Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
2.3

Power nakedy – Honda CB 1000 R, Kawasaki Z 1000, Suzuki B-King, Yamaha FZ1

Mocne nakedy mają w Japonii długą tradycję. Obecnie producenci z Kraju Kwitnącej Wiśni uatrakcyjniają je akcentami rodem ze streetfighterów.

Cofnijmy się do czasów, gdy w Anglii dawano przecinakom drugie życie, przebudowując je na sztuki zupełnie pozbawione ozdób i wyglądające na maksa bojowo. To z nich później powstały streetfightery. Dziś Yamaha montuje w FZ1 pochylony mocno do przodu silnik z R1, przygotowując go do wykorzystania w streetfighterze. Honda, projektując CB 1000 R, sięgnęła do półki z podzespołami FireBlade’a z 2007 r. Napęd zyskał na elastyczności kosztem mocy maksymalnej. Suzuki B-King jest w porównaniu z Hondą masywny, wręcz ogromny. Czterocylindrowy silnik o pojemności 1340 cm3 i mocy 184 KM, wzięty z Hayabusy, musi budzić szacunek. Do tego posępny wygląd, szeroki zbiornik paliwa i tłumiki przypominające tuby.


Honda CB 1000 R
W Hondzie poszli na całość, konstruując CB 1000 R. Wyszedł sprzęt zwarty i ostry.

W wyglądzie Kawasaki Z 1000 wyeksponowano profile i kanty. O tym, że był to dobry pomysł, świadczy, iż Z 1000, pierwszy japoński produkowany seryjnie streetfighter, jest na rynku już 6 lat. 125 KM (tyle ma Z 1000) plasuje tego sprzęta tuż obok Hondy CB 1000 R na końcu japońskiego kwartetu. Czterocylindrowy silnik o pojemności 953 cm3 jest najmniejszy. Za to pracuje mięciutko, chętnie ciągnie od najniższych obrotów i nigdy nie sprawia wrażenia wysilonego lub zmęczonego. Przede wszystkim bardzo czujnie reaguje na gaz i nie wykazuje poważniejszych reakcji na zmianę obciążenia. Inna przyjemność to mieszanie w skrzyni biegów – cicho i precyzyjnie.

Masa Z 1000 (235 kg) wyraźnie szkodzi poręczności. Na równych szosach jeszcze jakoś daje radę, ale w zakrętach o gorszej nawierzchni podwoz i e staje się niespokojne, swoje dokłada moment podnoszący podczas hamowania. Z drugiej strony, zawieszenia zapewniają przyzwoity komfort, a hamulce z ABS-em są skuteczne. Z 1000 jest świetny na co dzień, ale rolę bohatera musi pozostawić innym.


Kawasaki Z 1000 
Klasa Z 1000 nieco przygasa na tle nowszej konkurencji. Jednak jego silnik ciągle może się podobać. 

Np. Hondzie. Żadna inna maszyna nie pokonuje tak łatwo zakrętów, jak CB 1000 R. Tyle że miękki widelec przy ostrej jeździe czasem nie daje rady. A do tego brakuje mu rezerw. Zadowolenie bikera na Hondzie mącą takie drobiazgi, jak za słaby reflektor czy zabłocone plecy pasażera lub jeźdźca podczas deszczu.

Wszystko to odchodzi na bok, gdy Honda ma okazję poszaleć: jej czterocylindrowiec zawsze wykazuje odpowiednie dynamikę i elastyczność. Towarzyszą temu jeszcze wygodniejsza pozycja jeźdźca niż na Kawie, duży zasięg i niskie zużycie paliwa. Wprawdzie reakcja na gaz i zmiana biegów nie dorównują Kawasaki, jednak są wystarczające. Choć trzeba wspomnieć o twardym uderzeniu przy zapinaniu jedynki.

Miękkie zmiany biegów nigdy nie były mocną stroną R-jedynek, więc i w FZ1 trzeba do tego pewnej siły. Moc silnika jest wśród naszych tysiączków zdecydowanie największa. Jeździec siedzi w miarę wygodnie, chociaż zbiornik trochę rozpycha mu kolana, a podnóżki mogłyby być zamocowane bardziej z tyłu.


Suzuki B-King
Nie jest najzwrotniejsze, ale pod względem poweru niewątpliwie panuje. Jego moc daje się dobrze dozować.

Czas sprawdzić, co u japońskiej czwórki słychać w sprawie zakrętów. Wprawdzie FZ1 ochoczo przechodzi z jednego złożenia w drugie, jednak prześwit nie pozwala na zbyt wiele. A przecież ten motocykl ma doskonałe predyspozycje do ostrej jazdy na zakrętach. Im szybciej jedzie się Yamahą, tym wyraźniej widać jej zalety. Do jazdy w turystycznym stylu ten sprzęt nadaje się mniej. Energią eksploduje dopiero powyżej 7000 obr/min.

Takich talentów trudno się spodziewać, patrząc na B-Kinga. Ale wystarczy ruszyć, aby stracił z 50 kg. Oczywiście cudów poręczności nie będzie, bo i skąd, skoro tylne koło to dwusetka. Niemniej precyzja i neutralność, z jaką znajduje drogę na długich łukach, budzi respekt. Zawieszenia zestrojono w taki sposób, że są równocześnie sztywne i komfortowe.


Yamaha FZ1
Agresywny styl, dynamiczny, wołający o obroty silnik. Prześwit w złożeniu i elastyczność są przeciętne.

Prawdziwym hitem jest czterocylindrowy silnik B-Kinga. Ten motocykl przypomina zawodnika sumo: na pierwszy rzut oka wydaje się ociężały, ale w walce zadziwia lekkością i zwinnością. Na najwyższym biegu radzi sobie nawet w strefach z ograniczeniem do 30 km/h.
Honda CB 1000 R 
Suzuki B-King 
Kawasaki Z 1000 Yamaha FZ1 
       
Silnik rzędowy, czterocylindrowy, skrzynia sześciobiegowa, łańcuch O-ring, pojemność skokowa 998 cm3, moc maksymalna 125 KM (92 kW) przy 10 000 obr/min, maksymalny moment obrotowy 99 Nm przy 7750 obr/min, centralna rama z rur aluminiowych, ABS, opony 120/70 ZR 17; 180/55 ZR 17, wysokość siodła* 830 mm, masa z paliwem* 220 kg, ładowność* 190 kg, pojemność zbiornika paliwa/rezerwa 17/4 l
Cena 46 900 zł
Silnik czterocylindrowy, rzędowy, skrzynia sześciobiegowa, łańcuch O-ring, pojemność skokowa 1340 cm3, moc maksymalna 184 KM (135 kW) przy 9500 obr/min, maksymalny moment obrotowy 146 Nm przy 7200 obr/min, rama grzbietowa z aluminium, ABS, opony 120/70 ZR 17; 200/50 ZR 17, wysokość siodła* 810 mm, masa z paliwem* 259 kg, ładowność* 201 kg, pojemność zbiornika paliwa 16,5 l
Cena 55 000 zł
Silnik czterocylindrowy, rzędowy, skrzynia sześciobiegowa, łańcuch O-ring, pojemność skokowa 953 cm3, moc maksymalna 125 KM (92 kW) przy 10 000 obr/min, maksymalny moment obrotowy 99 Nm przy 8200 obr/min, rama grzbietowa ze stali, ABS, opony 120/70 ZR 17; 190/50 ZR 17, wysokość siodła* 820 mm, masa z paliwem* 235 kg, ładowność* 166 kg, pojemność zbiornika paliwa 18,5 l
Cena 48 000 zł 
 Silnik czterocylindrowy, rzędowy, skrzynia sześciobiegowa, łańcuch O-ring, pojemność skokowa 998 cm3, moc maksymalna 150 KM (110,3 kW) przy 11 000 obr/min, maksymalny moment obrotowy 106 Nm przy 8000 obr/min, rama grzbietowa z aluminium, ABS, opony 120/70 ZR 17; 190/50 ZR 17, wysokość siodła* 800 mm, masa z paliwem 230 kg*, ładowność 180 kg, pojemność zbiornika paliwa/rezerwa 18/3,4 l
Cena 49 500 zł
*pomiary własne



Pozostałe części porównania:

Część druga: Czwórka z Włoch: Benelli TnT 1130 Sport Evo, Ducati Streetfighter S, Moto Morini Corsaro Veloce, MV Agusta Brutale 1078 RR

Część trzecia: Reszta świata: BMW K 1300 R, Buell 1125 CR, KTM 990 Super Duke, Triumph Speed Triple

Część czwarta: Podsumowanie

zobacz galerię

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij