Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ


OCEŃ

Moto Guzzi 1200 Sport 4V

Włoskim orłom znad jeziora Como grozi trafienie na listę ginących gatunków. Próbą oddalenia tego niebezpieczeństwa ma być Moto Guzzi 1200 Sport 4V. Czy ten bike pokona kryzys?


W tak licznym stadzie startujący do lotu orzeł nie pojawił się na żadnym z dotychczasowych motocykli spod znaku Moto Guzzi. Dla skrupulatnych: na zbiorniku paliwa i jego pokrywie pojawiają się cztery logotypy, oprócz tego po jednym na każdej z głowic. Kolejne orły założyły swe gniazda w tylnej lampie (teraz z bezbarwnym kloszem), w kokpicie i na owiewkach. Ostatnie dwa ukryły się przed oczami ciekawskich ornitologów na dolnej półce widelca i na przedniej osłonie silnika.


Groźny orła cień
Orłowi przypisuje się siłę, odwagę i doskonały wzrok. W kiepskiej sytuacji, w jaką wpadł włoski producent, te cechy mogą się okazać na wagę złota. Piaggio, które jest właścicielem marki, chce zamknąć fabrykę w Mandello i przenieść produkcję Gutków do zakładu w Pontederze.

Mówisz „orzeł”, na myśli masz silnego ptaka drapieżnego, władcę i widzisz czterozaworową jednostkę napędową o mocy 105 KM – tę samą, co w Stelvio. Drobnym zmianom poddano tylko airbox i układ wydechowy, ale można oczekiwać, że czkawka podczas ruszania i brak odpowiedniej elastyczności tego podróżnego enduro przeszły do historii. Poniżej 5000 obr/min po 1200 cm3 spodziewaliśmy się o wiele wyższej mocy. Powyżej tego zakresu obrotów wszystko jest już OK. Maksymalny moment obrotowy rozwija przy 6750 obr/ /min, a moc maksymalna przychodzi o zaledwie 250 obr/min później. Tak więc do dynamicznej jazdy trzeba częściej korzystać z sześciobiegowej skrzyni.

 
 Klosz tylnej lampy jest przezroczysty. Czerwone diody to fajny akcent graficzny.  Wydechy ze stali nierdzewnej zgrabnie wiją się wokół cylindrów.  Wzorcowy kokpit: białe tło, czarne cyfry, czerwone wskazówki. Niby oczywiste, ale nie zawsze stosowane.


Mylący „sport”
Obsługiwane regulowanymi klamkami sprzęgło i hamulec pracują precyzyjnie, choć wymagają użycia dość dużej, choć możliwej do zaakceptowania siły. Mimo że zrezygnowano z tarcz hamulcowych typu wave, heble są zaskakująco skuteczne i precyzyjnie dozowane. Kto chce być na topie i zaskoczyć kumpli ABS-em, może dokupić go jako opcję.

Wbrew słowu „sport” w nazwie, nie jest to motocykl sportowy, lecz turystyczny. Podkreśla to chociażby pozycja jeźdźca: pochyla się on lekko do przodu i sięga do wysuniętej daleko do przodu kierownicy. Wymaga to chwili przyzwyczajenia. Pozycja jest wygodna, chociaż mocne ugięcie kolan męczy.

Dużo dobrego można powiedzieć o oponach Metzeler Sportec, które miał egzemplarz testowy. Nawet w niskich temperaturach wykazywały one znakomitą przyczepność.


Orzeł w XXI wieku
Fani Moto Guzzi skrytykują to, co dzieje się po naciśnięciu rozrusznika. Wibracje zniknęły, nie czuć już żadnego szarpania, prychania i drgań znanych z wielu Gutków. Silnik odpala cicho i pewnie. Balsamem dla uszu będzie ciche tykanie pracujących zaworów. Wygląda na to, że orzeł wylądował, ale już w XXI wieku.


Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Włoskim orłom znad jeziora Como grozi trafienie na listę ginących gatunków. Próbą oddalenia tego niebezpieczeństwa ma być Moto Guzzi 1200 Sport 4V. Czy ten bike pokona kryzys?
    Zobacz artykuł
    ~Motocykl Online, 2013-07-02 05:26:11
  • avatar
    zgłoś
    Miejmy nadzieje, ze Moto Guzzi nie zniknie z rynku.
    Halosza, 2009-05-21 21:36:31