Motocykl poleca:

Test Caterpilar B15Q: Pancerny smartfon

Poleć ten artykuł:

Caterpilar wypuścił na rynek pancernego smartfona B15Q. Choć producent zapewnia odporność telefonu na wodę, pył i wstrząsy, to nasz test pokazał, że niektóre z tych obietnic są trochę na wyrost. 

Zobacz całą galerię

Producent obiecuje: Oto smartfon dla prawdziwych twardzieli – wodo-, pyło- i wstrząsoodporny. To zasługa pancernej obudowy z anodowanego aluminium oraz odpornej na zarysowanie szybki ekranu o przekątnej 4 cali. Smartfon bazuje na Androidzie 4.4 KitKat, ma 4 GB pamięci, 1 GB RAM-u i może obsłużyć kartę microSD o pojemności do 32 GB. Jego mózgiem jest procesor Quadcore 1,3 GHz. Obsługuje sieci 2G i 3G, przy czym działa na dwie karty SIM. Całość uzupełnia aparat z matrycą 5 Mpx i lampą na diodzie LED. Litowo-jonowa bateria o pojemności 2000 mAh umożliwia do 16 godzin rozmów. Masa: 170 g. Wymiary: szerokość 69,5 mm, wysokość 125 mm, grubość 14,95 mm.

Gniazdo microUSB zabezpiecza solidna gumowa zatyczka 20 minut w zimnej wodzie i uszczelka przepuściła...     Zaparowany obiektyw aparatu nie najlepiej świadczy o wodoodporności
     

Sprawdziliśmy: Gdy go zobaczyłem, pomyślałem: – Muszę go mieć! Telefon wygląda przekozacko! Dałem sobie siana z porównywaniem parametrów typu prędkość procesora, pojemność pamięci czy RAM-u (te wartości nie porażają), skupiłem się na odporności. Dzięki gumowanej obudowie B15Q genialnie leży w dłoni. Przy czym nie ma stresu: jak ci z niej wypadnie, twarde lądowanie ze 180 cm nie robi na nim żadnego wrażenia (pozostały tylko rysy na aluminiowej obudowie, ale z nimi telefon wygląda jeszcze lepiej). Producent obiecuje wodoodporność wg normy IP67 (czyli całkowita ochrona przed pyłem oraz ochrona przed zalaniem przy zanurzeniu do 1 m w czasie do 30 min). 1,5-godzinną jazdę na motocyklu w przeciekającej kieszeni Cat zniósł bezproblemowo. Fajnie, że ekran, nawet gdy jest mokry, działa bez zarzutu. Jednak zanurzenie na głębokość 60 cm w zimnej wodzie (ok. +10 stopni) na 20 minut spowodowało zaparowanie od wewnątrz obu obiektywów (tył i przód), latarki oraz częściowo wyświetlacza. Mimo to telefon nadal działał. Po zdjęciu obudowy widać wodę, która przedostała się przez uszczelkę wokół baterii. Po kilku godzinach telefon samoczynnie się resetował – pomogło mu porządne suszenie. W czasie drugiej próby w akwarium (+25o, głębokość 50 cm) woda nie przeniknęła przez uszczelkę, ale oba obiektywy zaparowały… Stara Motorola Defy lepiej dawała radę – kręcenie filmów czy robienie zdjęć pod wodą w aquaparku było bezproblemowe.
Jeszcze większym rozczarowaniem jest bateria – 16 godzin rozmów? Nigdy się nawet nie zbliżyłem do tego wyniku. Fakt, używałem internetu (włączone wi-fi). Jednak przy stanie naładowania baterii 30% potrafi się nagle wyłączyć. Największą zaletą B15Q jest wygląd. Dwie wtopy oznaczają, że ocena „taki sobie” i tak jest łagodnym wyrokiem.     

Cena: 1399 zł
 
 

 

Tagi: smartfon

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij