Motocykl poleca:

Test kasków: 3 w 1

Poleć ten artykuł:

Kaski wielofunkcyjne łączą cechy jeta, integrala i orzecha. Czy to przyszłość kasków motocyklowych? A może, jak twierdzą niektórzy, jeśli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego?

Test kasków motocyklowych Zobacz całą galerię

Na udział w naszym teście zdecydowało się tylko siedmiu producentów. Miało być ich – według nas – więcej choćby dlatego, że nigdy jeszcze nie testowaliśmy kasków tego typu. Być może wzięło się to stąd, że mieliśmy kłopoty z ich nazwaniem. Modułowe? Systemowe? Wielofunkcyjne? A może hybrydowe? Ostatecznie za najlepszą uznaliśmy nazwę kaski wielofunkcyjne.

Wstydliwi producenci
Mimo że patent na garnek trzy w jednym, tzn. oferujący zalety jeta, integrala i orzeszka, jest stosunkowo młody, w ten temat weszło już kilku dużych producentów. Na początku roku Nolan pokazał N44. Kaski wielofunkcyjne są też w ofercie X-Lite’a, Grexa, Airoha, Caberga, a także dużych niemieckich firm – Polo i Louisa. Jest tego tyle, że spokojnie zebrałoby się około 15 garnków podpadających pod hasło „all-in-one”. Niestety, nie wszyscy producenci zdecydowali się na udział w teście. Szkoda...

Czy kask „all-in-one” z wpiętą szczęką jest ciągle jeszcze jetem, czy już integralem?

Nie ulega wątpliwości, że kaski typu jet nie zapewniają takiego poziomu bezpieczeństwa, jak integrale, które podczas upadku dzięki szczęce lepiej chronią przed obrażeniami twarzy. Dlatego kaski z pełnym wizjerem i szczęką były bardziej torturowane na stanowisku pomiarowym podczas prób odporności na uderzenia (patrz ramka pt. „Między młotem a kowadłem”), jety natomiast były badane jedynie pod kątem odporności na uderzenia z boku. Oba typy kasków musiały przejść identyczny test na zrywanie, bo ma to takie samo znaczenie zarówno wtedy, gdy masz na głowie jeta, jak i integrala.

Wróćmy do ochrony szczęki: w przypadku kasków integralnych najlepsze wartości opóźnienia oscylują obecnie w okolicach 60 g. Wartości opóźnień od 150 g są uznawane jako krytyczne. We wszystkich kaskach wielofunkcyjnych biorących udział w tym teście stwierdziliśmy wartości znacznie powyżej 160 g. Co to oznacza? To, że daleko im do poziomu bezpieczeństwa integrali (podkreślmy – jeśli chodzi o ochronę szczęki). Ale przecież chodzi także o to, by nie przejechać twarzą po asfalcie – nietrudno wyobrazić sobie skutki takiego zdarzenia.

W rzeczywistości już niewielkie prędkości mogą spowodować u bikera poważne obrażenia, którym porządna część szczękowa mogłaby zapobiec. Ale co to znaczy „porządna część szczękowa”? Przetestowanie tego elementu dało pewność, że osłona szczęki jest w stanie uchronić przed jeszcze większymi obrażeniami niż gdyby jej nie było.

W przypadku garnka Nexo wartości tłumienia energii uderzeń nie były dużo gorsze niż poziom niektórych kasków certyfikowanych zgodnie z normą ECE kasków P/J (homologacja na integrala i jeta). Biorąc pod uwagę bezpieczeństwo, mimo że można szczękę wymontować, powinieneś cały czas mieć ją zamontowaną w kasku. Czy kask „all-in-one” z zamocowaną szczęką jest ciągle jeszcze jetem, czy już integralem? Jak go traktować i co w takim razie wybrać? Bezpieczeństwo dzięki domontowaniu szczęki, czy więcej powietrza, czyli wersję bezszczękową? Tyle wątpliwości…

Tagi: test | test kasków motocyklowych | kask | Kaski

Oceń artykuł:

2.3

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij