Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
4.9

Test Romet Classic 400

Romet Classic 400 nie tylko dobrze wygląda, ale również daje mnóstwo radości z jazdy. W czasie testu sprawdziliśmy czy ma jeszcze jakieś zalety.

Test: Romet Classic 400 Test: Romet Classic 400

Nostalgia jest ostatnio w cenie, więc praktycznie wszyscy producenci oferują motocykl o klasycznym wyglądzie. Romet Classic 400 od strzału skojarzył mi się z Yamahą SR 400, choć tak naprawdę jest kopią znanej na rynku azjatyckim Hondy CB 400 SS (z chłodzonym powietrzem i olejem silnikiem z enduraka XR-a 400). Na Zachodzie znają go pod marką Mash czy SWM. Nie ma się co oszukiwać – Classic 400 powstaje w Chinach pod nazwą Shineray 400, ale w tym przypadku nie ma powodów do wstydu.

Konie w galopie

Silnik jest całkiem udany – za zasilanie odpowiada wtrysk paliwa. W głowicy pracują cztery zawory, którymi steruje jeden wałek rozrządu. Singiel odpala na dotyk i zaskoczy cię kulturą pracy. Płynnie i bez zająknięcia kręci aż do odcinki (czerwone pole zaczyna się od 10 000 obr/min, ale odcinka zapłonu przychodzi przy ok. 9000). Wprawdzie maksymalną moc 26,5 KM uzyskuje dopiero przy 7500 obr/min, ale przecież na co dzień nie ma potrzeby kręcić go tak wysoko. Przy 5500 obr/min na tylne koło trafia maksymalny moment, czyli 30 Nm. To wystarcza do sprawnego przemieszczania się, tym bardziej że Romet waży tylko 151 kg.
Innym pozytywnym zaskoczeniem jest pięciobiegowa skrzynia: kolejne przełożenia zapinają się precyzyjnie, a droga dźwigni jest krótka. Całkiem dynamiczny silnik i wygodna pozycja (mocno kojarząca mi się z WSK-ą, którą upalałem kiedyś na polach) to mieszanka, którą polubisz. Szczególnie w mieście.

W chłodniejsze dni singiel Rometa udowodnił, że ma niewiele z abstynenta – średnio spalił 5,3 l/100 km. Dzięki niewielkiej masie nie będziesz narzekał na poręczność, a wręcz na Classicu 400 poczujesz się trochę jak na rowerze. Mimo dość zwartej budowy, na brak miejsca za sterami nie będą narzekać nawet wyrośnięci. A przy tym zadbano, żebyś po przejażdżce miał na czym oko zawiesić. Uwagę zwracają ładnie otapicerowana kanapa, wlew paliwa oraz wydechy (choć chciałoby się soczystszego gangu).

Test: Romet Classic 400 Test: Romet Classic 400
Dobra w dzień czytelność klasycznych zegarów spada w nocy. Czerwone pole obrotomierza to ściema – zapłon odcina przy 9000 obr/min. Bagażnik ma nawet haczyki do zaczepienia bagażu. Szacun za metalowy błotnik.


Romet trzyma styl
- zarówno błotniki, jak i osłony pod kanapą są stalowe – żadnej ściemy, czyli plastiku! Zegary wyglądają klasycznie, tyle że ich wykonanie nie poraża urodą, podobnie mają się sprawy z lusterkami, klamkami oraz lampami (przednia zaskakująco skutecznie rozjaśnia mrok).

Miękki kręgosłup Romana

Romet daje spore pole do przeróbek. Jednak jeśli nie utoniesz w pomysłach na przeróbki, lecz postanowisz zaszaleć na winklach, wtedy rozczarują cię dwie sprawy. Po pierwsze, zawieszenia są miękkie jak kręgosłup polityka. W czasie hamowania widelec mocno nurkuje, a w mocniejszych złożeniach brakuje wyczucia, co się dzieje na styku opon z asfaltem. Z tyłu zastosowano dwa amortyzatory – żeby więc myśleć o jeździe z pasażerem trzeba je na maksa utwardzić.
Opony Kenda nie dały powodów do niepokoju: nie było mowy o niechcianym uślizgu nawet na mokrym, i to przy temperaturach poniżej +5o C. Niemniej nie wzbudzały one za dużego zaufania, a w złożeniu trudno było mi wyczuć, na ile mogłem sobie jeszcze pozwolić.
Druga słabość Classica 400 to heble, które działają jak rządząca nami dziś ekipa (czyt.: bez zahamowań). Niestety, takie sobie hamulce zabierają sporo frajdy z jazdy. Z przodu dwutłoczkowy zacisk wgryza się w tarczę o skromnej średnicy 276 mm. Efekt nie poraża, nawet jeśli do roboty zapędzisz równocześnie tylny bęben. Uwaga! W modelu 2017 zastosowano zupełnie nowe hamulce, które dozbrojono w ABS. Czy był to krok w dobrym kierunku sprawdzimy niebawem.

Romet nie jest ideałem, ale musisz sobie odpowiedzieć na bardzo ważne pytanie - czego oczekujesz od tego typu motocykla? Classic daje mnóstwo radości z jazdy, a do tego na bank poznasz nowych znajomych - wystarczy stanąć na tankowanie, a wokół Rometa błyskawicznie się zbierze grupa gapiów.
Model 2017 przetestujemy już niebawem.

Dane techniczne

SILNIK  
Budowa:  chłodzony powietrzem, 4-suwowy, 1-cylindrowy, rozrząd OHC,.
   4 zawory, smarowanie z suchą miską olejową, wtrysk paliwa
Elektryka alternator 230 W 
Przeniesienie napędu mechanicznie sterowane, wielotarczowe sprzęgło mokre, 
  skrzynia 5-biegowa, napęd łańcuchem.
Śr. cylindra x skok tłoka 85 x 75 mm
Pojemność skokowa 397 cm3
Stopień sprężania 8,8:1
Moc maksymalna 26,5 KM (19,5 kW) przy 7500 obr/min
Maks. moment obrotowy 30 Nm przy 5500 obr/min
   
PODWOZIE  
Rama: pojedyncza, kołyskowa, z rur stalowych.
Zawieszenia: przód – widelec teleskopowy, śr. goleni 41 mm, tył – dwuramienny wahacz stalowy, dwa amortyzatory, regulowane napięcie wstępne sprężyn.
Hamulce: przód – jedna tarcza, śr. 276 mm, zacisk dwutłoczkowy, tył – bęben, śr. 160 mm.
Koła szprychowane
Opony w teście Kenda Cruiser
Rozmiar opon p/t 100/90-18 / 130/70-18
   
WYMIARY I MASY  
Rozstaw osi 1420 mm
Dł./szer./wys. 2105/760/1130 mm
Wysokość siodła 800 mm
Masa własna 151 kg
Pojemność zbiornika paliwa 14 l

zobacz galerię

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Fajna maszynka, może się podobać, tylko strasznie dużo pali. Jeżeli ktoś lubi takie klimaty, a woli zatrzymać kasę w portfelu, a nie wydać na stacji powinien też zerknąć na Junaki albo Bartona Classic. Może i mniejsza pojemność ale znacznie lepsze spalanie i zwinność.
    Romek, 2017-05-22 22:15:02
  • avatar
    zgłoś
    5.3litra normalnie zenada tyle to spalaja 600cc
    ~robik, 2017-05-17 20:08:22