Motocykl poleca:

Pierwsza jazda Can-Am Spider F3

Poleć ten artykuł:

Dojazd do pracy bez zazdrosnych spojrzeń przechodniów? Jeśli jedziesz Can-Amem Spiderem F3, lepiej o tym zapomnij! Z nim na każdym skrzyżowaniu zrobisz większe zamieszanie niż gdyby w środku zimy pojawiło się tam stado dziewczyn w bikini.  

 Can-Am Spider F3 Zobacz całą galerię

Jeśli znudzą ci się dwa koła, zawsze możesz się przesiąść na trzy. Przód motocykla, tył od samochodu? To już kiedyś było: Harley-Davidson już w latach 30. produkował seryjne trajki. Ale dwa koła z przodu i jedno szerokości drogowego walca z tyłu, napędzane trzycylindrowym silnikiem o pojemności 1330 cm3, to już całkiem inna bajka.

Właściwie Spyder F3 nie jest całkiem nowym pomysłem. W 2007 r. pojawił się pierwszy Spyder – model RS. Od F3 różnił się ramą, trochę wyglądem i przede wszystkim wściekłym V-twinem Rotaxa o mocy 106 KM (znanym m.in. ze starszej Aprilii Tuono). Wystarczał on, żeby ważący ponad 300 kg kawał metalu rozpędzić do prawie dwóch paczek. Problem z tym silnikiem był taki, że jeśli choć odrobinę za mocno odkręciłeś gaz, budziła się bestia. W zakręcie temperament twina tłumiła elektronika, za to na prostej tylny kapeć przeciągłym piskiem błagał o litość.

RS miał jeszcze jedną charakterystyczną cechę. Siedziało się na nim jak na motocyklu sportowym, czyli podnóżki były gdzieś na wysokości twojego tyłka, a kolana dość mocno ugięte. Niby nic, jednak w zakrętach przejeżdżanych bez najmniejszych nawet pochyleń albo trzymałeś się mocno kolanami zbiornika, albo... teraz to ty błagałeś o litość. W F3 Kanadyjczycy poszli inną drogą. Przeanalizowali, w jakim stylu najbardziej lubią jeździć Amerykanie. Jak sądzisz, jaka jest właściwa odpowiedź?

Oczywiście z nogami wysuniętymi daleko do przodu i w pozycji mocno rozluźnionej. Wariaci? Niby tak, ale... W Spyderze F3 na długiej prostej taka pozycja jest bardzo wygodna, a w zakręcie możesz mocno podeprzeć się zewnętrzną nogą. Siła odśrodkowa nie wyrzuca cię tak jak w RS-ie, a ty jedziesz jeszcze szybciej i masz jeszcze więcej frajdy.

Na dodatek F3 został tak zaprojektowany, by jak najlepiej dopasować go do twojego wzrostu. Podnóżki mogą być ustawione aż w pięciu pozycjach, co oznacza, że ich położenie zmienia się o dobre 25 cm. Do tego dochodzi 5 ustawień i rodzajów kierownicy.

Gdy z tego skorzystasz – a będziesz łosiem, jeśli tego nie zrobisz – Spyder F3 będzie skrojony dokładnie pod ciebie. O ile na początku marketingowe bajki traktowałem z dużym przymrużeniem oka, o tyle pierwsze przymiarki i posadzenie tyłka na wygodnej kanapie, chwycenie za szeroką kierownicę i ustawienie stóp na podnóżkach zmieniły moje zdanie. Rzeczywiście jest wygodnie.

Żeby jeszcze lepiej przekonać się, jak to wszystko działa, chłopaki z Can-Ama na początek wypuścili nas na tor kartingowy. Pierwsze wrażenie? F3 prowadzi się niesamowicie precyzyjnie. Z przodu masz dwa koła z oponami o szerokości 165 mm, z precyzyjnie działającymi amortyzatorami Foxa. Siła wspomagania kierownicy nie jest ani za duża, ani za mała, dzięki czemu precyzyjnie wybierasz tor jazdy. I to jest fajne.

Brak pochyleń w winklach? Z tym motocykliści będą mieli najtrudniej. Tak jak w innych modelach, w winklach elektronika ciągle dba, żeby F3 nie zaliczył poważnego slide’a. Dopuszcza małe poślizgi i to musi ci wystarczyć. Z drugiej strony w F3 zastosowano znany z turystycznego Spydera RT trzycylindrowiec Rotaxa, który jak większość tego typu jednostek napędowych na łopatki rozkłada V-twiny pod względem elastyczności, sporego momentu przy niskich obrotach i płynności reakcji na gaz. Jeśli zechcesz, F3 może pojechać szybko, o co zadba 115 KM mocy. Przyspieszenie do 100 km/h zajmuje Spyderowi 4,8 s.

Tagi: Can-Am | raport z jazdy

Oceń artykuł:

3.0

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij