Motocykl poleca:

MV Agusta F4 RR: potęga marzeń

Poleć ten artykuł:

Jedni marzą o naprawianiu świata, inni o podboju kosmosu czy o podróży w czasie. Na szczęście niektórym do szczęścia wystarczą motocykle. Żeby daleko nie szukać – MV Agusta F4 RR.

Zobacz całą galerię

Oprócz łatwości bajerowania lasek i skłonności do bunga-bunga Włosi mają talent do konstruowania pięknych pojazdów. Chyba każdy marzył o Ferrari. Motocykli Ducati czy MV Agusty można nie lubić, czepiać się ich różnych przypadłości, ale chyba każdy przyzna, że pod względem wyglądu rządzą. Większe zainteresowanie pod knajpą wywoła kilkuletnia MV Agusta niż najnowszy „japończyk”. F4 RR pięknie wpisuje się w ten trend – dzięki ostrym liniom wygląda wręcz obłędnie ,  

a większość detali to małe dzieła sztuki (np. jednoramienny wahacz, stopka widelca czy zadupek). Dlatego od F4 trudno oderwać wzrok. Massimo Tamburini kilka lat temu odwalił tak dobrą robotę, że obecne F-czwórki pod względem wyglądu różnią się od poprzedniczek głównie detalami. Najważniejsze założenia w temacie designu pozostały bez zmian.

Nadciąga sztorm

Na MV Agustę można bez końca gapić się, ale też jej słuchać. Dźwięk z czterech oryginalnych luf wydechu (układ 4-2-1-4) przypomina nawałnicę. Jest po prostu obłędny! Przed odpaleniem trzeba pamiętać o malutkiej dźwigience ssania po prawej stronie. Krótkoskokowemu silnikowi Corsacorta trzeba dać chwilę na rozgrzewkę. Wchodzisz rano do garażu i od strzału wraca ci dobry humor. Wszystkie problemy jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wydają się mniejsze i schodzą na dalszy plan.

Niestety, nic nie jest idealne. Do pozycji za sterami musisz się przyzwyczaić – masz wrażenie, jakbyś wsiadł w wehikuł czasu i cofnął się o kilkanaście lat. Miejsca jest naprawdę sporo – mam 190 cm wzrostu i nie narzekałem. Jednak zbiornik paliwa jest długi (mieści 17 litrów wachy), a rączki kierownicy umieszczono dość nisko, co wymusza przyjęcie raczej niewygodnej pozycji. To oznacza, że poniżej 120 km/h twoje nadgarstki będą o sobie przypominać bólem. Im wolniej będziesz jechał, tym będzie gorzej. Jak wobec tego zmieścić się w 24 punktach karnych?

Na domiar złego podnóżki są śliskie, a wydech mimo folii termicznych i nakładek podgrzewa cztery litery i uda. Schowek pod siedzeniem pasażera spokojnie może robić za mały grill. Lusterka pełnią tu raczej symboliczną funkcję, a przy bardziej wyprostowanej pozycji rant szyby zasłania kontrolki. Na pocieszenie klamka sprzęgła pracuje bardzo lekko, a dość krótkie przełożenie również powinno odrobinkę osłodzić śmiganie po mieście.

Tagi: MV Agusta F4 RR | test augusta

Oceń artykuł:

3.8

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij