Motocykl poleca:

Moto Guzzi Stelvio vs Buell Ulysses XB12XT vs Moto Morini Granpasso 1200 vs Benelli TreK 1130 Amazonas

Poleć ten artykuł:

Świat podróżnych enduro – mimo że wielu tak sądzi – nie kończy się na BMW R 1200 GS. Włosko-amerykańska koalicja w tym sektorze to całkiem sympatyczne i nieźle pokręcone towarzystwo.
Zobacz całą galerię

Już nazwy mają informować, o co chodzi we włoskoamerykańskiej koalicji, która ma walczyć z BMW R 1200 GS. Granpasso ma się kojarzyć z krętą, górską drogą i alpejskimi szczytami, z czymś potężnym i wzniosłym. Niski jeździec wygląda więc na nim jak silnik Poloneza w Ferrari. Nie mniej dźwięcznie ochrzciło swoją maszynę Moto Guzzi: jego podróżne enduro zwie się Stelvio. Ci, którzy mają jakie takie pojęcie o geografii, wiedzą, że chodzi o przełęcz we włoskich Alpach i jej słynnych 48 zakrętów. Benelli pomyślało o tych, którym winkle i górskie przełęcze Europy wydają się za mało odjechane. Amazonas jest jadowicie żółty i ma zachrypnięty głos tokującego tukana. Czyli chodzi wywołanie skojarzeń z południowoamerykańską dżunglą.

Także Ulysses jest nietuzinkową maszyną. XB12XT ukrywa paliwo w ramie, a olej w wahaczu. Wersja XT ma mniejsze o 40 mm od XB12X skoki zawieszeń, co jest ukłonem w stronę niższych jeźdźców. Seryjny egzemplarz dysponuje wszystkim, co przydatne na dalekich trasach. Buell ma w standardzie kufry, topcase i szybę. Pod tym względem dominuje nad konkurentami.

Niech duch beemki zawsze będzie z tobą

Dokąd pogonić te sprzęty, żeby mogły wykazać wszystkie zalety i wady? Brazylia za daleko, a alpejskie przełęcze i Grecja przypominają w czasie wakacji parking przed marketem w weekend. Wybór pada na niemiecką, nieco mniej popularną część Alp. Na szczęście nie brak tu zakrętów, szybkich odcinków i szutrowych tras. Na dojeździe do gór wyprzedza nas R 1200 GS. Rozumiemy ten znak – bawarski turystyk duchem zawsze będzie z nami.

Najwięcej podobieństw z beemką wydaje się mieć Moto Guzzi Stelvio. Oba motocykle wystawiają na boki chłodzone wiatrem cylindry, oba napędzają tylne koło ukrytym w wahaczu wałem, podobne są wrażenia z jazdy. Strojąc potężny widelec upside-down z goleniami o średnicy 50 mm, inżynierowie Moto Guzzi najwyraźniej mieli w pamięci system Telelever BMW: jest miękki i bardzo czuły, wygładza najmniejsze nierówności, a przy tym nie daje powodów do narzekań na wygodę. Za to sprzężenie zwrotne nie jest tak precyzyjne. Mimo że Granpasso i TreK 1130 Amazonas mają widelce o takiej samej średnicy, są wyraźnie sztywniej zestrojone i zapewniają lepszą informację o tym, co się dzieje na styku koła z podłożem. W komforcie nie dorównują jednak Gutkowi.






Różnić się jak najpiękniej

Pod innymi względami różnice w stosunku do GS-a są znaczne. Konstruowaniu Benelli, mającego chłodzony cieczą trzycylindrowiec i ramę grzbietową ze stali, towarzyszyło wyraźnie inne założenia wyjściowe. Moto Morini Granpasso z kolei dziwi, jak mało wspólnego mogą mieć ze sobą dwie V-dwójki o pojemnościach 1200 cm3 i dwie kratownicowe ramy z rur. O ognistym charakterze tego sprzęta w największym stopniu decyduje silnik. Podwozie ma mniejsze znaczenie. Czterozaworowiec Moto Morini zachwyca od pierwszych obrotów wału korbowego. Krótkoskokowy silnik (średnica cylindra x skok tłoka: 107 x 66 mm) o mocy 122 KM zachwyca dynamiką i bez ociągań wchodzi na obroty. Pod względem mocy dorównuje mu aż do 6000 obr/min tylko widlak Buella, nie jest on jednak aż tak dynamiczny, jak Granpasso 1200.

Zużycie paliwa jest jak zwykle u Morini duże: nawet przy umiarkowanej jeździe maszyna łyka 5,8 l/100 km. Reakcja na gaz jest za to doskonała. Gdy otwierają się przepustnice w gardzielach o średnicy aż 54 mm obroty rosną jak szalone, jednak moc nie pojawia się z twardością typową dla dwucylindrowców o dużej pojemności. W Granpasso nie występuje też szarpanie przy jeździe ze stałą prędkością, jak to bywało w dotychczasowych widlakach tej marki. Czyli wsiadać i smakować przyjemność z jazdy? Właściwie tak, tyle że maksimum funu odczują tylko wysocy bikerzy, bo odległość od kierownicy mamy niemałą. Motocykl nie wykazuje wprawdzie superporęczności, jednak daje się bez problemów kłaść z prawego winkla w lewy, precyzyjnie utrzymuje tor jazdy i nawet ostre hamowanie nie powoduje zbaczania z kursu.

Tagi:

Oceń artykuł:

3.0

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij