Motocykl poleca:

Test: Honda FireBlade SP vs. Kawasaki ZX-10R

Poleć ten artykuł:

Sprawdzamy, czy zmodyfikowany Blady w wersji SP poradzi sobie z najmocniejszym reprezentantem Kraju Kwitnącej Wiśni – Kawą ZX-10R.   

HONDA FireBlade SP vs. KAWASAKI ZX-10R Zobacz całą galerię

W leżącym nad Morzem Śródziemnym blisko granicy z Francją hiszpańskim Lloret de Mar nieliczni turyści mijają nas obojętnie, jedynie załoga radiowozu z napisem Policía Municipal przygląda się maszynom z zainteresowaniem. Wąsaci gliniarze chyba czują, że trafi li na ustawkę. Zmodyfikowana Honda FireBlade w wersji SP rzuciła wyzwanie Kawasaki ZX-10R.

Blady nie ma łatwego zadania. No bo co z tego, że jego wersja z 1992 r. zapoczątkowała klasę lekkich, bardzo mocnych superbike’ów i przez długi czas dominowała w tym towarzystwie, skoro od tamtej pory inne konstrukcje zaczęły nadawać ton? Kawasaki ZX-10R staje do tego pojedynku z tytułem mistrzowskim w World Superbike. Jakby tego było mało, ma dodatkowe mapy zapłonu, elektronicznie sterowane przepustnice, kontrolę trakcji oraz – jak wynika z kwitów – wyraźną przewagę mocy: jej piec generuje aż 200 KM.

Najnowszy Blady ciągle nie ma ride-by-wire ani kontroli trakcji. Niemniej dłubnięto co nieco przy głowicy i wydechu, co poprawiło rozwijanie mocy; przy okazji wyciśnięto z silnika o 3 KM więcej (Honda deklaruje moc 181 KM). Wersja SP broni się przed pasażerem lekkim zadupkiem i jednomiejscową kanapą.

Po odpaleniu silników maszyny kręcą około 2000 obr/min. Żadna nie ma regulowanej klamki sprzęgła, sprzęgła z antyhoppingiem pracują lekko, przy czym to Kawy wymaga nieco większej siły. Pierwszy bieg w Hondzie zapina się z mocnym uderzeniem. Ruszamy. Zaczyna się starcie – czy sama moc wystarczy? Honda twierdzi, że nie.

Litr różni się od litra

Maszyny wyraźnie różnią się od siebie, np. pod względem pozycji bikerów. Obaj siedzą blisko kierownicy, z tym że dosiadający Kawy niżej i z mocniej ugiętymi kolanami. Taka pozycja jest świetna na tor wyścigowy. Do jazdy po szosie podnóżki można zamontować niżej, co daje wyraźnie mniejsze ugięcie nóg w kolanach. Honda nie oferuje takiej opcji. Niemniej jej projektanci zajęli się często krytykowaną pozycją jeźdźca. Połówki kierownicy są teraz nieco dłuższe i trochę bardziej przygięte w dół, podnóżki zamontowano o 10 mm bardziej z tyłu. Jeździec siedzi znacznie wyżej niż na „dziesiątce” Kawy.

Niespiesznie jedziemy w stronę gór. Komin ZX-a-10R brzmi mrukliwym gangiem, silnik cały czas przypomina o swej obecności. Honda mruczy łagodniej. Podczas montażu jednostki napędowej wersji SP tłoki są tak dobierane pod względem masy, że różnica wagowa wynosi co najwyżej 1 gram na cylinder. Gdy silnik pracuje na wysokich obrotach, takie rozwiązanie zmniejsza mechaniczne obciążenie układu korbowego i sprzyja kulturalniejszej pracy.

Tagi: Honda FireBlade | KAWASAKI ZX-10R | testy porównawcze

Oceń artykuł:

4.7

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij