Motocykl poleca:

Pirelli Diablo Rosso

Poleć ten artykuł:

Włosi = sport = czerwień – to wiadomo nie od dziś. Wprawdzie nowa opona Pirelli ma w nazwie czerwonego diabła (Diablo Rosso), ale jest dokładnie tak czarna, jak każda inna.
Zobacz całą galerię

Włoska marka oponiarska może się pochwalić stuletnią tradycją w sportach motorowych: pierwszy sukces odniosła w rajdzie-maratonie Paryż-Pekin w 1907 roku. W 1925 roku Tazio Nuvolari zdobył dla Pirelli pierwszy tytuł motocyklowego mistrza Europy, a w ubiegłym roku James Toseland – ostatni na razie tytuł motocyklowego mistrza świata. że Pirelli zaopatruje całą scenę MŚ Superbike, pozwala firmie zdobywać niezwykle cenne doświadczenia w dziedzinie konstrukcji opon sportowych. Wykorzystano je również przy tworzeniu Diablo Rosso, następcy zaprezentowanego przed pięcioma laty i od tego czasu odnoszącego sukcesy sportowego Diablo.

Od momentu premiery Diablo drastycznie wzrosła moc maksymalna supersportów. Ale zdarzyło się coś jeszcze – sztywniejsze i bardziej poręczne podwozia, sprzęgła antyhoppingowe i szersze zastosowanie elektroniki spowodowało, że znacznie wzrosły wymagania względem opon. Ponieważ także podwozia niektórych naked bike’ów dorównały poziomem supersportom, również ich nabywcy oczekują odpowiedniej opony o cechach sportowych. Do tej klienteli Pirelli adresuje swoje nowe opony Diablo Rosso.




Jak podkreślali inżynierowie przy okazji prezentacji Diablo Supercorsa, największe znaczenie dla poprawy przyczepności ma powiększenie powierzchni styku opony w każdej sytuacji podczas jazdy. Uzyskuje się to dzięki optymalizacji konturu i konstrukcji opony. EPT (Enhanced Patch Technology) – tak Pirelli nazwało zastosowany tu proces konstrukcyjny. Naturalnie zachowano wypróbowane stalowe opasanie pod kątem 0O. Wykorzystywany wcześniej w projektowaniu opon wyścigowych program komputerowy ICS (Ideal Contour Shaping) zastosowano również w przypadku Diablo Corsa, przydały się też doświadczenia wyniesione z MŚ Superbike. I tak powierzchnia przylegania do asfaltu wzrosła w porównaniu z Diablo o 5% w maksymalnym pochyleniu, o 7% podczas hamowania i o 10% podczas przyspieszania. Dla poprawy przyczepności na suchej nawierzchni Diablo Rosso ma na bocznych ściankach pozbawiony profilu pas (Nude Shoulder), a bieżnik został tak uformowany, żeby w pochyleniach podczas deszczu wypychał jak najwięcej wody na zewnątrz.
Typowo sportowe cechy w szosowej oponie – takie są Diablo Rosso.

Pirelli nie chciało nic stracić z dotychczasowych zalet Diablo (szybkie dochodzenie do temperatury roboczej, długo utrzymująca się przyczepność i duża żywotność), ale poprawy wymagały przyczepność na mokrej i suchej nawierzchni, poręczność, stabilność oraz wszechstronność. A więc zadanie konstruktorów nie było łatwe. Efekt ich pracy mogliśmy wypróbować w Hiszpanii. Trasa o długości 180 km, wiodąca po krętych drogach Costa Brava i jeszcze bardziej kręte górskie dróżki, do tego szybkie okrążenia na torze GP w Barcelonie – w tych warunkach Diablo Rosso miały obnażyć słabe i podkreślić mocne strony. Niestety, pogoda nie była po naszej stronie. Już rankiem padało, tak więc mieliśmy pod dostatkiem mokrego asfaltu, brudu naniesionego przez ciężarówki i głębokich na centymetr strużek wody przecinających szosy. Także tor wyścigowy przywitał nas mokrym asfaltem. Na szczęście pod koniec testu wysechł. Tak więc przynajmniej przez 10 ostatnich minut mogliśmy na poważnie sprawdzić, co potrafią Diablo Rosso.

Genialnie! 
Bartek Wiczyński o Diablo Rosso
Najpierw dosiadłem BMW K 1200 R Sport. Wystarczyło parę kilometrów, abym wiedział, że Diablo Rosso to mistrz! W temperaturze +2O jechały po prostu świetnie. Żadnych uślizgów czy innych tego typu niespodzianek. Następnie dosiadłem Kawasaki ZX-6RR. Wszystkie łuki pokonywałem na kolanie. To potwierdziło w praktyce wszystkie informacje producenta: niesamowita stabilność podczas hamowania przed zakrętem i dohamowywania w trakcie jego pokonywania, łatwość korygowania toru jazdy w łuku. Następnie pojechaliśmy nieco wyżej, gdzie było mokro. I tu opony trzymały świetnie, a muszę zaznaczyć, że przewodnik wcale nie zamierzał zwolnić tylko dlatego, że jest ślisko. Początkowo wyczuwałem granice przyczepności, później starałem się sprawdzić, na co pozwala Rosso. Muszę przyznać, że jest to świetna opona także na mokrym.
Na torze motocykle były te same i na tych samych oponach. Na pierwszą 25-minutową sesję dosiadłem Ducati 1098 S. Te szosowe opony i na torze okazały się genialne. Przy mocnych wyjściach z wiraży czułem lekki i łatwy do opanowania uślizg. A przecież jest to cecha opon typowo wyścigowych. Przy mocnych hamowaniach nie traciłem kontroli i nie bałem się uślizgu przodu. To prawda, że opona dostosowuje się do stylu jazdy. W wirażach, mimo mocnego złożenia, nie wyczuwałem pływania i niestabilności. Takie same odczucia miałem na Yamasze R1, której dosiadałem podczas drugiej sesji. Po 160 km i ponad 2 godzinach jazdy po torze nie było śladu zużycia bieżnika!
Zaryzykuję stwierdzenie, że jest to opona bardzo zbliżona do typowo wyścigowych Pirelli Dragon Supercorsa Pro.

Te nie najlepsze warunki pozwoliły stwierdzić, że nowe Pirelki za swój najważniejszy cel uznały ułatwianie życia bikerom. Neutralne zachowanie w zakrętach i zdumiewająca przyczepność na mokrej nawierzchni pozwoliły niemal zupełnie zapomnieć, że pada. Diablo Rosso zawsze trzymały lepiej niż się po nich spodziewaliśmy, a jeździec testowy Pirelli tak uciekł nam na mokrych górskich serpentynach, jakby jechał na oponach deszczowych.

Na schnącym torze Diablo Rosso w każdym momencie pozwalały na więcej, a kiedy wpadały w uślizg, to zawsze odczuwalnie, łagodnie i w sposób dający się skorygować. Na samym końcu, gdy na całej długości toru był suchy pas, Diablo Rosso pokazało przyczepność godną opon wyścigowych. Szkoda, że zabrakło czasu, żeby jednoznacznie stwierdzić, gdzie leżą granice ich możliwości i jak długo są w stanie je utrzymać. Jeszcze bardziej żałowaliśmy, że nie doszło do skutku porównanie, w którym naprzeciwko Yamahy R1 rocznik 2002 ze starymi Diablo miała stanąć najnowsza R-jedynka z Diablo Rosso.

Tagi:

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij