Motocykl poleca:

Motocykle trzycylindrowe vs czterocylindrowce

Poleć ten artykuł:

2 x 4 czy 2 x 3? Który patent jest lepszy? Sprawdzamy, czy klasyczne czterocylindrowe nakedy Suzuki i Kawasaki mają dość argumentów, by postawić się nowym trzycylindrowcom MV Agusty i Yamahy.

Motocykle trzycylindrowe vs czterocylindrowce Zobacz całą galerię

Najpierw był Triumph Street Triple, później także trzycylindrowa MV Agusta Brutale, teraz jest też Yamaha MT-09. Czy to znaczy, że trzycylindrowce wypierają z rynku klasyczne czterocylindrowe nakedy? Można się spierać. Jedno jest pewne: różnią się między sobą technicznie, ale też pod względem stylu.

Suzuki to typowy czterocylindrowy naked. Wygląda nowocześnie, ale jest motocyklem grzecznym i kulturalnym. Choć Kawasaki dzięki wyglądowi i bardziej szorstkiemu gangowi silnika próbuje udawać niegrzecznego chłopca, szybko okazuje się, że też ma dobre maniery. Co innego Yamaha i MV Agusta: to prawdziwi bad boys. Pochylona pozycja za ich sterami namawia do ostrzejszej jazdy, trochę w stylu supermoto, jest aktywniejsza i agresywniejsza. Podobnie jest z silnikami. Trzycylindrowce prezentują dużo ostrzejszą reakcję na gaz, a przy tym są energiczniejsze, lżejsze i młodsze od tych, które do tej pory grały pierwsze skrzypce.

Kawasaki Z 800, następca popularnego Z 750, próbuje być mostem przerzuconym nad skrajnościami. Jego kanciasta stylizacja sugeruje, że mamy do czynienia raczej z motocyklem nowoczesnym, pod względem silnika zaś i zestrojenia podwozia przypomina Suzuki, czyli jest dużo bardziej konserwatywny. Oba czterocylindrowce brzmią głęboko, ale czysto i elegancko. Kultura pracy obu silników, brak wibracji, łatwe wkręcanie się na obroty i gładka praca silników to efekt ogromnego doświadczenia w produkcji czterocylindrowych silników.

Trzycylindrowiec MT-09 o pojemności 847 cm3 wibruje niewiele mocniej od czterocylindrowców, niemniej jednak różnica jest wyczuwalna. Wielu twierdzi dziś, że rzędowe czwórki są za łagodne. Chyba po prostu gwałtowniejsza praca i gang trzycylindrowych jednostek napędowych bardziej fascynują i obiecują większe emocje. Bo MV Agusta wybuchowo reaguje na gaz, nawet jeśli ma włączony umiarkowany tryb N. W ostrzejszym trybie S dysponuje potężnym przyspieszeniem, wkurza za to brutalnymi reakcjami na zmiany obciążenia. W każdym trybie bardzo lekko pracująca manetka i stosunkowo mocny moment hamujący silnika wywoływały gwałtowne reakcje między dodawaniem gazu a hamowaniem silnikiem, które można złagodzić jedynie delikatnie obchodząc się manetką gazu. Nawet lekkie ruchy prawego nadgarstka podczas jazdy po wyboistej drodze powodowały kolejne uderzenia mocy. Brutale wymaga trochę czasu na przyzwyczajenie, ale gdy już ją opanujesz, wyczarujesz łagodne reakcje na zmiany obciążenia.

To odbija się trochę na funkcjonowaniu quickshiftera, który od tego sezonu jest instalowany w każdym modelu wyposażonym w ABS. Podczas szybkiej zmiany biegów w trakcie jazdy na maksa quickshifter zmienia biegi za twardo. Nie uświadczysz tego choćby w Rivale, które dysponuje tymi samymi mapami zapłonu, ale tam działają one dużo lepiej.

Tagi: testy porównawcze | technika | silnik trzycylindrowy | silnik czterocylindrowy

Oceń artykuł:

4.0

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij