Motocykl poleca:

Malaguti F15 Firefox LC DD Digit 2004

Poleć ten artykuł:

Ogniste sportowe skutery to już właściwie tradycja firmy Malaguti. Niestety, w ostatnich latach Włosi karygodnie zaniedbywali ten segment. Po wprowadzeniu normy Euro 2 może się to srogo zemścić.

Zobacz całą galerię

Trudno zapamiętać jego pełną nazwę: F15 LC dd digit, dość długą jak na mały skuter klasy 50. Nawet jeżeli wygląda tak poważnie, jak to Malaguti. Jego agresywny wygląd pozwala zakwalifikować go do frakcji skuterów sportowych. Na szczęście, nazwa jest wytłumaczalna – wszystkie sportowe skutery Malaguti, jak F10 Jetline i F12 Phantom, noszą nazwy samolotów. Również Firefox był strategicznym samolotem, przynajmniej w filmie. Clint Eastwood wykradł w tajnej operacji Rosjanom ten zaawansowany technicznie bombowiec. Jednakże techniki zastosowane w Malaguti F15 nie są aż tak tajne. Skrót LC pochodzi od słów „liquid cooled” (chłodzenie cieczą). Dwie litery „d” pochodzą z kolei od „double disc” i odnoszą się do tarcz hamulcowych z przodu i z tyłu, które pozwalają zatrzymać ważący 103 kg pojazd. Aby rozgryźć zagadkę kryjącą się za słowem „digit” wystarczy rzut oka na kokpit, gdzie znajduje się cyfrowy prędkościomierz ze zintegrowanym komputerem pokładowym, który ma funkcję stopera i zegara, a także podaje przeciętną prędkość oraz przebieg dzienny i całkowity. Po naciśnięciu guzika informuje on także o liczbie obrotów i poziomie paliwa.

     
Z tyłu tarcza hamulcowa działa zdecydowanie lepiej. Regulowany amortyzator pracuje komfortowo. Integrala trzeba wkładać skorupą do dołu, inaczej nie wejdzie.  Elegancki wydech S-Bend w Firefoxie jest trochę za głośny.  


W 1997 roku, kiedy F15 nie nosił jeszcze przydomka digit, jego kokpit zdobił prędkościomierz analogowy, a niewielkie reflektory projekcyjne były przykryte dymionym pleksiglasem. Dzisiaj klosze są przezroczyste, ale jego miniaturowe światła nie świecą z tego powodu jaśniej. Dalsze różnice między wersją z 1997 roku a aktualną nie są widoczne na pierwszy rzut oka. Części obudowy, błotniki, felgi, elementy zawieszenia marki Paioli i hamulce Grimeca są takie jak dawniej. Cieszy zamykany na klucz schowek na rękawiczki i haki bagażowe, złości natomiast mały schowek na kask i niekorzystne usytuowanie korka wlewu, prowadzące do zalania schowka w przypadku przelania się paliwa. Tapicerka siedzenia wydaje się bardziej komfortowa niż dawniej, pozycja nóg jest bardziej swobodna niż u większości konkurentów.

     
Praktyczny zamykany schowek na rękawiczki i haki na bagaż.  Lusterka gwarantują dobrą widoczność.  Przedni hamulec nie imponuje skutecznością. 


W dobie obowiązywania normy Euro 2 i elektronicznego wtrysku paliwa, Firefox wyposażony w gaźnik jest trochę w tyle. Wprawdzie dzięki nieregulowanemu katalizatorowi i systemowi dopalania spalin spełnia on wymogi odnośnie zawartości substancji szkodliwych w spalinach, ale zestrojenie silnika i charakterystyka mocy wpływają ujemnie na osiągi. W połączeniu z opornie reagującą skrzynią biegów typu Variomatic i luką w rozwijaniu mocy na średnich obrotach, silnik ten przyspiesza w najlepszym wypadku przeciętnie. Na niektórych podjazdach dynamika spada tak bardzo, że Firefox wspina się na nie tylko z największym wysiłkiem. Jeżeli jednak wejdzie na wyższe obroty, to potrafi bez trudu – jak na 8-procentowym podjeździe testowym – wjechać do góry z prędkością 43 km/h Przy 46 km/h F 15 zachowuje się jak uwiązane. Nawet z górki nie może jechać szybciej.

Zawieszenie z łatwością radzi sobie z osiągami. Stabilność podczas jazdy jest dobra, komfort resorowania nawet znaczny a jego lekko kołyszące zachowanie w czasie jazdy nie przeszkadza. Mniej przyjemne jest działanie przedniego hamulca – wymaga on użycia dużej siły. Dopiero jednoczesne użycie obu hamulców zapewnia porządne spowolnienie pojazdu.

 

Tagi: test | Malaguti

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij