Motocykl poleca:

Naked bike’i klasy średniej: zwycięzcy i grzesznicy

Poleć ten artykuł:

W klasie średnich nakedów do dobrze znanych modeli BMW, Aprilii, Triumpha, Suzuki i Yamahy dołączają kolejne firmy. Czy nowe Kawasaki Z 800 i MV Agusta Brutale 800 utrą nosa starej gwardii?

Zobacz całą galerię

Siedem pięknych nakedów zaprasza do tańca. Każdy jest z nieco innej bajki: mamy tu i rzędowe czwórki, i V-dwójkę, i rzędowe trójki oraz dobrze znanego rzędowego twina BMW. Najpopularniejszy dotychczas patent, czyli rzędową czwórkę, znajdziemy w trzech japońskich maszynach: w produkowanym od kilku lat Suzuki GSR 750, w Yamasze FZ8 oraz następcy Kawy Z 750, czyli Z 800. Dwucylindrowce reprezentują leciwe już V-dwójka Aprilii Shiver i rzędowy twin beemki F 800 R. Pozostały jeszcze rzędowe trójki – ta po brytyjsku to odświeżony Triumph Street Triple, a włoski punkt widzenia będzie reprezentować nowa MV Agusta Brutale 800. Na próżno szukać w nich klasycznego wyglądu nakedów sprzed kilku lat. Wszystkie są mniej lub bardziej stylizowane na street fightery.

Europa: 2-cylindrowce

Choć jeszcze niedawno było to nie do pomyślenia, Japonia jest w odwrocie, a europejskie nakedy są w ofensywie. W Noale i w Monachium panuje jedność: stawiają na dwucylindrowce. Tyle że w Aprilii jest to V-dwójka 90°, osadzona w stalowej ramie kratownicowej z elementami z aluminium, natomiast w BMW rzędowy twin parkuje w mocnej ramie grzbietowej z aluminium. Stąd różnica masy: F 800 R waży o 13 kg mniej niż Shiver (212 : 225 kg). Aprilia sprawia wrażenie potężnej i mocnej. Jej szeroka kanapa jest osadzona na wysokości 83 cm – najwyżej wśród testowanych motocykli. Jeśli jesteś wysoki, nie będzie ci to przeszkadzać, w innym przypadku możesz mieć problem. Na drugim biegunie jest kanapa BMW: standard to 80 cm, ale niżsi mogą wybrać wersję obniżoną do 77,5 cm, i to za totalną darmoszkę. Wyżsi bikerzy mogą wybrać 82,5 cm.

Po naciśnięciu przycisku rozrusznika twin BMW brzmi nieco jak bokser, tylko bardziej ochryple i głucho. Nic dziwnego, bo zapłon odbywa się co 360°. Aprilia nie daje sobie w kaszę dmuchać – pięknie grające V2 w połączeniu z odgłosem z airboxu brzmi naprawdę imponująco. Beemka oferuje najwyższy moment obrotowy wśród siedmiu maszyn: 88 Nm przy zaledwie 5800 obr/min. Reszta osiąga szczyt nieco później, a najbliżej wyniku BMW są Z 800 (82 Nm przy 7900 obr/ /min) i Brutale (82 Nm przy 8700 obr/ /min). Niestety, mimo dobrych przyspieszeń i niezłej kultury pracy na wyższych obrotach twin BMW trochę wibruje i nie pomaga tu nawet wałek wyrównoważający. Mało tego – przy zmianie obciążenia czuć szarpnięcie, a i elastyczność mogłaby być lepsza.

Lepiej jest z wizytami na stacjach. Podczas jazdy zgodnie z przepisami BMW, podobnie jak Suzuki, łyka 4,2 l/100 km. Aprilia potrzebuje 4,9 l/100 km – taki wynik jeszcze ujdzie. Shiver w około 4 sekundy przyspiesza do setki, ale pozostałych sześciu rywali robi to jeszcze szybciej. W Aprilii elektronicznie sterowane przepustnice o sporej średnicy 52 mm reagują na odkręcanie wciąż trochę niechętnie i z opóźnieniem. Nawet zmiana mapy zapłonu niewiele pomaga.

Podczas jazdy z prędkościami patrolowymi w BMW czasem pojawia się niestabilność, która na szczęście znika na wyższych prędkościach. F 800 R leci po winklach stabilniej i precyzyjniej niż Aprilia i jest przy tym poręczniejszy. Jednak to nie beemka dyktuje warunki w tej kategorii. Do takich wyczynów jej podwozie jest po prostu zbyt proste. F 800 R ma tradycyjny widelec bez regulacji. Jest on zestrojony raczej komfortowo, miękko i potrafi dobić. O wiele lepiej prezentuje się amortyzator. Ponieważ tu też postawiono na komfort, na dziurawych drogach kapituluje. Po nie najlepszych drogach także Aprilia nie jedzie zupełnie neutralnie. Mimo świetnych kapci Pirelli Diablo Rosso II, na połatanym asfalcie maszyna sprawia wrażenie, jakby szukała własnego toru jazdy.

Kosztującą 38 900 zł w wersji podstawowej beemkę F 800 R można wzbogacić np. o pakiet Touring. Za 2068 zł dostajesz wtedy komputer pokładowy, jedyną centralną podstawkę wśród testowanych maszyn, potężny bagażnik, uchwyty do kufrów, gniazdko i podgrzewane manetki. Tyle że w ten sposób jesteś już powyżej 40 000 zł. Wtedy warto zastanowić się, czy nie lepiej trochę dołożyć i za 41 800 zł kupić bardziej turystycznego F 800 GT. Jeśli o turystykę chodzi, w przypadku Aprilii jest nieco gorzej. Owszem, kanapa jest niezła, ale o pasażerze i bagażu raczej zapomniano.

Tagi: APRILIA Shiver 750 ABS | BMW F 800 R | MV AGUSTA Brutale 800 | TRIUMPH Street Triple 675 | KAWASAKI Z 800 | SUZUKI GSR 750 | YAMAHA FZ8

Oceń artykuł:

2.7

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij