Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
3.5

Test Kawasaki Versys 650: Lepszy i ładniejszy

Nowa wersja Versysa 650 wreszcie nie wygląda jak upośledzony cyklop. To i pozostałe zmiany mogą spowodować, że wreszcie zdobędzie rynki europejskie. W każdym razie pobicie poprzednika nie powinno być problemem.

Od ostatniej modernizacji małego Versysa minęło pięć lat, więc przyszedł czas na nowe oblicze. Zwłaszcza że tego typu turystyki stają się coraz popularniejsze. Nowa twarz Versysa przyciąga spojrzenia, jest zatem nadzieja, że przyciągnie też więcej zainteresowania niż „upośledzony cyklop”, który – choć był dobrym motocyklem – właśnie z powodu wyglądu nie zdobył popularności w Europie. ER-6f i ER-6n szły jak ciepłe bułeczki, a Versys zamiatał tyły. Podobną cenę płacił Versys 1000, który pojawił się w 2011 roku.

Teraz jest lepiej. Spiczasty nos ze skośnookimi reflektorami zastąpił oryginalną owiewkę z podwójną lampą w kształcie grzybka. Przekaz obecnego wyglądu jest jasny: to sportowa koncepcja Versysa, coś między turystykiem i nakedem.

Na szczęście zmiany nie ominęły silnika. Nowy, jednoczęściowy wydech wykonany z nierdzewki oraz zmodyfikowane mapy zapłonu zwiększyły moc twina o 5 KM – do 69 KM, co wreszcie zbliża maszynę do generującego 72 KM ER-6. Mocniejszy kop, ostrzejszy wygląd – wreszcie coś się dzieje!   

Spokój i wygoda
Jedynka zapięta, odjazd. Piecyk mruczy i pracuje łagodnie. Nie ma tu poszarpywania, twardych wstrząsów. Kolejne biegi wchodzą lekko, a dysponująca regulacją klamka sprzęgła nie wymaga użycia dużej siły. Szybko dogaduję się z Versysem, więc pierwsze wiraże wychodzą intuicyjnie. Kawa – dysponująca rozstawem osi 1415 mm (dla porównania – Suzuki V-Strom 650: 1560 mm) – pozwala bez wysiłku wprowadzać się w winkle i jedzie precyzyjnie obranym torem. Czyli jest płynnie, łatwo i przyjemnie.

Versys to kwintesencja funbike’a, jeśli chodzi o prowadzenie. A czy może być też turystykiem? Kawasaki mocno poszło właśnie w tym kierunku. Silnik osadzono w silentblockach, podnóżki powędrowały o 15 mm w dół i 20 mm do przodu, szyba jest prawie dwa razy większa, pojemność zbiornika paliwa wzrosła o 2 litry, wzmocniono stelaż zadupka, zwiększono ładowność aż o 30 kg, a wsporniki kufrów są tak zintegrowane z maszyną, że teraz mniej rzucają się w oczy. Nie ma wątpliwości: Versys nie chce być już funbike’em, a jeśli już, to takim, który dobrze daje sobie radę także w codziennej eksploatacji, a nawet podczas podróży.

 Nowe zegary wyglądają oryginalnie i czytelność jest nie najgorsza.   Widelec ma regulację napięcia wstępnego sprężyny (lewa goleń) i tłumienia odbicia (prawa – na zdj.). 
Nowe zegary wyglądają oryginalnie i czytelność jest nie najgorsza.  Widelec ma regulację napięcia wstępnego sprężyny (lewa goleń) i tłumienia odbicia (prawa – na zdj.). 

Versys dojrzał, ale na szczęście wciąż ma w sobie iskierkę funbike’a. To, czego próbkę miałem na pierwszych metrach, Kawa kontynuowała podczas szybszej jazdy. Obuta w nowe Dunlopy D 222 z łatwością wchodziła w zakręty, elegancko trzymając się toru jazdy. Widelec upside-down – z dużym zakresem regulacji tłumienia odbicia – a także amortyzator nawet najgorsze nierówności pochłaniały jak poduszka powietrzna. Co ciekawe, ani widelec Showa, ani amortyzator Kayaby nie okupiły tego komfortu ani mdłym tłumieniem, ani kiepskim feedbackiem. Szkoda, że regulacja tłumienia odbicia w amortyzatorze padła łupem księgowego. Na pocieszenie napięcie wstępne sprężyny jest regulowane pokrętłem, a ustawienie podstawowe jest dobre.

Hamulec działa dużo skuteczniej niż w poprzedniku i oferuje lepsze wyczucie. Amortyzator stracił regulację tłumienia, ale zyskał pokrętło do regulacji napięcia sprężyny. 
Hamulec działa dużo skuteczniej niż w poprzedniku i oferuje lepsze wyczucie. Amortyzator stracił regulację tłumienia, ale zyskał pokrętło do regulacji napięcia sprężyny. 

Do niezłych zawieszeń dochodzi komfortowa pozycja za sterami. Siedzisz wygodnie na szerokiej, miękkiej kanapie, a większa szyba oferuje świetną ochronę. Szkoda, że pokrętła umieszczono na zewnątrz szyby, więc o regulacji podczas jazdy możesz zapomnieć. Niżej osadzone podnóżki zwiększają kąt ugięcia kolan, ale wciąż są wystarczająco wysoko, by nie ocierały o asfalt podczas ostrzejszej jazdy. Oprócz tego na nowym Versysie siedzisz bardziej odprężony, a nie – tak jak poprzednio – w stylu: „do ataku!”.

Przy okazji zmian zyskały hamulce. Heble z pływającymi zaciskami agresywniej wgryzają się w tarcze niż w poprzedniku, mają lepszą dozowalność i lepszy feedback. Nowy ABS Boscha pracuje raczej w ukryciu. Dzięki niemu podczas gwałtownego hamowania tył nie traci kontaktu z podłożem. Tak trzymać!

Można poszaleć 
W tę techniczną harmonię idealnie wpisuje się silnik. W całym zakresie obrotów pracuje kulturalnie i z klasą. Mimo umiarkowanej mocy ciągnie bez zadyszki i zwiechy momentu obrotowego. Moim zdaniem spokojna praca bardziej zwraca uwagę niż +5 KM. Być może dlatego, że zmierzona moc starszego Versysa wynosiła 66 KM, różnica jest więc niewielka.

Przy średniej prędkości wystarczy, jeśli pozwolisz wskazówce obrotomierza poruszać się w okolicy 5000 obr/min, ale gdy chcesz ostrzej polatać po winklach, musisz ją podciągnąć do górnego zakresu obrotowego. Między 7000 a 10 000 obr/min silnik bierze się do roboty, chętnie reaguje na gaz i w tym zakresie zapewnia łagodną, prawie niezauważalną zmianę biegów. Teraz bowiem dwa z trzech mocowań silnika są osadzone na gumach, dzięki czemu kierownica i podnóżki prawie nie wpadają w wibracje. Jakby chciały cię upewnić o zmianie nastawienia Versysa.

Trzydzieści klocków 
Jest jeszcze jeden argument na korzyść nowego Versysa. Ma kosztować 29 900 zł (31 900 z ABS-em). Taka kasa za uniwersalny i dojrzały, a przy tym wciąż rozrywkowy motocykl, jakim jest Versys 650, to propozycja, nad którą na pewno warto się zastanowić. 

 

Co nowego? 

SILNIK

  • moc zwiększona z 64 do 69 KM
  • dwa mocowania na silentblockach (do tej pory: jedno)
  • zmieniony układ wydechowy (kolektor i tłumik tworzą jedną całość)      

PODWOZIE 

  • widelec od Showa zamiast od Kayaby (sprężyna w lewej, tłumienie w prawej goleni)
  • napięcie wstępne sprężyny amortyzatora regulowane pokrętłem
  • podnóżki przesunięte o 15 mm w dół i 20 mm do przodu  
  • zmienione przednie zaciski, tylna tarcza hamulcowa zwiększona z 220 do 250 mm
  • udoskonalony ABS (modulator ciśnienia Bosch 9,1 MB)  
  • wzmocniony stelaż zadupka, dzięki czemu ładowność wzrosła ze 180 do 210 kg 

INNE

  • nowy wygląd owiewek
  • szyba powiększona o 70%
  • regulacja wysokości szyby w zakresie 60 zamiast 30 mm
  • 21, a nie 19 litrów mieści zbiornik paliwa
  • stelaże kufrów lepiej zintegrowane z ramą  (szerokość z kuframi spadła o 100 mm)  
  • większe lusterka
  • nowe zegary       
dane techniczne Kawasaki Versys 650
SILNIK
Budowa chłodzony cieczą, 2-cylindrowy, 4-suwowy, rzędowy, wałek wyrównoważający, rozrząd DOHC, 4 zawory na cylinder, smarowanie z suchą miską olejową, wtrysk paliwa, średnica gardzieli 2 x 38 mm, regulowany katalizator.
Elektryka alternator 336 W, akum. 12 V/14 Ah
Przeniesienie napędu mech. sterowane, wielotarczowe sprzęgło mokre, skrzynia 6-biegowa, łańcuch O-ring, przełożenie wtórne 3,067. 
Śr. cylindra x skok tłoka 83 x 60 mm
Pojemność skokowa 649 cm3
Stopień sprężania 10,8:1
Moc maks. 69 KM (51 kW) przy 8500 obr/min
Maks. moment obr. 64 Nm przy 7000 obr/min
PODWOZIE
Rama kratownicowa z rur stalowych, silnik jako element nośny. 
Zawieszenie przód – widelec upside-down, śr. goleni 41 mm, regulowane napięcie wstępne sprężyn i tłumienie odbicia, tył – 2-ramienny wahacz z aluminium, centralny amortyzator bezpośrednio mocowany, regulowane napięcie wstępne sprężyn.
Hamulce przód – dwie tarcze, śr. 300 mm, 2-tłoczkowe zaciski pływające, tył – jedna tarcza, śr. 250 mm, 1-tłoczkowy zacisk pływający, ABS. 
Felgi aluminiowe
Wymiary opon 120/70 ZR 17 / 160/60 ZR 17
WYMIARY I MASY
Rozstaw osi 1415 mm
Kąt główki ramy 65°
Wyprzedzenie 108 mm
Skoki zawieszeń p/t 150/145 mm
Wysokość siedziska 840 mm
Masa z pełnym zbiornikiem paliwa 216 kg
Dopuszczalna masa całkowita 426 kg
Poj. zbiornika paliwa/rezerwa 21/3 l
CENA 29 900 zł (z ABS-em 31 900 zł)

 

zobacz galerię

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Mam tą Kawę od 3 miesięcy, 7300 km nabite w różnych warunkach, zaliczony wypad w Alpy i cóż mogę powiedzieć, test oddaje całość, naprawdę przyjemny motocykl w prowadzeniu, komfortowy, zwinny, zakręty na nim przychodzą same :) Dodatkowo w mieście naprawdę korki nie straszne.
     
    Szyba daje radę jednak mając 180 cm przy maksymalnym jej wysunięciu brakuje jej jakichś 5 cm żeby zawirowania ominęły głowę.

    ~Seba, 2015-10-08 20:53:12
  • avatar
    zgłoś
    Nie tylko jest atrakcyjny ale tak że świetnie się go prowadzi. Polecam tego kawasaki każdemu entuzjaście motorów

    miko?aj, 2015-04-28 11:04:27
  • avatar
    zgłoś
    <p>Kawasaki Versys 650 nie tylko nie straszy już swoim wyglądem, ale nawet przyciąga spojrzenia. Ze swoją atrakcyjną ceną i dopracowanym silnikiem powinien stać się rynkowym hitem.&nbsp;</p><br /><br /><a href="/testy/Test-Kawasaki-Versys-650-Lepszy-i-ladniejszy,9088,1">Zobacz artykuł</a>
    ~Motocykl Online, 2015-04-27 09:56:30
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij