Motocykl poleca:

Powernakedy 2015: Aprilia Tuono V4 1100 RR, BMW S 1000 R, Ducati Monster 1200, Honda CB 1000 R, Kawasaki Z 1000, KTM 1290 Super Duke R, MV Agusta Brutale 1090 RR, Suzuki GSX-S 1000, Triumph Speed 94

Poleć ten artykuł:

Nadchodzi potężne trzęsienie ziemi. Dziewięć najmocniejszych naked bike’ów  spotkało się w teście porównawczym. 31 cylindrów, 1352 KM i jedno pytanie: która z maszyn jest najlepszym power nakedem 2015 roku?

Wielki test power-nakedów Zobacz całą galerię

Potężne silniki, świetne podwozia, sportowe osiągi i dobra ergonomia – golasy są idealnymi maszynami do wymiatania po winklach. Ale który z nich jest najlepszy?
Oto motocykle z całego świata. Są trzy maszyny włoskie, trzy japońskie, po jednej niemieckiej, austriackiej i brytyjskiej. Oto kolejny dowód, że minęły czasy, gdy Japonia dominowała na rynku. Wreszcie jest trochę więcej miejsca dla europejskich producentów. Ceny oscylują między 45 500 zł (Suzuki) a 94 900 zł (MV Agusta). Są tu cztero- i trzycylindrowe rzędówki, V-dwójki i V-czwórka. No to garnki na głowy i jazda, zabawa czeka!

Aprilia Tuono V4 1100 RR
To najmłodsze dziecko w tym towarzystwie nie może wyprzeć się genów RSV4. Czy to ważne? Jasne! Przecież to zwycięzca tegorocznego porównania motocykli sportowych (patrz: „Motocykl” 7/2015). Mniej owiewek, szeroki ster zamiast kierownicy clip-on, niższa moc, ale o 77 cm3 większa pojemność. Tuono wciąż ma wyścigowe DNA, które drzemie w RSV4, i widać je w każdym szczególe tego włoskiego potwora.
Dzięki większej pojemności i krótszemu przełożeniu, uzyskano mocniejszego kopa w najniższym zakresie obrotowym. Do tego dochodzą spora moc w środkowym i eksplozja w górnym zakresie. Ten silnik nie ma słabych stron. Jedyne zastrzeżenia można mieć do reakcji na gaz i na zmianę obciążenia, które mogłyby być łagodniejsze. A ten dźwięk! Na postoju V-czwórka dudni groźnie, by podczas wkręcania się na obroty kilkakrotnie zmieniać ton i na koniec w piekielnym gniewie dawać ognia aż do odcięcia.
Mimo to nie silnikowi przypada w tym bike’u pierwszoplanowa rola, lecz podwoziu. W Noale potrafią budować poręczne, precyzyjne i dopracowane podwozia. Tuono wystarczy niewielki impuls, aby neutralnie i stabilnie ciął przez winkle każdego rodzaju. Zawieszenia reagują niezwykle wrażliwie i dają świetny feed­back. Nawet podstawowe ustawienia spokojnie wyczerpują temat szybkiej jazdy. Pozycja za sterami podkreśla bardzo dobrą poręczność: na Tuono siedzisz dość wysoko, mocno pochylony do przodu, z nogami mocno ugiętymi w kolanach. To dobre dla dynamicznej jazdy, ale na dłuższą metę męczące.
Pod względem elektroniki Tuono ma niemal pełny wypas. Jego ośmiostopniowa kontrola trakcji, wspomagana przez najnowocześniejsze czujniki, funkcjonuje genialnie i jako jedyna w testowanej grupie dopuszcza zmianę ustawień podczas jazdy. Sportowy ABS Boscha i układ kontroli wheelie uzupełniają sieć bezpieczeństwa.
Aprilia jest najostrzejszą maszyną w testowanym gronie. Dawanie w palnik uwalnia cały jej potencjał, ale i apetyt na paliwo. To właśnie on (6,5 l/100 km) i mały zasięg (285 km) spowodowały, że nie zajęła wyższej pozycji w teście. Tak, wiemy, że to w gruncie rzeczy mało istotna sprawa w takim sprzęcie, ale zasady punktowania są nieubłagane. Niemniej nie ma wątpliwości: Tuono to fascynujący motocykl.


Analogowy obrotomierz i cyfrowy wyświetlacz. Bardzo dobra czytelność kokpitu,ale obsługa menu wymaga przyzwyczajenia.

 Polerowany bananowy wahacz jest przepiękny i stanowi cechę charakterystyczną maszyny. Tym bardziej szkoda, że złazi z niego folia ochronna.

 Geny superbike’a: Tuono to w 90% sportowiec. Nawet beemka lepiej ukrywa swoje pochodzenie.

 

Suzuki GSX-S 1000
Konkurencja była szybsza, i to o lata świetlne. Triumph wypuścił na rynek Speed Triple’a już w 1994 roku, a po nim były Kawa Z 1000 (2003), Yamaha FZ1 (2006) i Honda CB 1000 R (2008). A Suzuki? Po nieprodukowanym już B-Kingu, Suzuki dopiero w tym roku wysłało na drogi power nakeda. W wyglądzie GSX-S-a 1000 dominują krągłości i brakuje mu trochę pazura, mimo to może się podobać. Dlatego to nie wygląd jest jego najmocniejszą stroną. Wystarczy rzucić okiem na osiągi. Dzięki silnikowi pochodzącemu z GSX-R-a z 2007 roku, GSX-S 1000 pod względem przyspieszeń minimalnie uległ jedynie Aprilii i BMW.
Wydało nam się to tak trudne do uwie-rzenia, że musieliśmy sprawdzić to na hamowni: w litrowym czterocylindrowcu kryje się 157 kucy. To aż o 11 więcej niż podaje producent! Nawet jeśli piec płaci za taką moc spadkiem momentu obrotowego między 4500 a 6500 obr/min (patrz wykres na str. 43), Suzuki dysponuje wystarczającą parą. Lubi wysokie obroty, ale ma nieco zbyt agresywną reakcję na gaz, co czasem wprowadza nieco nerwowości, gdy dajesz w palnik na wyjściach z zakrętów.
O dziwo, GSX-S 1000 nie jest naszpikowany elektroniką, a raczej surowy, co akurat w tym przypadku nie jest wadą. Oprócz trzystopniowej kontroli trakcji i ABS-u nie znajdziesz w tym sprzęcie elektronicznych wspomagaczy. Dobrze spisuje się tu dość sztywne tylne zawieszenie. W ogóle GSX-S prowadzi się świetnie: jest poręczny i stabilny, a na dodatek zawsze wiesz, co dzieje się na styku kół z asfaltem. To zasługa między innymi niskiej masy – 212 kg. Lżejsza jest tylko beemka (207 kg).
Mimo dość szeroko rozchylonych kolan pozycja jest bardzo ergonomiczna, a siedzenie wygodne. GSX-S może nie ma wdzięku MV Agusty i osiągów Aprilii, niemniej dysponuje solidnymi argumentami. Zalicza się do nich między innymi bolączka Aprilii – zużycie paliwa. Suzuki pali najmniej – 4,5 l/100 km – i ma największy zasięg, najniższe koszty przeglądów i najniższą cenę (45 500 zł).
Oczywiście nie da się zlekceważyć emocji, a te Suzuki oferuje w pakiecie. Pozostaje zapytać: dlaczego tak późno?


Międzynarodowe hamulce: modulator ciśnienia od Boscha, zaciski od Brembo, tarcze od Suzuki.


 Skromnie: wyświetlacz jest uporządkowany
i przejrzysty, ale bez zbędnych bajerów.

Nie wygląda tak agresywnie jak konkurencja i wydaje się bardziej ociężały. Na szczęście to tylko pozory: to druga najlżejsza maszyna w tym teście.

Tagi: Aprilia Tuono V4 1100 RR | BMW S 1000 R | Ducati Monster 1200 | Honda CB 1000 R | Kawasaki Z 1000 | KTM 1290 Super Duke R | MV Agusta Brutale 1090 RR | Suzuki GSX-S 1000 | Triumph Speed 94 | powernakedy | nakedy | test porównawczy | 2015

Oceń artykuł:

4.3

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij