Motocykl poleca:

Test porównawczy sportowych enduro

Poleć ten artykuł:

Najwięcej sprzedawanych maszyn, najlepsze czasy okrążeń, największe znaczenie – klasa 450 to pierwsza liga wśród motocykli enduro. Dlatego przez łąki, lasy i wertepy przegoniliśmy dziewięć topowych maszyn.
Zobacz całą galerię

Talavera de la Reina leży około 100 km na południowy zachód od Madrytu. Jeszcze kilka lat temu regularnie spotykali się tam najlepsi na świecie jeźdźcy motocrossowi. Przed 10 laty właśnie na tym torze mógłby się odbywać nasz test porównawczy maszyn enduro. Potem stało się to niemożliwe, bo niechęć hiszpańskich władz (znana również w innych krajach) wyparła uprawiających enduro z lasów i wojskowych poligonów. Wysłano ich na ostatnie dostępne dla nich tereny, czyli na specjalnie pod ich potrzeby budowane tory. Nawet najlepiej przemyślane i skonstruowane, nie dają one jednak takiej atmosfery w odbiorze tego sportu i nie ułatwiają rozwijania umiejętności zawodników. Na szczęście niedawno sytuacja zaczęła się poprawiać – enduro powoli wraca do łask. Mistrzostwa krajowe, imprezy międzynarodowe i popularne w wielu krajach serie cross country oraz słynne Sześciodniówki pomagają zapewnić przyszłość tej dyscyplinie.


BETA RR 4T 450
45 KM, 117 kg, 29 500 zł


Fani KTM-a mówią o tym sprzęcie jako o podróbce i wyszydzają napędzane austriackimi silnikami motocykle Bety. Mimo to zaledwie trzy lata wystarczyły, aby motocykle z Florencji zapracowały na opinię doskonale wykonanych maszyn off-roadowych. Sezon 2008 przyniósł jeszcze więcej różnic technicznych między tymi markami. Austriacy przestali bowiem dostarczać Włochom nowy silnik 450 EXC R. Piec z 2007 roku był wyraźnie bardziej łagodniejszy, a w górnym zakresie obrotów brakuje mu nieco pary. W trudnym terenie taka charakterystyka ułatwia jednak opanowanie motocykla. Mimo mechanizmu dźwigniowego tył jest – jak na enduro – dość sztywno zestrojony. Pasuje do tego zastosowana wersja widelca Marzocchi. W innych maszynach – Gas Gasie czy Husqvarnie – pracuje on bardziej czule.


Czyli: mamy tu do czynienia z pierwszorzędnie wykonanym enduro, dysponującym sprawdzonym silnikiem i sportowo zestrojonymi zawieszeniami.

Miejsce 5

Już nazwa enduro mówi o tym, czego można oczekiwać od maszyn tego typu. Oprócz lekkości, poręczności i jak najlepiej zestrojonych zawieszeń, maszyny te muszą być silne, a przede wszystkim wytrzymałe i niezawodne. Są to cechy na pozór nie do pogodzenia, dlatego w sztabach konstruktorów wszystkich firm, chcących istnieć na tym polu walki, na długo przed powstaniem kolejnego modelu dymi się z głów opracowujących poprawki i wdrażających nowe pomysły. W zawodach enduro do zestawu obowiązkowego należą stawiające zawodnikom i motocyklom ostre wymagania, strome podjazdy. Są one tym lepsze, im trudniejsze. A więc najlepiej wytyczać je na maksymalnie rozjechanym, błotnistym terenie. Na takie warunki potrzebne jest specyficzne zestrojenie maszyn, które nie ma wiele wspólnego z zestrojeniem pod motocross. Także procedura testowania endurek jest nieco inna niż w przypadku maszyn crossowych. Dlatego zamiast na typowy tor motocrossowy wysłaliśmy dziewięć testowanych motocykli na specjalny tor, w którego skład wchodzi część crossowa i specjalna. Mieści się on na usianym skałami prywatnym terenie w pobliżu Talavery. Zaangażowaliśmy do tej roboty fachowców: Didi Lachera – sześciokrotnego mistrza Niemiec w motocrossie, Xaviera Puigdemonta – aktualnego mistrza Hiszpanii w enduro i szwedzkiego hardcorowca Calle Bjerkerta.

GAS GAS EC 450 FSR
51 KM, 119 kg, 25 900 zł

Tagi:

Oceń artykuł:

5.0

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij