| 2009-07-27 Autor: Jarosław Modrzejewski, Zdjęcia: Jacek Ociepko | ||
Dodaj do:
|
Mini-max
Ludix przypomina Asterixa z bajki o Gallach dzielnie broniących swej
wioski przed Rzymianami. Podobnie jak on jest mały i niepozorny, jednak
w obu przypadkach pozory mylą.
Najważniejsza cecha Ludixa – to skuter typowo miejski. Wystarczy jeden rzut oka, aby wiedzieć, że wyjazd gdzieś dalej to lekki hardkor. Przewidziano co prawda miejsce dla pasażera, ale nie ma nawet śladu komfortu. Stylistyka skuterka powoduje, że nikt nie przejdzie obok niego obojętnie. Ponadto widać wyraźnie, że cięto koszty, gdyż Ludix jest wyposażony tylko w to, co niezbędne. Jeździec ma przed oczami prędkościomierz z licznikiem przebiegu oraz kontrolki oleju, kierunków i świateł drogowych. Do tego tylko jedno lusterko, haczyk na torbę, a pod siodłem schowek, w którym zmieścimy niezbyt wypchany portfel. Oprócz niego jest tu wlew paliwa i wlew oleju. I to by było na tyle.
| |
|
|
| Kokpit zawiera tylko to, co niezbędne.
|
Przód skutera nasuwa skojarzenia z małą lokomotywą.
|
Przedni hamulec tarczowy ma przewód w stalowym oplocie.
|
Musisz być zalogowany by pisać komentarze! ZALOGUJ SIĘ >