Motocykl poleca:

Porównujemy: BMW F 800 R i Husqvarna Nuda 900

Poleć ten artykuł:

Czasami 2 nie równa się 2. Udowodniła to np. Husqvarna, której Nuda 900 – dzięki staremu trikowi (przesunięcie czopów na wale korbowym) – ma silnik lepszy niż beemka F 800 R.

Jeden rzut oka wystarczy, aby zauważyć dwie zupełnie różne interpretacje na temat rzędowego twina. Zobacz całą galerię

Gdyby było możliwe wklejenie w tekst pliku audio, najłatwiej byłoby pokazać, jak bardzo przesunięcie czopów korbowych o 45° (oczywiście z odpowiednimi konsekwencjami dla czasu zapłonu) może zmienić charakter silnika. Ale po kolei.

W naszym garażu pojawiły się BMW F 800 R i Husqvarna Nuda 900. Pierwsza dźwiękowa niespodzianka pojawia się podczas odpalania beemki. Rozrusznik przeciąga wówczas oba tłoki o średnicy 82 mm raz-dwa razy przez górny martwy punkt i do życia budzi się... bokser, tyle że w ubranku silnika rzędowego. Tak, to nie pomyłka! Ten rzędowy dwucylindrowiec, którego czopy korbowe są przesunięte o 0° (czyli oba tłoki równocześnie poruszają się w górę i w dół), gra identycznie, jak bokser tego samego producenta.

Między zapłonami

– Jak to możliwe, przecież bokser ma inną budowę?! – dziwi się ochroniarz budynku, który zatrzymał się koło nas. To proste: o brzmieniu silnika bardziej niż jego konstrukcja decydują odstępy między zapłonami, a te w bokserze z czopami korbowymi przesuniętymi o 180° i w twinie beemki F 800 są identyczne. Co 360°, czyli raz na jeden pełny obrót wału korbowego, jeden z cylindrów pracuje (suwy: sprężanie i spalanie), podczas gdy drugi zajmuje się usuwaniem spalin. Tak samo, czyli z równomiernym odstępem zapłonu, pracuje bokser, tyle że jego wał korbowy jest ułożony wzdłużnie do kierunku jazdy, a cylindry wystają po obu stronach bloku silnika. Ale dla gangu położenie cylindrów nie ma znaczenia.

Kto nie może w to uwierzyć, zmieni zdanie, gdy odpali Nudę. Napędza ją niemal identyczny z beemką rzędowy twin, tyle że o większej pojemności i mocy. Gang jest jednak zupełnie inny. Garaż aż chodzi od mocnego, typowego dla V-dwójek dźwięku, który wydobywa się z wydechu, a każde odkręcenie gazu podkreśla jego agresywny charakter. – To na bank widlasta dwójka – upiera się ochroniarz i jest pod wrażeniem, gdy tłumaczę mu, jak dużą różnicę robi zmiana wykorbień wału.

Przesunięcie czopu korbowego o 45° (co wywołuje przesunięcie zapłonu o 315°) w efekcie powoduje, że praca rzędowego twina i V-dwójki są bardzo podobne, mimo że w tej drugiej oba korbowody są osadzone na jednym czopie, a cylindry są rozchylone o 45°. W obu ma miejsce taka sama, nierównomierna kolejność zapłonu. Najpierw zapłon następuje w odstępie 315°, potem jest przerwa 405°, potem znowu 315° itd. Trzeba jednak podkreślić, że gang wypełniający garaż nie ma zbyt wiele wspólnego z bulgotaniem Harleya, mimo że jego cylindry są rozchylone także o 45°.

Tagi: testy porównawcze | testy

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij