Motocykl poleca:

Testujemy interkom Interphone F5MC

Poleć ten artykuł:

Nigdy nie sądziłem, że interkom może być tak przydatnym urządzeniem. Zwłaszcza taki, który potrafi tyle, co F5MC. Sprawdziłem, ile najwyższy model firmy Interphone ma zalet oraz czy ma jakieś wady.

Testujemy interkom Interphone F5MC. Zobacz całą galerię

F5MC to najwyższy model interkomu Interphone’a. W nasze łapki trafił Dual Pack – komplet na dwa kaski. F5MC ma sporo przydatnych funkcji. Pozwala połączyć do czterech interkomów (dzięki funkcji Anycom mogą być to dowolne systemy Bluetooth, niekoniecznie Interphone’a). Jest również możliwość podłączenia telefonu lub nawigacji, słuchania radia z RDS-em, muzyki z MP3 lub telefonu oraz funkcje automatycznej regulacji głośności i redukcji szumów oraz możliwość głosowego wybierania numerów telefonicznych. Centralka interkomu jest wodo- i pogodoodporna. Jak zeznaje producent, bateria (jej ładowanie trwa około 3 godzin) zapewnia nawet 12 godzin rozmów lub 700 godzin czuwania.

Jak to działa?

Interkom F5MC sprawdziliśmy na wszystkie możliwe sposoby. Jeździliśmy solo, na dwa motocykle, na jednym z pasażerem. Słuchaliśmy radia, rozmawialiśmy, dzwoniliśmy. Ale od początku. Szybko przekonaliśmy się, że bez instrukcji obsługi ani rusz. Na szczęście, gdy zapoznaliśmy się z nią, obsługa stała się niemal intuicyjna. Na dodatek nie sprawia to większej trudności, nawet gdy masz rękawice na dłoniach. Jest 8 języków, w których można wybierać: czeski, rosyjski, angielski, niemiecki, włoski,  hiszpański, francuski i japoński lub chiński. Polskiego brak.
Urządzenie obsługuje się pięcioma przyciskami – góra, dół, plus, minus i przycisk centralny. Połączenie interkomów jest stosunkowo łatwe, a wszelkie instrukcje podaje lektorka. Automatyczna regulacja głośności pozwala swobodnie rozmawiać do około 140 km/h. Powyżej tej prędkości zrozumienie słów wymaga skupienia uwagi, a powyżej 160 km/h stają się one kompletnie niezrozumiałe. Czyli jest nieźle. Dźwięk należy do czystszych, mimo że urządzenie jest podatne na zakłócenia. Podczas rozmów dość często pojawiały się szumy i trzaski – prawdopodobnie od siejących CB-radiem ciężarówek, a już na pewno od linii energetycznych, które biegły nad drogą. Realny zasięg działania w czystym polu na autostradzie wynosi około kilometra, powyżej rozmowa jest przerywana. W rzeczywistości bateria zapewnia 4-5 godzin rozmów.
Połączenie interkomu z telefonem pozwala wykonywać i odbierać telefony i np. słuchać muzyki. Odbierać można, wypowiadając zwykłe „halo”. Wtedy rozmowa przez interkom czy słuchanie radia zostają przerwane. Rozmowa telefoniczna czy słuchanie muzyki odbywa się naprawdę komfortowo – głos jest wyraźny, a mikrofon czuły.
Jeśli to my dzwonimy, możemy chcieć ostatniego wybieranego numeru lub zadzwonić głosowo za pomocą prostego „call XXX” (gdzie XXX to nazwa, pod którą zapisałeś odbiorcę telefonu). Ta funkcja działa niestety mało precyzyjnie. Urządzenie wyszukuje numer za pomocą Google Search, przy czym polskie imiona i nazwiska powodują, że równie dobrze mógłbym mówić po chińsku. Urządzenie ogarnia tylko proste frazy. Jeśli puściłeś muzykę z telefonu, odtwarzacz możesz obsługiwać tylko za jego pośrednictwem (sprawdzone na HTC i Sony Xperia). Być może inne smartfony pozwalają zaprząc do tego interkom.
Dużo łatwiej jest z obsługą radia – skanowanie jest proste (góra, dół) po każdej znalezionej stacji dowiadujemy się, co to za rozgłośnia i jaką ma częstotliwość. Jest opcja zapamiętywania ośmiu stacji. Radio ma RDS, choć czasem zdarzyło mu się przeskoczyć na inną stację bez poinformowania o tym (ech, to Radio Maryja!). Bateria zapewnia co najmniej 4 godziny słuchania radia (zależnie od głośności; może być więcej).
Co wkurza? Za długie kable łączące mikrofon, słuchawki i interkom, wspomniane zakłócenia i mało uniwersalna wtyczka do ładowania. Urządzenie oferuje sporo funkcji i kosztuje 1779 zł za zestaw Dual Pack. Można je też kupić w wersji solo za 979 zł. Po szczegóły zajrzyj na www.intermotors.pl, czyli na stronę oficjalnego importera Interphone.

  • spory zasięg    
  • wyraźny dźwięk
  • łatwa obsługa    
  • duża liczba akcesoriów    
  • czas działania baterii
  • możliwość połączenia telefonu, nawigacji lub nawet 4 interkomów
  • częste zakłócenia
  • mało uniwersalny kabel do ładowania
  • brak języka polskiego
  • to wciąż drogi sprzęt
  • za długie kable
  • głosowe wybieranie numerów

 

AKCESORIA: dwóm centralkom Interphone F5MC towarzyszy bogaty zestaw akcesoriów: po dwa zestawy montażowe – przyklejany i zakładany pod skorupę; cztery mikrofony – dwa na pałąku i dwa na rzepie (przyklejane we wnętrzu kasku); osiem przyklejanych rzepów pod głośniki i oczywiście cztery głośniki/słuchawki – po dwa na kask. Są też naklejki pod mikrofon montowany we wnętrzu kasku, dodatkowe gąbki wygłuszające na mikrofony, przewód ładujący USB, podwójny przewód ładujący jack-to-jack (rozdzielacz pozwala podłączyć obie centralki naraz), a także dwa klucze i zapasowe śrubki potrzebne do montażu przy użyciu mocowania pod skorupę. Jest też kabel do podłączenia MP3 lub telefonu. Ładowarkę sieciową USB trzeba dokupić osobno.
Z ciekawych akcesoriów możesz dokupić jeszcze wyjście na słuchawki i mikrofon (umożliwia korzystanie z interkomu bez kasku, np. na rowerze) oraz dwa powerbanki. Jeden z nich ma ogromną pojemność 9000 mAh, a drugi (7500 mAh) ma interesującą opcję – dołączone kable rozruchowe, dzięki którym możesz odpalić swój motocykl na przykład wtedy, gdy wyładował się akumulator.

Tagi: test | interkom | Interphone F5MC | akcesoria motocyklowe

Oceń artykuł:

3.0

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij