Motocykl poleca:

Testujemy: TGS Seppster 2 Ice Racer

Poleć ten artykuł:

Nie ma chyba człowieka, na którym Ice Racer nie zrobiłby wrażenia. Można się nim zachwycić albo skrzywić z niesmakiem, ale nie sposób przejść obok niego obojętnie.   

Testujemy: TGS Seppster 2 Ice Racer Zobacz całą galerię

Ta odjazdowa maszyna powstała w niemieckiej wiosce Rappenhof leżącej w pobliżu czeskiej granicy, a jej twórcą jest Tobias Guckel, mózg i właściciel fi rmy TGS Motorcycles. Ten niepozorny koleś to obdarzony nieziemskim talentem mechanik, który pracował niegdyś w teamie obsługującym sprzęty ścigające się w MotoGP. To stare dzieje. Dziś Tobi ma na koncie 74 customy.

Rappenhof to mała, senna wioska, w której nie ma skrzyżowań ze światłami ani przejść dla pieszych, jest za to knajpa o wiele mówiącej nazwie „Wolność”. Październikowy poranek nie napawa optymizmem. Na dworze mżawka i ledwie kilka stopni powyżej zera. Razem z fotografem stoimy przed budynkiem, który niezbyt pasuje do ogólnego obrazu wioski. W dużym oknie stoją niezliczone puchary, a za nimi widać poustawiane jeden obok drugiego motocykle. Po chwili wita nas Tobias Guckel. Przy powitalnej kawie gadamy o jego pracy. Z dumą pokazuje swoje motocykle, a wśród nich dziwaczny pojazd o nazwie Ice Racer.

Maszyna ta wygląda jak z filmu „Gwiezdne wojny”. Przed pięcioma laty, podczas konkursu rozgrywanego w ramach zlotu Harleyów w amerykańskim Sturgis, została wybrana custom bike’em roku. Serce bije mi coraz mocniej, czuję swędzenie w opuszkach palców: lada moment zasiądę za sterami tej maszyny.

5-letni sen Ice Racera

Tobias krząta się przy motocyklu i po chwili oświadcza: „Powinien pojechać, mimo że ostatni raz jechałem nim w Sturgis. Kilkanaście metrów na jedynce”. Cieszę się, że po Sturgis Tobi założył inne opony. Oryginalnie Metzelery Karoo miały bowiem po 140 stalowych, własnoręcznie wytoczonych kolców. Każdy z nich miał długość 20 mm i ważył 65 g. „Pamiętam, że kolce wkręcaliśmy przez całą noc. A że były cholernie ostre, krew lała się obficie. Na szczęście nikomu nic poważnego się nie stało”. Na dzisiejszą jazdę maszyna też dostała Metzelery Karoo, w które dla zachowania klimatu wkręcono trochę śrubek.

Turbodoładowany silnik rozwija moc ok. 95 KM. Uwierz na słowo – to w zupełności wystarczy.

Tobias wypycha maszynę przed budynek. Wynoszący 183 cm rozstaw osi i bardzo pochylona główka ramy w połączeniu z niewielkim skrętem wymagają ciągłego przepychania w przód i w tył. Wygląda to trochę jak wyjazd ciężarówką z bardzo ciasnej zatoczki. Patrząc na te manewry, zachodzę w głowę, co będzie, jak przyjdzie mi zawrócić w wąskiej uliczce. Wtedy odzywa się Tobi: „Wiem, że jesteś doświadczonym jeźdźcem i objeździłeś już nieco sprzętów, mimo to muszę cię ostrzec: uważaj, żeby nic ci się tu nie wkręciło!”. Mówiąc to, pokazuje otwarty pierwotny napęd łańcuchem, następnie otwarty kosz sprzęgła, a na koniec dwie wielkie zębatki z łańcuchami napędowymi, ulokowane z obu stron tylnego koła.

Tagi: testy | TGS Seppster 2 Ice Racer

Oceń artykuł:

5.0

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij