Motocykl poleca:

PIAGGIO LIBERTY 125 2004

Poleć ten artykuł:

Czy można poprawić skuter, który od wielu lat jest na rynku i cieszy się uznaniem użytkowników? Piaggio uznało, że tak, i zabrało się za ulepszanie modelu Liberty.

Zobacz całą galerię

Jest kilka takich rzeczy na świecie, w których Włosi są nie do pobicia. Makaroniarze robią świetne auta, ale tylko te najmniejsze, Mediolan jest niekwestionowaną stolicą mody, a takiej pizzy, jaką zjecie w Neapolu nie ma nigdzie indziej. Ach, zapomniałbym o jeszcze jednym. Włosi produkują najlepsze skutery na świecie. Nie mam tu na myśli mastodontów podobnych do Yamahy Tmax czy też dziwoląga BMW C1. Chodziło mi o pierdopędy napędzane silniczkami o pojemności co najwyżej 125 cm3, bez których trudno wyobrazić sobie zakorkowane ulice włoskich miast. Małe, zwrotne, zużywające aptekarskie dawki paliwa, a zarazem bardzo ładne.

Taki jest właśnie Piaggio Liberty 125. Choć w ofercie znajduje się już od 1997 roku, dopiero w ostatnim czasie model został poddany pierwszemu w jego historii faceliftingowi. Przede wszystkim nieznacznie zmieniono stylistykę skutera. Przód stał się bardziej kanciasty, a przedni reflektor – podobny do tego z Beverly – ukryto za przezroczystą szybą. Kokpit, który wcześniej dosyć mocno nawiązywał do tego z Vespy ET2, został zmieniony, a dominujące elementy to teraz duży prędkościomierz, wskaźnik poziomu paliwa i elektroniczny zegarek. W podwoziu nieznacznie zwiększono rozstaw osi i obniżono kanapę. Uff, to chyba wszystko, o niczym nie zapomniałem.

     
Nad schowkiem – mały haczyk na siatkę z zakupami.  Zgrabny kuperek doskonale pasuje do linii skutera. Elegancko i przejrzyście – kokpit Piaggio Liberty przypomina otwarte w zachwycie usta. 


Osobnym tematem są lusterka Liberty. W dobie wszechobecnego plastiku, nie dziwiłoby, gdyby i one zostały wykonane z tworzywa. Nic bardziej mylnego! By zachować stylowy wizerunek skuterka, Piaggio ma przepiękne, chromowane metalowe obudowy lusterek. Niby jest to tylko niewiele znaczący detal, ale jednak cieszy. O dbałości o drobiazgi świadczą równie ż stylowe, zgrabnie wkomponowane w bryłę skutera podnóżki pasażera.

Piaggio Liberty zawsze było krytykowane za zaledwie wystarczającą ilość miejca za kierownicą. W tym miejscu i ja postaram się dorzucić swoje trzy grosze. Szczerze mówiąc, to prawda, że kanapa nie jest tak obszerna, jak w wielu innych bzykach. Liberty zdobywa przewagę w całkiem innym miejscu. Jest to jeden z niewielu rollerów, w którym zrezygnowano z garbatego przekroku. Podłoga pod nogami jest całkiem płaska. Jeżeli ktoś zamierza zmieścić swoje kajaki pomiędzy przednią osłoną a plastikami osłaniającymi silnik, to na sto procent mogę powiedzieć, że ta operacja mu się nie uda. Jeżeli natomiast zdecyduje się trzymać nogi po bokach podestu, trudno będzie narzekać na brak miejsca. Przy moim wzroście 185 cm było go akurat.

 

Tagi:

Oceń artykuł:

2.8

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij