Motocykl poleca:

Power nakedy - Suzuki B-king, Ducati Streetfighter S, BMW K 1300R

Poleć ten artykuł:

Trzy najlepsze z dwunastu – zwycięzcy w poszczególnych grupach. Błyszczą indywidualnymi cechami. Mocny silnik lub stabilne podwozie to za mało.
Zobacz całą galerię

Różnice między trzema zwycięskimi motocyklami są niemałe: BMW K 1300 R urzeka mocnym silnikiem, przydatnością do codziennego użytkowania oraz wyposażeniem. Mocny B-King wyróżnia się świetnymi własnościami prowadzenia. Ten sprzęt jest jak owca w wilczej skórze.

Coś odwrotnego, tzn. wilka w owczej skórze, wyprodukowano we Włoszech. Dość oporny w prowadzeniu Dukat jest pozbawionym owiewek supersportem, który wykazuje najbliższe pokrewieństwo ze streetfi ghterem.

Wydaje się, że i Japończycy, i Europejczycy będą coraz mocniej stawiać na streetfighterowe akcenty. Ludzie coraz wyraźniej bowiem opowiadają się za motocyklami oferującymi moc, ale też więcej oryginalności. Motocykl jest jak but – ma być wygodny, ale też dobrze wyglądać. Niemniej trudno oczekiwać, że BMW kiedykolwiek zaproponuje buty dla spokojnych wędrowców, a Ducati domowe klapki.


Co kto lubi
     
Najlepszy „japończyk” - Suzuki B-King.Ten motocykl zasługuje na sukces, bo każdy znajdzie w nim coś dla siebie. Jest w stanie przyciągnąć miłośnika zdrowego trybu życia, ekologii, kogoś, komu film akcji dostarcza maksymalnej, dopuszczalnej dawki adrenaliny. Ale będzie kręcił także tych, którzy bez kibicowskich ustawek nie wyobrażają sobie życia, jak również tych, którzy za kierownicą Tico są pewni, że najlepszym samochodem dla nich jest Ferrari Testarossa.
Najlepszy „włoch” - Ducati Streetfighter S. Tę sztukę pokochają ci, którym bliskie są klimaty wakacji na Ibizie, ci, których ambicją w siłowni jest stałe dokładanie talerzy na gryf, ci, którzy twierdzą, że trzy kawy espresso na rozbudzenie to absolutne minimum i ci, którzy w samochodzie słuchają tylko rozkręconego na full hip-hopu i death metalu. Ten motocykl świetnie komponuje się ze skórzanym kombinezonem, a przynajmniej z taką kurtką.
Najlepsze w „reszcie świata” - BMW K 1300 R. Kogo mieli przed oczami konstruktorzy, pracując nad tym motocyklem? Kogoś, kto dobrze zarabia, człowieka ściśle trzymającego się przepisów drogowych, ale lubiącego na autostradzie jechać lewym pasem, właściciela samochodu, w którym zmieści się 5-osobowa ekipa i jej bagaże na miesięczną wyprawę, kogoś, kto na dobranoc lubi poczytać „Silniki wielozaworowe” lub coś podobnego.
 

Pozostałe części testu:

Część pierwsza: Banda czworga z Japonii: Honda CB 1000 R, Kawasaki Z 1000, Suzuki B-King, Yamaha FZ1

Część druga: Czwórka z Włoch: Benelli TnT 1130 Sport Evo, Ducati Streetfighter S, Moto Morini Corsaro Veloce, MV Agusta Brutale 1078 RR

Część trzecia: Reszta świata: BMW K 1300 R, Buell 1125 CR, KTM 990 Super Duke, Triumph Speed Triple

Tagi: BMW K 1300R | Ducati Streetfighter S | Suzuki B-king

Oceń artykuł:

4.0

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij