Motocykl poleca:

Peugeot Vivacity 2008

Poleć ten artykuł:

To już trzecie wcielenie Peugeota Vivacity – cieszącego się uznaniem, typowo miejskiego skutera z Francji. Tym razem firma zaskoczyła chyba wszystkich.

Zobacz całą galerię

Prawie 10 lat temu na dobrze rozwiniętym już rynku skuterów w Europie Zachodniej pojawił się nowy gracz. Wtedy Peugeot Vivacity nie wykazywał właściwie żadnych cech szczególnych. Był bowiem prostym, uniwersalnym pojazdem, przeznaczonym na ulice miast. Trzecie wcielenie Vivacity to zupełnie inna bajka. Francuzi dali upust fantazji, co zaowocowało niebanalnymi kształtami nadwozia oraz niespotykaną nie tylko w tej klasie konstrukcją.

Jeśli chodzi o to pierwsze, trzeba przyznać, że proste, zdecydowane linie pasują do tej maszynki. Wbudowane kierunkowskazy podkreślają czystość linii. Patrząc z przodu, można dostrzec małego cyklopa z wielkim rogalem uśmiechu na twarzy. Za tym bananem kryje się prawdziwa niespodzianka: w przedniej owiewce udało się wygospodarować miejsce na zamykany schowek o pojemności 13 litrów. Bez instrukcji trzeba się sporo nagłowić, jak dostać się do jego wnętrza. Otwiera go sprytnie ukryty przycisk, tak umieszczony, aby zablokowana kierownica uniemożliwiała dostęp do niego. W małym luku potrafi się zmieścić niewielkich rozmiarów kask jet. Na tym nie koniec. Pod kanapą mamy kolejny, tym razem 22-litrowy bagażnik, w którym spokojnie mieści się pełnowymiarowy kask integralny i jeszcze zostaje trochę miejsca. Daje nam to łączną pojemność bagażową 35 litrów. Jeśli chcemy przewieźć większe przedmioty, takie jak plecak czy teczkę, do dyspozycji mamy jeszcze wysoko umieszczony haczyk z zabezpieczeniem pod kierownicą. W połączeniu z płaską podłogą pozwala to na przewóz całkiem sporego bagażu między kolanami. Zbiornik paliwa, zazwyczaj umieszczony gdzieś między kanapą a silnikiem, powędrował niżej, aż pod podłogę. Ci, którzy myślą, że ma pojemność naparstka, niech lepiej usiądą: Vivacity 3 może wozić teraz aż 8,5, a nie 4 l pokarmu. Wobec spalania na poziomie 4 l/100 km, rywale mogą mu pozazdrościć zasięgu.

 

 

 

Takie umieszczenie zbiornika paliwa zostało okupione niewygodnym dostępem do wlewu – nisko w przekroku, co zmusza do na szczęście nieczęstej gimnastyki z wężem od dystrybutora.

Rzadkie wizyty na stacjach benzynowych cieszą tym bardziej, że jazda na tym skuterku nie ma nic z kary za grzechy. Zawieszenia nieźle radzą sobie z wybieraniem nierówności, a pozycja za kierownicą nawet trochę większym jeźdźcom nie powinna dawać większych powodów do narzekania. Widelec wydaje się trochę za twardy, co sprawia, że nierówności są przenoszone na kierownicę, za to amortyzator przyjemnie tłumi, bujając nieco tyłem maszyny.

Na pochwałę zasługuje czytelny i bogato wyposażony kokpit. Oprócz analogowego prędkościomierza, mamy na nim wyświetlacz LCD, który informuje o dziennym i całkowitym przebiegu, aktualnym czasie oraz o temperaturze otoczenia, z funkcją ostrzegania przed przymrozkiem. Modne, niebieskie podświetlenie dopełnia całości.


„ Vivacity to typowo miejski skuter. Ma wiele schowków i jest wygodny. Szkoda tylko, że hamulce psują ogólne wrażenie „

Wiktor Plesiński - użytkownik

Tagi: test | Peugeot

Oceń artykuł:

1.0

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij