Motocykl poleca:

Kymco Xciting 500

Poleć ten artykuł:

Dzięki silnikowi o pojemności 499 cm3 nowy Kymco Xciting awansował do grona maksiskuterów. Za 20 900 zł dostajesz też bardzo bogate wyposażenie.

Zobacz całą galerię


Pod koniec 2001 roku Kymco zaprezentowało studyjną wersję dużego skutera o pojemności 250 cm3 o nazwie Xciting. Dwa lata później ten raczej grzeczny prototyp nie tylko stał się kanciasty i zyskał dynamiczną linię, lecz także został wyposażony w jednocylindrowy silnik własnej produkcji o pojemności 500 cm3. W maju trafił do sprzedaży.

Masywny, z dużymi kołami (15-calowym z przodu, 14-calowym z tyłu), tak samo wygląda osłona skrzyni Variomatic, za którą kryje się największy z montowanych obecnie w skuterach jednocylindrowy silnik. Chłodzona cieczą, 38-konna jednostka ma pojemność 499 cm3, czyli o 40 cm3 więcej niż dotychczasowy rekordzista – Piaggio. Kymco wykorzystuje gaźnik marki Keihin. Wtrysk paliwa jest planowany w kolejnej wersji; ma ona dysponować również systemem ABS.


Tylny komplet tarcza-zacisk działa wystarczająco skutecznie.   Przednie tarcze są należytych rozmiarów.


Kluczyk w stacyjce i singiel budzi się do życia z głuchym stuknięciem. Wchodzi na obroty i wprawia w ruch 240 kg plus jeźdźca, najpierw delikatnie, potem coraz energiczniej. Miękkie włączenie sprzęgła powoduje najpierw lekki spadek obrotów, a następnie wraz ze wzrostem ich liczby coraz większy impet. Nie tylko pod względem akustycznym przypomina to start na Harleyu. Nie dziwi, że silnik rozwija maksymalny moment obrotowy już przy 5000 obr/min. Czysty, głęboki, mocny dźwięk półlitrowca bardzo dobrze pasuje do jego charakteru. W przeciwieństwie do V2 w Harleyu, singiel Xcitinga prawie nie wpada w wibracje i tylko przy prędkościach bliskich 100 km/h przenosi delikatne drgania na podłogę. Przyspiesza do pełnych 146 km/h, natomiast prędkościomierz nieźle przesadza, wskazując 160. Spora masa sprzyja trzymaniu się obranego kierunku. Na precyzję prowadzenia pozytywnie wpływa też duża średnica kół. Ta cecha nie znika niezależnie od tempa i wpływa na świetną stabilność przy wysokiej prędkości. Składanie się w zakręty wymaga wyraźnego impulsu, ale podczas jazdy testowej, która odbywała się na oponach Pirelli, szło to czysto i neutralnie. Nie warto jednak przesadzać, bo swoboda pochylania jest na Xcitingu dużo mniejsza niż można by sądzić po jego wyglądzie sprintera w blokach startowych. Boczna podstawka szoruje po asfalcie nawet podczas normalnego złożenia w łuku, a przy ostrzejszej jeździe dołącza do niej centralna. Musimy mieć nadziej ę, że duzi europejscy importerzy wymuszą wprowadzenie odpowiednich poprawek. To samo dotyczy drugiego powodu do krytyki, czyli zdecydowanie za krótkich wysięgników lusterek. Z ich powodu w dużych, dających się ustawiać wewnątrz obudowy lusterkach jeździec widzi przede wszystkim rączki kierownicy i swoje dłonie.

Jeśli pominąć te niedogodności, Kymco jeździ wyśmienicie. Przestrzeń na nogi jest wystarczająca nawet dla osób wysokich, a podparcie pleców na przyjemnie sprężystej kanapie można przestawiać bez pomocy narzędzi. Kierownica i kokpit nie rozminęły się z ergonomią, klamki hamulców można dostosować do swoich potrzeb. Szerokie, jasne i dobrze oświetlające tor jazdy światło mijania i nieco za wąskie światło drogowe włącza się, podobnie jak inne funkcje – m.in. światła awaryjne – poręcznymi przełącznikami. Za wysoką szybą, dobrze chroniącą przed pędem powietrza, poziom hałasu jest stosunkowo nieduży. Pasażer nie ma powodu do narzekania na komfort. Jednak na kiepskich drogach spada on nieco, a to z powodu bardzo twardo zestrojonych zawieszeń.

     
 Kokpit bogaty jak w dużym motocyklu szosowym.  Tłumik jest nieco zbyt mocno odchylony na bok.  Schowek – za mały w tak dużym skuterze.

Mocną stroną są hamulce. Seryjnie montowany zintegrowany układ hamulcowy działa w taki sposób, że naciśnięcie lewej dźwigni powoduje zadziałanie tylnego i jednego z przednich zacisków. Zapewnia doskonałe opóźnienie przy dobrej dozowalności. Druga z przednich tarcz, nawet użyta osobno, jest pełnowartościowym stoperem, a nie tylko hamulcem pomocniczym. Jeśli zaciśniesz obie klamki, układ osiąga skuteczność kotwicy. Moment prostujący jest nieznaczny. Ponadto do dyspozycji masz łatwy w obsłudze hamulec postojowy, który można zaciągnąć również wtedy, gdy oprzesz Xcitinga na bocznej podstawce. Postojowy będzie na pewno chętnie używany, bo postawienie ciężkiego skutera na centralnej podstawce wymaga nie lada wysiłku.

Okrągłe wskaźniki w przejrzystym kokpicie są bardzo czytelne, jednak cyfry na wyświetlaczu LCD, wskazującym godzin ę i przebieg, mogłyby być trochę większe. Na nazwę majstersztyku zasługuje stacyjka, która oprócz zwykłych funkcji nie tylko otwiera wlew paliwa umieszczony w osłonie prawej nogi, lecz także w każdej pozycji odmyka kanapę, nawet przy zablokowanej kierownicy. Oświetlany schowek na kask, z uchwytem na komórkę i gniazdkiem ma jak na tak duży skuter dużo za małą objętość. W sam raz będzie tylko dla jednego kasku integralnego. Dlatego w przygotowaniu są większy bagażnik i odpowiedni topcase.

Pozytywne wrażenie, jakie sprawia Xciting, to również zasługa odpowiednich materia- łów i dobrej jakości wykonania. Pochwała należy się za napęd, hamulce, stabilność podczas jazdy, ergonomię i wyposażenie. Wyeliminowanie nielicznych słabych punktów nie będzie trudne.

 

Tagi: test | Kymco

Oceń artykuł:

1.0

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij