Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ
7


OCEŃ
3.2

Przegląd dżinsów motocyklowych

Oto przegląd polskiej oferty dżinsów motocyklowych. Wybierz coś dla siebie i śmigaj w mieście bez stresu i grillowanych nóżek.

Pierwsza sytuacja: czerwcowe popołudnie, 35O w słońcu, a ty stoisz w korku. Masz na sobie skórzany kombik, do celu jeszcze pięć skrzyżowań, korek ciągnie się niemiłosiernie, a gość w czerwonym Tico za Chiny nie chce cię przepuścić. Czujesz, jak po nogach ciekną ci strugi potu, a nabiał smaży się jak na patelni. Przeklinasz los i zastanawiasz się: za jakie grzechy!?





gacie z Kevlaru  
Taki patent zastosował tylko polski producent Freestar. To całkowicie wypinane szorty z plecionki Kevlarowej z protektorami kolan, bioder i kości ogonowej. Ten ostatni też został zastosowany tylko przez Freestara. Dzięki temu nietypowemu patentowi w kilka minut z dżinsów motocyklowych możemy zrobić zwykłe dżiny. Wystarczy odpiąć po dwa guziki w każdej nogawce i zamek na pasie, wyciągnąć szorty i gotowe. To rozwiązanie zapewnia też sporą ochronę, bo kevlar znajduje się nie tylko na biodrach, tyłku i kolanach, lecz pokrywa on całe uda i sięga prawie do połowy łydki.   

W kilka minut możesz z motocyklowych dżinsów zrobić zwykłe, wypinając z nich te żarówiaste spodenki.
Freestar Road Warrior to jedyne dżinsy w tym przeglądzie, które mają dodatkowy protektorchroniący kość ogonową.








regulacja szerokości  
Kilka par prezentowanych spodni oferowało też możliwość regulowania szerokości nogawek lub szerokości w pasie. Proste i skuteczne sposoby regulacji szerokości na rzep i zamek oferowały dżinsy Alpinestars, Ixon i Seca. U innych producentów takich rozwiązań zabrakło.   

 Regulacja szerokości w pasie przydaje się, gdy dżinsy pasują na nas, kiedy jedziemy na motocyklu, a są zbyt luźne, kiedy z niego zsiadamy. Rozpinane nogawki to przydatny patent, kiedy trudno dopasować spodnie do szerokich butów motocyklowych. 

Druga sytuacja: wychodzisz z pracy po południu, w zwykłych dżinsach wskakujesz na moto i lecisz przez miasto. Wszystko jest fajnie, przewiewnie i wygodnie. Gorąco robi się dopiero gdy na jednej z krzyżówek wjeżdżasz na plamę oleju zostawioną przez starego Jelcza. Przednie koło ucieka, a ty lądujesz na tyłku i zanim zatrzymasz się po przejechaniu 20 metrów po asfalcie żałujesz, że nie chciało ci się przebrać w motocyklowe ciuchy.

Obie sytuacje, mimo że czysto teoretyczne, mogą się przydarzyć każdemu motocykliście. I wtedy pojawia się dobrze znane, dramatyczne pytanie: jak żyć? Na szczęście nie musisz pytać o to premiera – my znamy odpowiedź. Jest już patent na to, aby w mieście nie przegrzewać się, stojąc w korku, i jednocześnie zachować spory poziom bezpieczeństwa. Ten patent to dżinsy motocyklowe.

W ofercie polskich importerów i producentów znajduje się sporo dżinsów motocyklowych. Większość wytwórców stosuje podobne rozwiązanie na ochronę naszych czterech liter w razie sytuacji kryzysowej. Jest to połączenie mocnego, grubego dżinsu, paneli z plecionki kevlarowej DuPont lub aramidowej i ochraniaczy CE kolan i bioder. Każdy z producentów prezentowanych modeli spodni ma odmienne spojrzenie na kwestię Kevlaru – u jednych jest to gruba pleciona siatka, u innych grubsza lub cieńsza tkanina z nici aramidowej. Panele różnią się również wielkością i zakresem ochrony – w Ixonach plecionkę kevlarową mamy tylko na pośladkach, we Freestarach są to duże szorty do kolan, a w ofercie Draggina znajdą się i takie, które mają całą podszewkę z grubej plecionki Kevlarowej.

Kwestia protektorów też jest nie bez znaczenia, bo choć prawie wszystkie spełniają wymogi normy EN 1621-1 dla ochraniaczy kolan, często różnią się od siebie dość znacznie. Dla przykładu RedLine’y i szyte w Polsce MottoWeary korzystają z protektorów Knox; Büse i Freestary stosują Sas Tecki, a Polo korzysta z własnego patentu o nazwie SafeMax.

Niektóre spodnie mają protektory w standardzie, w innych trzeba za nie dopłacić. W kilku przypadkach patenty na zapewnienie bezpieczeństwa w kryzysowych sytuacjach zostały sprawdzone w testach (Draggin Drayko), reszta sprawdza się w życiu.







regulacja długości  
Gdy siedzisz na motocyklu, nogawki nieco się podciągają, więc większość spodni motocyklowych jest przedłużona, by podczas jazdy miały odpowiednią długość. Jednak gdy zsiadasz, nogawki robią się za długie, więc albo je podwiniesz, albo będziesz zamiatał chodnik. Dobrym rozwiązaniem jest tu regulacja długości. Takie patenty w swoich dżinsach zastosowały Motto Wear i RedLine (skracanie za pomocą sznurków) oraz Ixon (napy).   
 
Listwy z napami, zapewniające trzy długości nogawek, to patent ze spodni Ixon Squat Navy.   RedLine’y, oprócz możliwości skrócenia spodni, mają specjalny haczyk do zaczepiania nogawki o sznurówki

Oprócz kwestii bezpieczeństwa, kilku producentów zastosowało ciekawe patenty ułatwiające życie. Są one w ramce poniżej oraz w ramkach na str. 119, 120, 122 i 124.

Innym tematem jest kwestia ceny, bo wbrew pozorom rozstrzał dość duży (od 239 zł za RetJeansy po 850 zł za Drayko Optix). Do tego podpowiadamy wam, jak rozczytać się w tych śmiesznych znaczkach, na których widnieje instrukcja prania (str. 126). Trudno wybrać tu najlepszego, bo to wy musicie zdecydować, w których dżinsach będzie się czuli bezpiecznie i komfortowo. My natomiast podpowiadamy, z czego możecie wybierać, a jest tego niemało.









Wodoszczelni
Seca zastosowała bardzo przydatny bajer: wodoszczelna kieszeń zabezpieczy twoje dokumenty, telefon lub pieniądze przed zalaniem w razie niespodziewanego oberwania chmury.  

Ta sprytna kieszonka z kawałka gumowanej ceraty może okazać się bardzo przydatna podczas deszczu. 

skóra, teks czy dżins?
Ciuchy motocyklowe są szyte ze specjalnie garbowanej skóry, materiałów tekstylnych (takich jak cordura) i dżinsu. Skóra zawsze oferowała wysoki poziom bezpieczeństwa oraz odporność na ścieranie i rozdarcia, materiały tekstylne odznaczają się nieco niższą odpornością na tarcie, ale są przewiewne, lekkie i wodoodporne. A dżins? Okazuje się, że w ciągu kilku ostatnich lat zastosowanie go w ciuchach motocyklowych bardzo się rozwinęło. To za sprawą połączenia zwykłego dżinsu o wysokiej gramaturze z nicią aramidową lub kevlarową DuPont i protektorami CE stosowanymi w ciuchach motocyklowych. Nieoficjalne testy przeprowadzone przez brytyjski instytut SATRA, zajmujący się badaniami nad produktami konsumenckimi, dowiodły, że dżins w połączeniu z kevlarem nie ustępuje skórze, jeśli chodzi o odporność na przetarcia i wysoką temperaturę (dżinsy z kevlarem poddane tarciu przetrwały prawie 5 sekund, skóra wytrzymała około 4 sekund). Wyniki są co prawda nieoficjalne, niemniej pozwalają z dużą pewnością przewidywać, że dżinsy motocyklowe mogą wykazywać równie wysoki poziom bezpieczeństwa, jak ciuchy tekstylne czy skórzane.    





Ważne: kupowanie dżinsów w internecie jest jak strzelanie z kałacha do mrówki – trafić na oko naprawdę trudno. Rozmiarówki różnią się tak bardzo, że jeśli chcecie sobie oszczędzić kłopotów, nie sugerujcie się napisem na metce, tylko zmierzcie spodnie osobiście zachodu z wymianą.
Center

zobacz galerię

Zobacz również:
Oto 5 filmów z udziałem motocykli BMW, których nie możesz przegapić!
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij