Motocykl poleca:

MZ Baghira Black Panther 2003

Poleć ten artykuł:

Szukasz nietypowego motocykla o agresywnej stylistyce, za którym obrócą głowę spłoszeni przechodnie? Proszę bardzo. Twoje potrzeby spełni MZ Baghira, jeden z niewielu seryjnych supermoto.

Zobacz całą galerię

W wielu krajach Europy wyścigi supermoto zdobyły rzesze zagorzałych fanów i na trwałe wpisały się do kalendarza imprez sportowych. A jak pod tym względem prezentuje się Polska? U nas ta dyscyplina prawie nie istnieje, a motocykle supermoto właściwie można policzyć na palcach jednej ręki. Na szczęście pojawiły się pierwsze jaskółki zwiastujące rychłe zmiany. Jedną z nich jest właśnie MZ Baghira w wersji Black Panther (Czarna Pantera).

Pomysł na supermoto jest niezwykle prosty. Do jednego garnka wrzucamy spradzone elementy z motocykli enduro, przyprawiamy drobiazgami typowymi dla supermoto, takimi jak wydajniejszy przedni hamulec, szerokie szprychowane koła obute w pękate opony, głośny tłumik – i pojazd jest niemal gotowy. Niemal, bo rasowe supermoto musi być niezwykle lekkie; wyczynowe modele ważą niewiele ponad 100 kg. Tak więc trzeba jeszcze co nieco odkręcić i mamy gotowy motocykl.



Z powyższego przepisu po części skorzystali konstruktorzy z niemieckiego Zschopau, projektując Baghirę Black Panther. Kręgosłupem MZ-ki jest klasyczna, spawana z rur stalowych rama, pełniąca jednocześnie funkcję zbiornika oleju smarującego silnik (wlew i bagnet kontrolny znajdują się pomiędzy przednią częścią zbiornika a główką ramy). Do napędu wykorzystano dobrze znanego wszystkim jednocylindrowca pochodzącego ze stajni Yamahy. Chłodzony cieczą pięciozaworowiec zadebiutował na początku lat 90. w modelu XTZ 660. Spory potencjał drzemiący w tej jednostce spowodował, że napędza on całe chmary różnych motocykli, począwszy od stylizowanej na wyścigówkę Yamahy SZR 660, poprzez MZ Skorpiona, Baghirę, Foresta, Travelera, a skończywszy na hardkorowym quadzie – Yamasze Raptor. Do jego zalet należy zaliczyć sporą elastyczność i umiarkowane zużycie paliwa; w teście było to średnio 5,75 l/100 km. Jednak w supermoto potrzebna jest duża moc, która powinna być przekazywana w sposób – mówiąc delikatnie – spontaniczny i żywiołowy, a tego Panterze wyraźnie brakuje. Nie pomógł nawet dwugardzielowy gaźnik Teikei. Postawienie motocykla na gumie nie jest wcale takie proste i wymaga zdecydowanie więcej techniki niż odwagi. Trzeba również pamiętać, że szlif na prawą stronę może skończyć się uszkodzeniem niczym nieosłoniętej pompy cieczy chłodzącej.

Dużo łatwiej natomiast wychodzi na Baghirze stoppie. W tym wypadku wystarczy mocno nacisnąć regulowaną klamkę przedniego hamulca, by tył motocykla efektownie wystrzelił w powietrze. Zabawa jednak kończy się po kilkunastu próbach, gdy rozgrzany układ hamulcowy staje się zbyt gąbczasty, a dźwignia za blisko dochodzi do kierownicy. Zlikwidowanie tej niemiłej przypadłości powinno być możliwe chociażby po wymianie fabrycznego płynu hamulcowego. Kto chce dodatkowo wymienić przewody, spieszę poinformować, że te seryjne są w stalowym oplocie.

     
Seria ostrych hamowań powoduje, że hamulec traci skuteczność.  Niebieskie pokrętło w górnej części goleni służy do regulacji tłumienia przy dobiciu.  Oprócz nietypowego designu motocykla, rękę stylisty widać również na tłumiku. 

Zawieszenie Baghiry jest dziełem najlepszych. Z tyłu zamontowano amortyzator WP, połączony systemem dźwigni z aluminiowym wahaczem. Został on wyposażony oczywiście w regulację napięcia sprężyny, jak i zmianę tłumień przy dobiciu i odbiciu. Przedni widelec to dla odmiany produkt włoskiej firmy Marzocchi. W tym przypadku zdecydowano się tylko na wyposażenie go w pokrętła regulacji tłumienia. Szkoda. Jest zdecydowanie zbyt miękki, mimo ustawienia tłumienia w pozycji maksimum. Oczywiście takie zachowanie to zaleta, ale tylko w przypadku, gdy wykorzystujemy Baghirę na dziurawych polskich drogach. Długie, 280-milimetrowe skoki zawieszeń, w połączeniu z grubymi oponami Pirelli, znakomicie pokonują koleiny. Jednocześnie są zbyt mało precyzyjne przy dynamicznej sportowej jeździe. Kto chce utwardzić przód motocykla, powinien zdecydować się na zakup sprężyn firm WP lub Würth.

Baghira Black Panther mogłaby być dobrym materiałem do budowy wyczynowego Supermoto, gdyby nie drobna nadwaga. Gotowy do drogi motocykl to solidny kawał metalu, ważący dobre 180 kg. Oczywiście, jest to wersja dopuszczona do ruchu na drogach, a więc dysponuje wszystkimi niezbędnymi do tego gadżetami, takimi jak światła, lusterka itp. Ich demontaż pozwoliłby zaoszczędzić kilka kilogramów. Choć w tym wypadku trzeba wybierać – albo tor, albo szosa.

Do kogo jest adresowana Baghira? Przede wszystkim do tych, którzy poszukują ładnego, choć to sprawa gustu, taniego w eksploatacji i idealnie spisującego się w mieście motocykla za przystępne pieniądze. Ci zaś, którzy chcą rozpocząć sportową przygodę z Supermoto, powinni rozejrzeć się za innym motocyklem.

Tagi: test

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij