Motocykl poleca:

Quantya Strada

Poleć ten artykuł:

Tak wrzaśnie ktoś, kto po raz pierwszy zobaczy Quantyę Stradę – enduro na prąd.
Zobacz całą galerię


Turystom, których wyprzedzam, coś nie pasuje: widzą bike'a, ale go nie słyszą. Cisza, brak spalin, ale mamy do czynienia z motocyklem – pierwszym dopuszczonym do ruchu enduro z silnikiem elektrycznym. Produkowany w szwajcarskim Lugano off-roadowy bike ma prostą konstrukcyjnie ramę z rur i stalowy wahacz, widelec upside-down z goleniami o średnicy 41 mm, nieregulowany centralny amortyzator, dwa hamulce tarczowe. Jest w nim coś z roweru do downhillu i z enduro 125 cm3. Ale w tym przypadku najważniejszy jest napęd. Elektryczny silnik, zasilany z baterii litowo- -polimerowych, rozwija 17 KM.


Jak się tym posługiwać? Banalnie prosto – wystarczy przekręcić kluczyk w stacyjce, a później tylko dodawać gazu lub hamować. Życie ułatwia to, że w Stradzie brak klamki biegów i dźwigni sprzęgła.


   
Bez skrzyni biegów, bez sprzęgła... Akumulator i silnik elektryczny z napędem pierwotnym wystarczają. Zamiast tankowania – trzy godziny podłączenia do prostownika. Na razie ładowanie trwa dłużej niż jazda.


Elektryk rusza z kopyta, osiągając 50 km/h o 0,5 sekundy szybciej niż sportowa przecież Yamaha YZF-R 125, i nie traci animuszu aż do prędkości maksymalnej (70 km/h). Daje się przy tym z dziecięcą łatwością składać w zakręty i dobrze hamuje.

Strada może pod tym względem naprawdę zaimponować, ale najbardziej zachwyca jej cicha praca. Wycieczka leśnymi dróżkami, choć właściwie niedozwolona również dla pojazdów elektrycznych, ma większe szanse ujść na sucho. Długość cichej drogi do pracy albo szkoły zależy od dynamiki jazdy (patrz pomiary): szosowa jazda pełnym gazem wyczerpie baterie w pół godziny, w mieście albo podczas offroadu wytrzymają one sporo ponad godzinę. Po godzinie od podłączenia do prądu baterie są naładowane w 80%, pełne ładowanie trwa 3 godziny. Na czele listy wad jest cena – Quantya Strada kosztuje w Niemczech 9531 euro (czyli ponad 35 tys. zł). Ale być może dynamicznyrozwój akumulatorów umożliwi jej obniżenie. W bawarskich miejscowościach Siegsdorf i Landshut można wypróbować, jak smakuje jazda motocyklem w zupełnej ciszy (więcej: www.quantya.eu). 15 minut tej przyjemności kosztuje 15 euro.



Tagi:

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij