Motocykl poleca:

Test porównawczy crossówek 450

Poleć ten artykuł:

Mimo popularności MX2 (do 250 cm3), klasą królewską ciągle jest MX1. To właśnie do motocykli o pojemności 450 cm3 trafiają najważniejsze nowinki techniczne.
Zobacz całą galerię


W crossówkach 450 standardem staje się wtrysk paliwa. W sezonie 2008 Suzuki zostawiło pozostałe marki daleko z tyłu, kasując je doskonale działającym układem wtryskowym. Dostał go RM-Z 450, który ma jeszcze jedno bajeranckie rozwiązanie – brak w nim akumulatora. Rok później wtrysk znajdujemy i w Kawasaki, i w Hondzie. Ludzie z tej drugiej firmy odwalili kawał dobrej roboty (ramka na str. 46 pt. „Ważne zmiany”): koła, kierownica i hamulce – tylko te elementy wzięto z dotychczasowej wersji.

Po nieudanym starcie w mistrzostwach świata MX Aprilia przypuściła kolejny atak, tym razem z nietypowym w tej klasie – twinem. KTM, Suzuki i Yamaha w maszynach na sezon 2009 ograniczyły się do drobnych zmian. A co z Husqvarną i z TM-em Racing? Tym razem nie wzięły udziału w szkole latania.



Sześciu gości
Mgła powoli się unosi, odsłaniając piaszczystą trasę hiszpańskiego toru w Talavera de la Reina. Do takich warunków znakomicie pasują opony Pirelli MT 32 Mid-Soft, które dostały wszystkie testowane maszyny. Hiszpan Jonathan Barragan, uczestnik MŚ MX, jest zachwycony – bardzo rzadko ma szansę trenować w takich warunkach. Na co dzień jeździ bowiem na twardym jak kamień torze. W minionym sezonie ten 23-letni zawodnik zajął czwarte miejsce w MŚ MX1, bez wątpienia należy więc do najlepszych motocrossowców świata. Ale i inni nie wypadli sroce spod ogona. Zespół jeźdźców testowych to sześciu gości z pięciu krajów.


APRILIA
Silnik V2, aluminiowo-stalowa rama czy podwójny wydech (z prawej) – inwencja konstruktorów Aprilii chyba nie zna granic. W supermoto i enduro ich odwaga przyniosła już efekty. W motocrossie droga do sukcesu zapewne będzie trudniejsza.
   


Aprilia MXV 450
Nietypowy gang silnika Aprilii odbija się echem od ściany lasu i od pagórków. Gdyby nie on, trudno byłoby domyślić się, że mamy do czynienia z dwucylindrowcem. Bardzo smukła sylwetka, kształt zbiornika i kanapy, podobnie jak wskazanie wagi (MXV bez paliwa waży 108 kg, czyli mniej więcej tyle, co jednocylindrowe Kawa, KTM i Suzuki) nasuwają skojarzenie z klasycznym singlem. Poniżej linii zbiornika paliwa w wyglądzie dominuje V2 o kącie rozwarcia cylindrów 77O. Niestety, nie potrafi on sprostać dynamice podczas startu z niskich obrotów, jaką wykazują single konkurencji: bike przyspiesza łagodnie i płynnie, ale bez ikry. Od jeźdźców Aprilia wymaga przede wszystkim jednego: przyzwyczajenia się do nietypowej w klasie 450 charakterystyki silnika.

Kto zakuma silnik, z resztą spokojnie da sobie radę. Np. gdy nauczy się wykorzystywać szeroki zakres obrotów użytecznych, będzie mógł dość rzadko jak na MX zmieniać biegi. Krótkoskokowy twin kręci do 12 500 obr/min. Taka charakterystyka jest dobra na miękką trasę w Talavera de la Reina, ale będzie gwoździem do trumny na krętych odcinkach. Łagodna moc aż do średnich obrotów jest typowa raczej dla crossówki klasy 250. W efekcie często brakuje kopa. Dotyczy to wystawionej do porównania wersji Big Bang, w której iskra przeskakuje w obu cylindrach prawie równocześnie. Oprócz niej, MXV 450 występuje w odmianie Screamer. Ma ona inne mapy zapłonów i inny jeden wałek rozrządu. Gdyby Screamer miał większy moment obrotowy w dolnym zakresie obrotów i deczko wyższą moc maksymalną, byłaby to zdecydowanie lepsza propozycja.

A co z podwoziem? Zero obsuwy. Widelec Marzocchi i amortyzator Sachs zestrojono komfortowo, hamulce działają znakomicie. W dynamicznym starcie przeszkadza pozycja na motocyklu. Podnóżki są zbyt daleko z tyłu, a kierownicę zbyt mocno przesunięto do przodu. Aby znaleźć miejsce na przedni cylinder, główkę ramy przesunięto do przodu o dobre 5 cm w porównaniu z singlami. Ponieważ podnóżków nie można przesunąć do przodu, bo przeszkadza blok silnika, Aprilia ma zestaw cech, które trudno zaakceptować – lekki przód i nietypową ergonomię.


SUZUKI
Mniej więcej rok temu Suzuki zaszokowało pierwszym wśród crossówek 450 cm3 sprzętem zasilanym wtryskiem paliwa. Zalety tego rozwiązania przyćmiły usterki skrzyń biegów. Podobno dali sobie z nimi radę.
   


Suzuki RM-Z 450
Awarie skrzyń biegów, które dolegały eremzetom 450 w 2008 r., zawaliły fabrykę naprawami gwarancyjnymi. Dlatego przed sezonem 2009 zabrakło poważniejszych ulepszeń. Energii wystarczyło jedynie na nowe mapy zapłonów.

Na szczęście zalety tego sprzęta (dobra poręczność, elastyczny silnik, dysponujący sporym momentem już od najniższych obrotów) nie wywietrzały. Przeszkadzają natomiast zbyt surowa praca silnika, umiarkowana chęć do wkręcania się na obroty i zawiasy nie najlepiej radzące sobie z niewielkimi nierównościami.

Tagi:

Oceń artykuł:

4.0

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij