Motocykl poleca:

Perfect Ride Big DRakeR: Każdy ma swoje perfect ride

Poleć ten artykuł:

Nie znosisz kompromisów, owiewek, zbędnych detali i świecidełek? Stawiasz na czystą formę i kapitalne doznania z jazdy? Zrób sobie street trackera!  

Piotrkowi od dłuższego czasu marzył się oryginalny, dysponujący konkretnym kopem sprzęt na miasto. Zobacz całą galerię

W 1987 r. Suzuki pokazało maszynę o kryptonimie DR Big – wielkie jak słoń enduro, które podczas salonu motoryzacyjnego w Paryżu wzbudziło sensację. Nie tylko sprzęt był bowiem pokaźny: do jego napędu użyto największego jak do tej pory, produkowanego seryjnie singla z garem o pojemności niemal 800 cm3. DR Big szybko stał się maszyną kultową.

Człowiekowi z naszej redakcji taki powód wystarczył, by to żelastwo zaciągnąć do warsztatu i „nieco” przy nim podłubać. Piotrkowi od dłuższego czasu marzył się bowiem oryginalny, dysponujący konkretnym kopem sprzęt na miasto.

Ujeżdżać street trackera

Plan był prosty jak jego autor: na bazie wielkiego enduraka miał powstać stylowy, niebojący się krawężników sprzęt, stylem nawiązujący do maszyn typu street tracker, wywodzących się z amerykańskich wyścigów flat track: szeroka kierownica, niewielki, płaski zbiornik paliwa, krótka kanapa, minimum plastików i tylko to, co   niezbędne do poruszania się po ulicach. Ale plan to jedno, a realizacja drugie.

Maszyna została rozebrana w mak. Na dzień dobry wszystkie plastiki, stelaże i oświetlenie poszły w kąt. Na stół trafiła rama, po czym potraktowano ją kątówką i spawarką. Miejsce rozbudowanego tylnego stelaża zajął lekki zadupek. Z przodu zagościł w pełni regulowany zawias WP, wyrwany z jakiejś crossówki KTM-a. Po przerobieniu sztycy oraz osi przedniego koła, by współpracowała z piastą z Freewinda 650, spasowało idealnie.

Na tył trafił amor Öhlinsa. Aby street tracker nie wyglądał jak przecinek, na piasty zapleciono szersze obręcze (17 cali z tyłu, 18 z przodu), po czym obuto je w mięsiste opony.

Potem pod nóż trafił zbiornik paliwa.

Ten z Hondy CG 125 dopasowano do głównej belki ramy i tak ustawiono, by stworzył prostą linię z wziętymi z Hondy CB 450 S i nieco zmodyfikowanymi elementami zadupka. Aby tego dokonać, konieczne okazało się przespawanie dna baku oraz jego mocowań. Również cewki zapłonowe powędrowały w inne miejsce. Płyta siodła została ręcznie wyrzeźbiona z aluminium i skrywa pod sobą prawie całą elektrykę.

Tagi: Perfect Ride Big DRakeR | testy

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij