Motocykl poleca:

Retro bike’i: Dyskretny urok klasyki

Poleć ten artykuł:

Jeżeli na jazdę możesz poświęcić czas tylko po pracy, twoja maszyna musi być wyjątkowa. Mieliśmy to szczęście, że trafiły do nas aż cztery takie sprzęty.

Z prawej: BMW R NINE T MOTO GUZZI GRISO 1200 8V S.E.
Z lewej: YAMAHA XJR 1300 HONDA CB 1100 Zobacz całą galerię

Lazurowe Wybrzeże. Przed kawiarnią we francuskim Cassis zatrzymuje się coraz więcej ludzi. Ich uwagę przykuwają cztery chłodzone powietrzem retro nakedy. To daje do myślenia. No bo przecież konstruktorzy prześcigają się dziś w coraz to nowszych technologiach, a tymczasem ludzie zachwycają się motocyklami wyglądającymi jakby sprzed dziesiątek lat.

Wiadomo, że micha bikera cieszy się na widok motocykla nie z powodu jego grzanych manetek, elektronicznie sterowanych przepustnic czy ABS-u. Bike musi mieć w sobie „coś” i te maszyny bez wątpienia to mają. Wiedzieliśmy o tym, a mimo to reakcja Francuzów nas zaskoczyła. BMW R nineT, Moto Guzzi Griso, Yamaha XJR 1300 i Honda CB 1100 mają bowiem niesamowitą siłę przyciągania spojrzeń. Mało tego – sprawiają, że człowiek już tylko patrząc na nie, wie, iż potrafi ą zapewnić bardzo intensywne doznania. Przy czym każda z tych maszyn robi to na swój własny sposób.

NineT wyrywa z butów

Nawet jeśli nie lubisz beemek, zapewne przyznasz, że R nineT jest najpiękniejszą maszyną z biało-niebieską szachownicą, jaką kiedykolwiek zbudowano w niemieckiej fi rmie. Złośliwiec powie, że to w ogóle pierwsza ładna beemka, niemniej jednak fakt jest faktem – wygląd tego sprzęta wyrywa z butów. Realizacja idei fajnego roadstera zaczyna się od podwozia. Zastosowano tu bowiem (tak zresztą jak w S 1000 RR i S 1000 R) coś innego niż Telelever. Widelec upside-down na pewno ucieszy tych, dla których dobre wyczucie przedniego koła jest równie ważne, jak benzyna w zbiorniku.

Na tej maszynce, dojeżdżając do ciasnego winkla, najpierw mocno wciskasz klamkę hamulca o bardzo precyzyjnym punkcie zadziałania, potem w miarę wchodzenia w zakręt stopniowo ją zwalniasz, by w pełnym złożeniu całkowicie odpuścić. Ta technika sprawdza się świetnie, więc po każdym kolejnym zakręcie twoja radość z jazdy jest coraz większa. Dętkowe Continentale mocno wgryzają się w asfalt nawet przy niskich temperaturach, nie musisz się więc stresować przyczepnością opon. Nad kontaktem tylnego koła z nawierzchnią czuwa dość sztywno zestrojony centralny amortyzator. Ponieważ jego reakcje nie są zbyt delikatne, podczas dłuższej jazdy dziurawą drogą zdarzyło mi się raz czy dwa zakląć, zwłaszcza po strzale w kręgosłup. Ale jeśli nie dolega ci jeszcze codzienne łupanie w krzyżu, nie ma tragedii.

Zresztą, kto by się przejmował komfortem, skoro w każdym winklu można odkręcać aż do granicy przyczepności opon, a dzięki świetnie leżącej w dłoniach kierownicy i twardej kanapie dobrze czujesz wszystko, co dzieje się na styku opon z asfaltem? Ja się w każdym razie nie przejmowałem, bo wszystkie wrażenia towarzyszące jeździe beemką są bardzo bezpośrednie i prawdziwe.

Każda z pozostałych maszyn tego testu ma do zaoferowania więcej komfortu, jednak żadna z nich nie wydaje się tak szlachetna. I nie chodzi o to, że są gorsze albo mniej przyjazne. Nic z tych rzeczy! Rzecz w tym, że nawet po trzech dniach śmigania tym sprzętem potrafiłem znaleźć coraz to nowe detale, dowodzące staranności wykonania. Pokrętło z kutego aluminium, służące do hydraulicznej regulacji amortyzatora, bajerancka półka widelca – także z kutego aluminium – czy umieszczony w okrągłym reflektorze maleńki emblemat BMW – to i nie tylko to jest ładne i przemyślane.

Tagi: retro bike | testy | testy porównawcze | R nineT | Honda CB 1100 | Moto Guzzi Griso 1200 8V S.E. | Yamaha XJR 1300

Oceń artykuł:

4.5

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij