi hamulcami. Na ruch ze strony konkurencji nie trzeba było długo czekać – Yamaha przeszczepiła serce z bardziej kanapowego Majesty 400 (31,5 KM) do podwozia Xmaxa 250. W porównaniu do tego ostatniego moc wrosła aż o 11 KM, ale o 33 kg przybyło masy (211 kg). Jeśli o osiągi chodzi, na papierze ciut lepiej wygląda Kymco. Kształt bocznych owiewek oraz podwójnych ślepiów reflektorów sprawia, że Xmax 400 wygląda jakby był wkurzony. Do całości tak sobie pasuje szyba (w wersji Momo Design wygląda ona zdecydowanie lepiej, ale musisz dopłacić 2100 zł). Z kolei na Tajwanie do pracy zagoniono włoskiego designera Massimo Zandoniego, który wcześniej zaprojektował m.in. Downtowna 300 oraz K-XCT 300. I słusznie! Xciting 400 przekonuje kształtem owiewek, świateł (szczególnie tylnych) oraz przyciemnianą szybką. Niestety, Massimo pominął kokpit – owszem, jest on czytelny i przejrzysty, ale na tle Yamahy wygląda co najwyżej tak sobie, a działanie przycisków to wręcz dramat. Yamaha punktuje również za wskaźnik temperatury otoczenia.

W sam raz na miasto

Oba sprzęty mają sportowe zacięcie i w obu przypadkach ich żywiołem ma być miejska dżungla. Mimo to, jeśli jesteś wysoki, pierwszym elementem, który wymienisz w Kymco, będzie bajerancka szyba – kieruje ona strumień powietrza centralnie pod kask. W Yamasze jest lepiej, ale i tu do ideału sporo brakuje. Pozycja za sterami w obu przypadkach jest OK, widoczność w lusterkach również (w Kymco zastosowano patent znany z Burgmana – ustawiasz samo szkło) oraz kształt i wyprofilowanie kanapy. W teorii dolną część pleców poczujesz dopiero po przejechaniu kilkuset kilometrów, w praktyce na nierównościach zdecydowanie wcześniej.

Kokpit Kymco jest surowy i ciut za mało czytelny. Dotyczy to szczególnie prędkościomierza na wyświetlaczu LCD. Kokpit Yamahy wygląda jak pożyczony z T-Maxa 530. Jest czytelny i przejrzysty. Plus za temperaturę otoczenia.
Wydech Kymco ani nie wygląda, ani nie brzmi porywająco. Tylne światła na LED-ach wyglądają kosmicznie. Pozycja u dołu, stop na górze.

Ceną za sportowe prowadzenie i głębokie pochylenia w zakrętach jest nędzny komfort. Sztywne zestrojenie zawiasów Kymco poczujesz szczególnie na następujących po sobie krótkich poprzecznych nierównościach – skuter podskakuje wtedy jak piłka. Natomiast koleiny nie robią na nim większego wrażenia. Z kolei tłumienie dobicia w Xmaxie 400 jest dużo lepsze. Niestety, nie da się tego powiedzieć o tłumieniu odbicia – w czasie zbyt szybkiego pokonywania nierówności raz po razie dostajesz w kość ogonową. Natomiast prowadzenie na równym to ekstraklasa. Przy czym Micheliny City Grip pozwalają na więcej i wzbudzają większe zaufanie (szczególnie na mokrym) niż Maxxisy w Kymco. Hamulce Xcitinga bojowo i wyglądają, i działają (w teście mieliśmy model bez ABS-u). W Yamasze przeszkadza zestrojenie tego układu – chciałoby się częstszych impulsów i późniejszego wejścia układu do akcji.

Piątka wachy na setkę

Wybierasz się w góry? Pamiętaj, że Xmax nie ma hamulca postojowego. W zamian łatwiej spakujesz się na wycieczkę – pod kanapą zmieścisz dwa kaski integralne i jeszcze zostanie trochę miejsca. W Kymco jest miejsce tylko na jeden i na kilka drobniejszych bambetli. Niestety, schowek Yamahy nie ma podświetlenia, a do jego otwarcia przydadzą się obie ręce. Tajwańczycy byli przezorniejsi – po przekręceniu stacyjki kanapa sama się unosi, a w środku nocy rozbłyskuje dioda. W zamian Yamaha dysponuje jeszcze dwoma schowkami z przodu (w tym jednym zamykanym), a Kymco ma tylko jeden, i to bez zamknięcia. Jest w nim gniazdo zapalniczki, więc podładujesz telefon. Żebyś o nim nie zapomniał, w kokpicie zaświeci się specjalna kontrolka.

Bardziej klasyczne niż w Kymco tylne światła Yamahy również bazują na diodach LED. Wlew paliwa wygląda tak jakby go wyjęto z chińskiej kosiarki do trawy.

 

W mieście nie będziesz narzekał na niedobór mocy. Mimo że singiel Yamahy ma o 4,5 KM mniej, nie poczujesz dramatycznej różnicy. A to dzięki udanemu przeniesieniu napędu. Podobnie jak w Kymco singiel chętnie wkręca się na obroty. W Xcitingu, gdy chcesz dynamicznie ruszyć, wyczujesz minimalne opóźnienie – odkręcasz i chwilę czekasz. W czasie dynamicznego latania po mieście oba sprzęty piją po nieco ponad 5 l/100 km. Z kolei na autostradzie spalanie Yamahy wzrosło do 7,4 l, a Kymco nawet do 7,6 l. Przy czym powyżej 140 km/h Xmax chętniej przyspiesza niż Xciting.

3300 albo 4300 zł

Kymco zrobiło spory postęp i w zakresie funkcjonalności, i jakości. A do tego kusi niższą ceną – wersja bez ABS-u kosztuje 20 900 zł. Z kolei Yamaha – w zamian za trochę lepsze wykonanie, większy schowek pod kanapą i nieco wygodniejszą pozycję – liczy sobie 24 200 zł, czyli różnica wynosi 3300 zł. Jeśli bierzesz pod uwagę wersje z ABS-em (Kymco to +1000 zł, Yamaha +2000 zł) wzrośnie ona do 4300 zł, a to już poważny argument.

Pod kanapą Xmaxa zmieścisz dwa kaski integralne i przeciwdeszczówkę, ale brak tu podświetlenia. W Kymco jeden kask i np. rękawiczki, za to jest podświetlenie.

 

Dane techniczne Kymco
X-Citing 400i
Yamaha
Xmax 400
SILNIK
Budowa chłodzony cieczą,
4-suwowy,
1-cylindrowy
chłodzony cieczą,
4-suwowy,
1-cylindrowy
Wtrysk, śr. gardzieli 33,2 mm b.d.
Przeniesienie napędu przekładnia CVT przekładnia CVT
Śr. cylindra x skok tłoka 84 x 72 mm 83 x 73 mm
Pojemność skokowa 399 cm3 395 cm3
Moc maksymalna 36 KM (26,5 kW)
przy 7000 obr/min
31,5 KM (23,18 kW)
przy 7500 obr/min
Stopień sprężania 10,8:1 10,6 ±0,4:1
Maks. moment obrotowy 37,7 Nm
przy 6250 obr/min
33,88 Nm
przy 6000 obr/min
PODWOZIE
Rama stalowa stalowa
Widelec teleskopowy, średnica
goleni 41 mm
teleskopowy, średnica
goleni 35 mm
Średnica tarcz ham. p/t 280/240 mm 267/267 mm
Systemy wspomagania - ABS
Rozmiary opon p/t 120/70-15
150/70-14
120/70-15
150/70-13
Opony Maxxis Michelin City Grip
WYMIARY I MASY
Rozstaw osi 1570 mm 1565 mm
Kąt główki ramy 66° 65,5°
Wyprzedzenie 101 mm 103 mm
Skoki zawieszeń p/t 110/107 mm 110/110 mm
Masa z paliwem 209 kg 211 kg
Ładowność 165 kg 185 kg
Wysokość kanapy 810 mm 785 mm
Poj. zbiornika paliwa  12,5 l 14 l
Przeglądy co 5000 km 10 000 km
CENA od 20 900 zł od 24 200 zł

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij