Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
3.3

Test Yamahy MT-09 Tracer: Ostry turystyk

Stary Kontynent oszalał na punkcie Ciemnej Strony Japonii. Ten szał doprowadził do sprzedania około 12 000 egzemplarzy MT-09 w Europie. Nic dziwnego, że Yamaha stworzyła na jego bazie turystyka. Oto Tracer. 

Zima w Hiszpanii jest specyficzna: przed porannym startem jazd testowych termometr w kokpicie Tracera pokazywał +2o C. Czyli jak na hiszpańskie standardy było zimno. Pierwszych kilkanaście kilometrów autostradowej dojazdówki pozwoliło docenić goretexowe ciuchy Dane i owiewkę Tracera. Górne partie nóg są na tyle chronione, że nie zdążyłem zmarznąć. Dłonie, o które dbają ładne, ale oszczędne handbary, miały się nie najgorzej, choć palce zdążyły zmarznąć przy dużych prędkościach.

 

Dość mocno wycięta po bokach szyba dobrze chroni tułów przed naporem wiatru. Niestety, przy moim wzroście najniższa jej pozycja kierowała strugę lodowatego powietrza prosto pod kask, mrożąc szyję na amen. Pierwszy mój wniosek był taki: przy najbliższym postoju nie wolno zapomnieć o podniesieniu szyby, która ma 30-milimetrową regulację. Po tym zabiegu było dużo lepiej: strumień szedł ponad kaskiem, tyle że po schowaniu się za owiewką było dość głośno.

Siedzenie Tracera jest bardzo wygodne, a pozycja zdecydowanie turystyczna, mimo że kolana są dość mocno ugięte. Dzięki temu miałem aktywniejszą pozycję, co prowokowało bardziej sportową jazdę. Jeśli wolisz bardziej turystyczny styl, zawsze możesz podnieść siodło z 845 do 860 mm, i to bez użycia narzędzi. Możesz też o 10 mm do przodu lub tyłu przesunąć kierownicę, ale do tego potrzeba już narzędzi. Co ważne, pozycja na Tracerze zupełnie nie męczy – po 250 km czułem się jakbym dopiero na niego wsiadł. To zasługa bardzo wygodnego, większego niż w nakedzie i grubszego o 3 cm obicia kanapy.

Centralny amortyzator zamontowano niemal poziomo. To sprzyja jego progresywności.    
Handbary mają styl i świetnie wyglądają. Żeby lepiej chroniły przed wiatrem, mogłyby bardziej zachodzić w dół.  Znane od lat czterotłoczkowe zaciski, do tego ABS. Hamulce są skuteczne i dobrze dozowalne. Czego chcieć więcej? Centralny amortyzator zamontowano niemal poziomo. To sprzyja jego progresywności.    
     

Serce jak dzwon
Serce, czyli silnik, jest przeszczepem z MT-09, tzn. wciąż ma 115 KM. To mocny punkt motocykla: na 6. biegu nawet od 40 km/h sprzęt będzie przyspieszał płynnie, z niewielkimi wibracjami, ale bez szarpania. Skrzynia biegów jest dobrze zestopniowana, a bodaj najbardziej uniwersalnym biegiem jest czwórka. Do tego sprzęt jest szybki – prędkości rzędu 180-200 km/h to dla niego żaden problem.

Choć wystartowałem z włączoną najłagodniejszą mapą B, szybko przełączam się na Standard. Mapa B jest świetna, gdy chcesz spokojnie turlać się lub trzymać stałą prędkość na autostradzie – silnik pracuje gładko jak sumienie byłego ministra Nowaka. Wdzięczni za nią będą początkujący, którzy zdecydują się na Tracera. W trybie Standard reakcje na gaz są bardziej bezpośrednie i energiczne, dając dużo więcej frajdy. Świetna jest też reakcja na polecenia prawego nadgarstka. To, co często jest problemem w systemach ride-by-wire, tutaj działa bez zarzutu. Ponad 87 niutonometrów momentu silnika typu Crossplane gwarantuje świetną zabawę.

 

 

 

Nie daj się zwieść
Tracer to wprawdzie turysta, ale nie daj się zwieść – to wciąż jest MT, czyli Master of Torque (mistrz momentu obrotowego). Spece z Yamahy zeznali, że tryby pracy Tracera zostały wygładzone w stosunku do nakeda, ale jak to mówią: bajera to potęga. Już w Standardzie widzę, że Tracer ma ząbki niewiele mniej ostre niż MT-09. Wystarczy sypnąć z garści na dwóch pierwszych biegach, a przód wyrwie do góry. W najagresywniejszym trybie A jest to jeszcze prostsze, a na wyjściach z zakrętów motocykl wyrywa jakby go diabeł ścigał. Wtedy reakcja na gaz jest nawet za ostra. Świetnie, gdy chcesz poszaleć i się pobawić, gorzej, gdy chodzi ci o turystyczne pomykanie, zwłaszcza z pasażerem. Zabawa zaczyna się już od około 4000 obr/min, przy 6000 jest jeszcze lepiej, i trwa aż do 8500, gdy masz do dyspozycji pełny moment obrotowy.

 

Na szczęście kontrola trakcji Tracera nie miała wiele roboty, mimo że latałem po drogach o pokruszonym i śliskim asfalcie i było widać, że w cieniu jest zmarznięty. Nie wkraczała zbyt szybko do akcji, dopuszczając delikatne uślizgi. Dopiero gdy spróbujesz zerwać przyczepność, dość brutalnie przypomni o sobie. Jeśli zechcesz, wyłączysz ją, przytrzymując przycisk w kokpicie.

Ten zaś jest dobrze wyposażony i czytelny, a obsługa za pomocą przełączników na kierownicy jest prosta jak konstrukcja kałacha. Mały i duży przebieg, poziom paliwa, termometr, średnie zużycie paliwa, zasięg rezerwy, czas jazdy i zapięty bieg – ma wszystko, czego potrzebuje turysta. Jest i gniazdo zapalniczki.

Jak na rollercoasterze
Wjeżdżamy w bardziej kręty etap trasy. Temperatura rośnie do +18o. Na pierwszy ogień idą hamulce. Dobrze znane 4-tłoczkowe zaciski na tarczach o średnicy 298 mm są skuteczne i mają wyraźny punkt zadziałania. Nie mam problemów z jego wyczuciem, a seryjny nieodłączany ABS nie zaczyna działać zbyt wcześnie. Inaczej jest z tyłem – to raczej asystent przodu, bo ABS szybko wkracza do akcji. Zawieszenia są wyższe niż w MT-09 (skoki: przód 137 mm, tył 130), a napięcie wstępne sprężyn i tłumienie dobicia zostały zwiększone. Dobrze wybierają nierówności i są komfortowe. Przód wciąż mógłby być nieco twardszy, na szczęście dysponują regulacją. Tył oferuje fajną progresywność: nawet większe dziury wybiera z dużym spokojem, nawet nie zbliżając się do granicy dobicia, nie buja i zapewnia komfort.

Motocykl dzięki niewielkiej masie (210 kg z płynami) daje się łatwo prowadzić, choć w zakrętach zdarza mu się odrobinę poszerzyć tor jazdy. Nie mam pewności, czy przyczyną jest przedni zawias, czy opony Dunlop D222, które – mimo że oferują dobrą przyczepność – mogłyby zapewniać nieco lepszy feedback. Ale przecież to turystyk, a nie sportowiec. Kierownica jest tu szersza niż w MT-09, a zbiornik paliwa większy o 4 litry, co pozwala przejechać ponad 300 km. Średnie zużycie paliwa podczas prezentacji wyniosło 5,6 l/100 km, przy czym zejście do 5 l/100 km nie powinno być problemem.

 Zbiornik ma 18 l pojemności. To spokojnie wystarczy na ponad 300 km. Średnia w teście wyniosła 5,6 l/100 km, ale da się zejść niżej.      Zegar wygląda jak czarna skrzynka, na szczęście jest czytelny i wyraźny, a do tego podaje sporo informacji. Szyba dobrze chroni, choć przy większych prędkościach wibruje i jest za nią troszkę za głośno.    
Zbiornik ma 18 l pojemności. To spokojnie wystarczy na ponad 300 km. Średnia w teście wyniosła 5,6 l/100 km, ale da się zejść niżej.     Zegar wygląda jak czarna skrzynka, na szczęście jest czytelny i wyraźny, a do tego podaje sporo informacji. Szyba dobrze chroni, choć przy większych prędkościach wibruje i jest za nią troszkę za głośno.
   

Wygląd motocykla przyciąga spojrzenia. I nic dziwnego: design łączący R-szóstki i FZ1 Fazera w turystycznym wydaniu wygląda świetnie. Idealnie pasują do tego diody LED, panele o wyglądzie imitującym carbon, ładne handbary  i wloty powietrza jak plastry miodu. Czyli: dynamicznie, nowocześnie i stylowo.

Jaka to kasa?
Wszystko sprowadza się do pytania, ile kosztuje Tracer. Tu Yamaha wykonała kawał dobrej roboty, bo 40 900 zł za mocnego turystyka z kontrolą trakcji i ABS-em w serii to duża rzecz. Choć w tej klasie nie znamy jeszcze wszystkich cen na ten sezon, zaryzykuję stwierdzenie, że Tracer będzie najtańszy. Czy to wystarczy, aby dołożył konkurencji?      

Dane techniczne Yamaha MT-09 Tracer
SILNIK
Budowa czterosuwowy, chłodzony cieczą, trzycylindrowy, rzędowy, rozrząd DOHC, cztery zawory na cylinder, smarowanie z mokrą miską olejową, wtrysk paliwa, katalizator.  
Przeniesienie napędu mechanicznie sterowane, wielotarczowe sprzęgło mokre, skrzynia sześciobiegowa, napęd tylnego koła łańcuchem.
Śr. cylindra x skok tłoka 78 × 59,1 mm
Pojemność skokowa 847 cm3
Stopień sprężania 11,5 : 1
Moc maks. 115 KM (84,6 kW) przy 10 000 obr/min
Maks. moment obr. 87,5 Nm przy 8500 obr/min
PODWOZIE
Rama grzbietowa z aluminium
Zawieszenia przód – widelec upside-down, śr. goleni 41 mm, regulacja tłumienia odbicia i napięcia wstępnego sprężyn; tył – mocowany systemem dźwigni pojedynczy amortyzator, regulacja tłumienia odbicia i napięcia wstępnego sprężyny, dwuramienny wahacz z aluminium.  
Hamulce przód – dwie tarcze, śr. 298 mm, zaciski 4-tłoczkowe, tył – jedna tarcza, śr. 245 mm, zacisk jednotłoczkowy, nieodłączany ABS, kontrola trakcji. 
Skoki zawieszeń p/t 137/130 mm
Rozmiary opon p/t 120/70-17 / 180/55-17
WYMIARY I MASY
Rozstaw osi 1440 mm
Kąt główki ramy 66o
Wyprzedzenie 100 mm
Dł./wys./szer. 2160/1375/950 mm
Wysokość kanapy 845/860 mm
Masa z płynami 210 kg
Pojemność zbiornika paliwa 18 l
CENA 40 900 zł

zobacz galerię

Zobacz również:
Podróż na trzech turystycznych maszynach w pięknym krajobrazie Pirenejów – brzmi genialnie. Żeby nie było tak miło, odbędzie się tam pojedynek o tytuł najlepszego turystyka. BMW pragnie zemsty, więc zwycięstwo to kwestia honoru.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij